Gdy Sąd Najwyższy w Meksyku uznał prawo do adopcji dzieci przez homoseksualistów, kard. Juan Sandoval Iñiguez stwierdził, że ma dowód na przekupienie sędziów przez środowiska gejowskie. W odpowiedzi socjaliści składają w kilkunastu instytucjach i sądach zawiadomienia o "przejawach homofobii" ze strony duchownych.
Lider socjalistycznego ugrupowania Party of the Democratic Revolution (PRD), Jesús Ortega zaapelował do abpa Iñigueza o ujawnienie dowodów na przekupstwo sędziów i swojego partyjnego kolegi. Z kolei gubernator miasta Meksyk, Marcela Ebrard powiedział, że pozwie hierarchę do sądu. - On dobrze wie, że jest kłamcą i zapłaci za to - powiedział polityk.
Zarówno gubernator Ebrard oraz inni członkowie jego socjalistycznej partii zamierzają złożyć skargę na hierarchów Kościoła katolickiego w Meksyku za… homofobię. Socjaliści składają skargi do takich instytucji jak Sąd Najwyższy miasta Meksyk, organizacjach praw człowieka w tym Human Rights Commission of the Federal District i Narodowej Komisji Zapobiegania Dyskryminacji.
Duchowni meksykańscy nie zamierzają bać się politycznych gróźb. Kard. Íñiguez mówi o nowych prześladowaniach za wiarę, które mogą wywołać nową wojnę religijną w Meksyku. A rzecznik diecezji Hugo Valdemar (również oskarżany o szerzenie "mowy nienawiści") kilka dni temu jasno przypomniał, że legalizacja "małżeństw" homoseksualnych i promocja aborcji rozbija rodzinę bardziej niż narkomania. - Dane dowodzą, że nowe prawo antyrodzinne jest bardziej szkodliwe niż zorganizowana przestępczość - przekonywał rzecznik.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.