Wiadomości

MAK przekazał dokumenty z tupolewa

Instrukcje obsługi samolotu, świadectwa techniczne, książki nawigacyjne, tablice meteorologiczne oraz najprawdopodobniej należące do załogi książka telefoniczna Krakowa i rachunek za hotel – takie m.in. materiały odebrał polski przedstawiciel przy rosyjskim komitecie badającym przyczyny katastrofy (MAK) Edmund Klich.

1 min czytania
MAK przekazał dokumenty z tupolewa
MAK przekazał dokumenty z tupolewa

Instrukcje obsługi samolotu, świadectwa techniczne, książki nawigacyjne, tablice meteorologiczne oraz  najprawdopodobniej należące do załogi książka telefoniczna Krakowa i rachunek za hotel – takie m.in. materiały odebrał polski przedstawiciel przy rosyjskim komitecie badającym przyczyny katastrofy (MAK) Edmund Klich.

Po przekazaniu materiałów Klichowi i spisaniu protokołu 10 tys. stron dokumentów, w dziewięciu kartonach przewieziono do Ambasady RP w Moskwie. Do Polski mają trafić pocztą dyplomatyczną.

- Wcześniej MAK przekazał już Polsce część dokumentów. To 60 różnych pozycji, m.in. przesłuchania osób zaangażowanych w przyjęcie samolotu, pracowników lotniska w Smoleńsku – wyliczał rzecznik prasowy komitetu Oleg Jermołow.

Dokumenty zebrane na miejscu katastrofy były w bardzo złym stanie. – Segregowaliśmy je i oczyszczaliśmy w warunkach laboratoryjnych przez kilka dni – opowiadał „Rzeczpospolitej” jeden z ekspertów. Prace prowadzono w kombinezonach, rękawiczkach i maskach. Brali w nich udział polscy specjaliści.

Polska nie odzyskała książki eksploatacyjnej Tu-154 i dwóch tomów „Instrukcji użytkowania w locie”. - Po konsultacjach z Klichem zdecydowano o pozostawieniu ich w Moskwie na potrzeby dalszych badań komitetu – tłumaczył Jermołowa. A sam Klich dodał, że „na mocy załącznika 13. do Konwencji chicagowskiej to Rosjanie decydują, które dokumenty nam przekażą przed zakończeniem prac MAK.

maj/Rzeczpospolita/Polskie Radio

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej