Rosja

Marcin Przydacz: Rosję trzeba osłabić. Chociaż na jedno pokolenie

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz jest przekonany, że podstawową funkcją sankcji nałożonych na Rosję, za wywołanie przez nią wojny na Ukrainie, jest osłabienie jej agresywnej polityki.

1 min czytania
Fot. Screenshot Youtube Polsat News
Fot. Screenshot Youtube Polsat News

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz jest przekonany, że podstawową funkcją sankcji nałożonych na Rosję, za wywołanie przez nią wojny na Ukrainie, jest osłabienie jej agresywnej polityki.

„Na pewno jest w interesie Polski, żeby Rosja wyszła z tej wojny trwale osłabiona i w sensie militarnym, i w sensie gospodarczym. Przy jej agresywnej polityce” – powiedział „Magazynowi Polska Times.pl” wiceszef polskiej dyplomacji.

Wiceminister Przydacz uważa, że w obliczy narastających neoimperialnych dążeń rosyjskich „trzeba sprawić, żeby Moskwa co najmniej przez najbliższe pokolenie nie była w stanie ponownie doprowadzić do takiego konfliktu, jaki obecnie obserwujemy na Ukrainie”.

Zdaniem wiceszefa MSZ sankcje należy nakładać na Rosję tak do momentu „aż wyrzeknie się swoich agresywnych zachowań i rewizjonistycznej polityki zagranicznej”.

Rosyjski dyktator Władimir Putin rozpoczął zbrodniczą inwazję zbrojną na Ukrainę 24 lutego. Wojna pochłonęła już dziesiątki tysięcy ofiar. A rosyjscy żołnierze dopuszczali się ludobójczych zbrodni na ukraińskiej ludności cywilnej.

W odpowiedzi na zbrodnicze działania putinowskiej Rosji wobec Ukrainy przywódcy państw zachodnich nałożyli na Rosję sankcje.

 

ren/PAP

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej