- Michnik jest człowiekiem, który niczego się nie brzydzi, powiedział, żeby „odpie….ć” się od generała Jaruzelskiego. Doszlusował do Jaruzelskiego, Kiszczaka oraz zdrajców i agentów sowieckich, współpracował z nimi, żeby komunizm nie upadł i przybrał formę postkomunizmu. Za pieniądze RSW, które było własnością KC PZPR Michnik zbudował imperium finansowe i medialne, które od lat dezinformuje, dezintegruje i prowadzi dywersję informacyjna wobec polskiego społeczeństwa. Te zadania Michnik przejął po „Trybunie Ludu” i za nie otrzymał wysokie wynagrodzenie ze strony właścicieli PRL. Dzięki oportunizmowi Michnika, właściciele PRL włączyli go do obozu kolaboracji, dzięki temu stał się współwłaścicielem III RP. Na tym tle wiarygodność oskarżeń Michnika i jego cyngli jest tak wiarygodna, jak kiedyś oskarżenia Urbana, Goebbelsa stanu wojennego.

Nie milkną też echa skandalicznej wypowiedzi posła Andrzeja Halickiego, który stwierdził w jednym z wywiadów jakoby żona ministra Antoniego Macierewicza miała współpracować z SB. - Propaganda posowiecka atakuję żonę ministra, ponieważ szef MON wchodzi do elity polityków europejskich… Człowiek, który oszczerczo obraża Hannę Macierewicz jest uczniem Urbana-Goebbelsa - komentuje sprawę Krzysztof Wyszkowski.