W stanie Guerrero w Meksyku doszło do strzelaniny przed kościołem w czasie, gdy w środku sprawowano Mszę św. Po serii strzałów ksiądz musiał przerwać kazanie.
Zajście miało miejsce 23 czerwca w parafii św. Jana Chrzciciela. Homilię przerwały odgłosy strzałów sprzed kościoła. Duchowny przerwał nabożeństwo. Zamknięto drzwi świątyni, a wierni zaczęli szukać schronienia. Lokalne media informują, że doszło do wymiany ognia między policją a przestępcami.
Kilka tygodni temu w Meksyku został zastrzelony o. Juan Antonio Orozco. W czasie nabożeństwa stał się przypadkową ofiarą strzelaniny.
kak/Churchpop, Stacja7
Komentarze
4 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Meksyk jest troche inny... https://www.youtube.com/watch?v=5tevpQpsf0M
Masz rację. Dalszy ciąg nie był już taki narodowo-dumny. Ksiądz się zorientował i popuścił w sutannę. Niby jaja ze stali, ale zwieracz kakaowy ... jak to u duchownego :)
Jesteś tak poje..ny, że nie wiadomo, z czego ci ojciec mózg wykleił.
Ksiądz musiał przerwać kazanie??? Mięczak. Baba. Cykor. U nas w Polsce są odważniejsi księża. Sam widziałem. Msza, kazanie i nagle do kościoła wchodzi Jarosław, a ksiądz jakby nigdy nic dalej nawija. Kurcze, jaja ze stali, nie to co ten padalec z Meksyku.