Ponad 20 tys. chrześcijan uczestniczyło w marszu milczenia w Sudanie po tym jak sekciarska Armia Oporu Pana (LRA) zamordowała 7 osób, w tym 6 przez ukrzyżowanie. Mimo zagrożenia ze strony rebeliantów, zgromadzeni przeszli prawie 4 km boso, z posypanymi popiołem głowami i w strojach pokutnych.
Do marszu wezwali wiernych miejscowi biskupi, aby w ten sposób zaapelować do władz Sudanu o przywrócenie elementarnego bezpieczeństwa i pokoju. W obliczu narastających pogromów chrześcijan i braku reakcji ze stony państwa, Kościół po raz kolejny zwrócił się do świata o pomoc.
Ciała 7 zamordowanych ostatnio wiernych odnaleziono w pobliżu miejscowości Nzara. Byli oni w grupie uprowadzonych 23 września z Ezo 17 młodych ludzi, głównie nastolatków.
Działająca na terenie Sudanu LRA od ponad 20 lat porywa, torturuje i krzyżuje miejscowych chrześcijan. Za cel stawia sobie zawładnięcie całym krajem pod hasłem wprowadzenia prawa opartego na biblijnym dekalogu. Jednak rebelianci dokonują zbrodni na tysiącach osób, o czym większość mediów najczęściej milczy.
MT/Radiovaticana.org
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.