Amerykanie planują rozszerzenie definicji małżeństwa. Tym określeniem chcą objąć pary żyjące bez ślubu, a także związki homoseksualne.
Amerykańskie Biuro Spisu Ludności zamierza rozszerzyć definicję rodziny. Rodziną chce określać także pary żyjące bez ślubu, w tym pary homoseksualne, a także sieroty, które mieszkają w rodzinach zastępczych bez adopcji. Zmiany te są argumentowane precyzyjnym określeniem wskaźnika biedy, który jest opracowywany na podstawie spisu ludności.
Pew Research Center i magazyn "Time" przeprowadziły niedawno sondaż, z którego wynika, że czterech na dziesięciu Amerykanów uważa małżeństwo za instytucję przestarzałą. Na pytanie o definicję rodziny 46 proc. ankietowanych Amerykanów odpowiada, że jest to małżeństwo z dziećmi lub bez. Jednocześnie cztery na pięć osób za rodzinę uważa także parę niebędącą w związku małżeńskim, małżeństwo homoseksualne czy samotnych rodziców.
Sondaż pokazał również, że wzrosła liczba dzieci wychowywanych przez jedno z rodziców bądź rodziców żyjących bez ślubu, czy po rozwodzie. Dodatkowo, wiele osób ze względów ekonomicznych zdecydowało się zamieszkać razem, ale bez ślubu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.