Wiadomości

Malajkat chce pieniędzy od... Trumpa. Rozbrajająca akcja internautów

Wojciech Malajkat ubolewa nad przyjazdem prezydenta Donalda Trumpa do Polski. Zmartwił go fakt, że może to zakłócić organizowany przed Akademię Teatralną festiwal, a nawet obniżyć frekwencję. Zaproponował więc w liście do prezydenta USA, aby ten wsparł teatr… finansowo.

1 min czytania
Fot. Gage Skidmore via Flickr, CC BY-SA 2.0 / screenshot via Vimeo
Fot. Gage Skidmore via Flickr, CC BY-SA 2.0 / screenshot via Vimeo

Wojciech Malajkat ubolewa nad przyjazdem prezydenta Donalda Trumpa do Polski. Zmartwił go fakt, że może to zakłócić organizowany przed Akademię Teatralną festiwal, a nawet obniżyć frekwencję. Zaproponował więc w liście do prezydenta USA, aby ten wsparł teatr… finansowo.

„Niestety, środki bezpieczeństwa, którymi objęta zostanie wówczas okolica, sprawiają, że jedyną publicznością festiwalu będą mogli zostać agenci Pańskich służb bezpieczeństwa”

- pisze Malajkat, a dalej dodaje:

„Nie oczekujemy zaś niczego więcej niż wzajemności i, być może, drobnej gratyfikacji dla naszych wysiłków kulturalnych. Czy możemy liczyć na Pańskie wsparcie?”

Dalej z kolei tłumaczy się faktem, że zbyt późno dowiedział się o wizycie Donalda Trumpa, by Festiwal przenieść na inny termin.

Aktora wyśmiali internauci:

dam/rp.pl,Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej