Ukraina

„Mam złe wieści dla Rosji”. Oto jak wygląda demilitaryzacja Ukrainy

Doradca ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak stwierdził, że „demilitaryzacja” Ukrainy, której realizacją Władimir Putin uzasadniał rosyjską inwazję na ten kraj, zdecydowanie nie przebiega po myśli krwawego dyktatora.

1 min czytania
Fot. screenshot - YouTube ( Информационное агентство БелТА)
Fot. screenshot - YouTube ( Информационное агентство БелТА)

Doradca ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Mychajło Podolak stwierdził, że „demilitaryzacja” Ukrainy, której realizacją Władimir Putin uzasadniał rosyjską inwazję na ten kraj, zdecydowanie nie przebiega po myśli krwawego dyktatora.

Jednym z dziwnych żądań Rosji na początku tej wojny była »pełna demilitaryzacja« Ukrainy” – przypomniał w mediach społecznościowych Podolak.

To właśnie przeprowadzeniem „demilitaryzacji” państwa ukraińskiego rosyjski dyktator Władimir Putin starał się uzasadniać swą zbrodniczą agresję zbrojną na tej kraj, która przez ponad dwa miesiące jej trwania pochłonęła już życie dziesiątek tysięcy osób.

„Po wczorajszym epokowym spotkaniu 40 ministrów obrony mam dla Rosji złe wieści. Zdolności, szybkość, uproszczona logistyka i rozszerzony zasięg broni” – skonstatował Podolak.

Doradca prezydenta Zełenskiego nawiązał do wczorajszego spotkania w niemieckiej bazie w Ramstein kilkudziesięciu przedstawicieli resortów obrony zarówno krajów członkowskich NATO, jak i spoza Sojuszu Północnoatlantyckiego, którzy rozmawiali o dalszej pomocy w dozbrajaniu Ukrainy.

 

ren/twitter

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej