Białoruski dyktator Aleksander Łukaszenka po raz kolejny straszy, że w przypadku zamknięcia przez Polskę granicy z Białorusią, on odpowie tym samym, czym zablokuje tranzyt na drodze z Rosji i Chin do Europy.
"Jak będą mnie dusić Polacy czy ktoś tam jeszcze, to czy ja będę patrzeć na jakieś kontrakty? O czym pan mówi. Polacy postanowili zamknąć granicę - proszę bardzo, zamykajcie" - oświadczył Łukaszenka w wywiadzie udzielonym Dmitrijowi Kisielowowi, dyrektorowi rosyjskiego holdingu medialnego Rossija Siegodnia.
"My nie tak często jeździmy do Unii Europejskiej. Nasze interesy są dzisiaj w Rosji, w Chinach, na Wschodzie przede wszystkim" - powiedział białoruski lider.
Zasugerował także, że on również mógłby zamknąć granicę, co wpłynęłoby na tranzyt towarów z Zachodu do Rosji i Chin. "A co, jeśli ja zamknę? Co będzie wtedy z towarami, które głównie do Rosji i Chin idą przez nas (nasze terytorium)" - dodał Łukaszenka.
ren/PAP
Komentarze
9 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
a lukaszka twaja familia bardaszka
A to już wiem co będzie powodem przepowiadanej wojny Chińsko Rosyjskiej.
Łukaszenka raczy nie zauważać kto, kogo napadł. I jak dłużej to potrwa, to Unia będzie myślała tak jak on, że to wina Polaków.
"Gdzie ty widzisz kobietę, ja widzę kawał szmaty" - to jeden z wielu komentarzy, jakie posłanka PO Marta Wcisło otrzymuje od hejterów. Polityczka przyznaje, że wiele tego typu skandalicznych wiadomości dociera do niej kiedy jest gościnią w programach TVP Info. - Szczególnie dużo było ich po moim wystąpieniu z posłem Łukaszem Mejzą, kiedy były protesty po śmierci pani Izabeli z Pszczyny. W trakcie moich wypowiedzi na wizji na moją pocztę, Facebooka, Twittera, Messengera i WhatsApp'a przychodzi fala uderzeniowa obrzydliwego hejtu. Moi pracownicy nie nadążają blokować tych najbardziej wulgarnych - wyjaśniła w rozmowie z Onet.pl Marta Wcisło.
Można spokojnie ukuć termin "głupi jak łukszenka".
Jak zamknie Chińczykom tranzyt towarów to baćka prędzej zdechnie.
Tylko z czego ta ruSSka hołota będzie wtedy żyć? Bez przemytu wódy, fajek i narkotyków szybko pójdą z torbami. PS. Epidemia ASF wygasa od czasu, gdy na granicy zrobiło się tłoczno. Jakoś zdechłe dziki zakażone ASF już się nie "przerzucają" na stronę Polski.
Zamykaj, proszę, zamykaj natychmiast !
Wtedy zaczną dusić kołchożnika jeszcze Chiny.