Wiadomości

Łukaszenka przyznaje: Białoruś się nie rozwija, jest w światowym ogonie

Dziś prezydent Białorusi powiedział publicznie to, co większość jego poddanych od dawna odczuwa na własnej skórze. Podczas spotkania z przedstawicielami rządu, Banku Narodowego oraz obwodowych i stołecznych władz wykonawczych na temat wyników gospodarczych 2017 roku stwierdził, że Białoruś się nie rozwija.

2 min czytania
Fot. Kremlin.ru via Wikipedia, CC 4.0
Fot. Kremlin.ru via Wikipedia, CC 4.0

Dziś prezydent Białorusi powiedział publicznie to, co większość jego poddanych od dawna odczuwa na własnej skórze. Podczas spotkania z przedstawicielami rządu, Banku Narodowego oraz obwodowych i stołecznych władz wykonawczych na temat wyników gospodarczych 2017 roku stwierdził, że Białoruś się nie rozwija.

Aleksander Łukaszenka odważył się przyznać, że w ciągu ostatnich siedmiu lat, gdy produkt krajowy brutto wzrósł średnio na świecie o 25 proc., na Białorusi panuje stagnacja.

Prezydent przyznał, że niepokoi go nie tylko brak ożywienia gospodarczego w skali całego kraju, ale również nierównomierna dynamika rozwoju poszczególnych regionów Białorusi. Uważa jednak, że powody, na które powołuje się rząd wyjaśniając katastrofalną sytuację gospodarczą w kraju – kryzys finansowy, zła koniunktura – to są jedynie wymówki.

Jesteśmy w tyle. Jesteśmy w światowym ogonie w zakresie rozwoju technologii i oczywiście poziomu życia ludzi”- powiedział Łukaszenka.

W świetle kamer zażądał od urzędników niemożliwego; aby w ciągu bieżącego roku sprawili, że przeciętne wynagrodzenie przekroczy poziom 1000 rubli (ok. 1650 złotych). Zrugał gubernatorów za to, że jeszcze żaden z obwodów nie przedstawił mu planów poprawy jakości życia społeczeństwa w 2018 roku;

Według mojej informacji, nie jesteście w stanie osiągnąć i utrzymać zarobków na poziomie 1000 rubli”.

Łukaszenka przyznał, że wie, co stoi za historycznie niskim poziomem inflacji pod koniec ubiegłego roku

Wy dosłownie wycisnęliście z przedsiębiorstw obiecany tysiąc. Ale i tak 2/3 ludności nie widziała takich wypłat nigdy na oczy. Połowa ma mniej niż 650 rubli. A 10 proc. ludności kraju nie zdołała zarobić więcej niż 300. To mieszkańcy rejonów, którzy nie mają alternatywy w zatrudnieniu” – przyznał.

ZA: KRESY24.PL

dam

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej