Wiadomości

Mel Gibson przerywa milczenie. Ale nie mówi o porzuceniu żony

Cztery lata temu reżyser "Pasji" został zatrzymany przez policję za pijaństwo i wykrzykiwanie antysemickich haseł. Teraz opowiada niemieckiej gazecie o swoim nowym filmie i tych wydarzeniach. Przemilcza jednak temat porzucenia żony dla rosyjskiej gwiazdki, a dziennikarze o to nie pytają.

2 min czytania
Mel Gibson przerywa milczenie. Ale nie mówi o porzuceniu żony
Mel Gibson przerywa milczenie. Ale nie mówi o porzuceniu żony

Cztery lata temu reżyser "Pasji" został zatrzymany przez policję za pijaństwo i wykrzykiwanie antysemickich haseł. Teraz opowiada niemieckiej gazecie o swoim nowym filmie i tych wydarzeniach. Przemilcza jednak temat porzucenia żony dla rosyjskiej gwiazdki, a dziennikarze o to nie pytają.

Mel Gibson.

 

Gibson promuje w swój nowy film "Furia". Przy tej okazji zdecydował się na długą rozmowę z nimieckim dziennikiem. "Trudno było nie odnieść wrażenia, że Gibson postrzega dziennikarzy przede wszystkim jako swoich wrogów. Przez prawie pół godziny unika kontaktu wzrokowego, sprawia wrażenie poirytowanego, bezustannie miażdży cytrynę w swojej herbacie" – opisują swoje spotkanie z gwiazdorem dziennikarze "Suddeutsche Zeitung".

Skąd takie zachowanie reżysera i aktora? Po jego pijackich ekscesach, którym towarzyszyły antysemickie hasła, media rozpętały burzę. Niedługo potem wyszło na jaw, że przez lata głośno deklarujący swoją katolicką wiarę Gibson się rozwodzi. To zaszokowało jego sympatyków i dało przeciwnikom i wrogom pretekst do oskarżeń o hipokryzję i przyniosło im ledwo skrywaną satysfakcję. Przede wszystkim zaś Gibson znowu stał się negatywnym bohaterem plotkarskich mediów.

I to jest zrozumiałe biorąc pod uwagę jego popularność. Gibson się jednak obraził. Swoją sytuację z tamtego czasu porównuje do obecnej reakcji na ekscesy słynnego amerykańskiego golfisty Tigera Woodsa. Jest on upokarzany na wszystkich możliwych kanałach informacyjnych, a wiadomości na temat jego życia są ważniejsze nawet od doniesień z Afganistanu – tłumaczył niemieckim dziennikarzom. Tiger Woods, podobnie jak Gibson został przyłapany na zdradzie małżeńskiej, mimo że miał opinię człowieka zasad.

Dla samego Gibsona incydent z jego zatrzymaniem był banalny. - To był dzień, w którym Izrael wkroczył do Libanu (w rzeczywistości było to sześć dni później – przyp. red.) i pod wpływem tych wydarzeń w moim pijanym mózgu zrodziły się te idiotyczne komentarze - wyjaśnia. - Kiedy następnego dnia czytałem o tym w prasie, pomyślałem: Oh fuck, strasznie mi przykro. I od tego czasu ciągle za to przepraszam. Wielokrotnie. W amerykańskiej telewizji. Jak długo jeszcze mam przepraszać? - pyta podirytowany.

Aktor kiedyś cierpiał na depresję. Nie ukrywa, że jako reżyser celowo nieraz konfrontuje się ze swoimi lękami. - Dlaczego dzieci chętniej słuchają historii o potworach i trollach, niż o wróżkach i kwiatuszkach? Ponieważ właśnie w ten sposób oswajają swoje lęki. Podobnie dzieje się w przypadku wielu filmów. Również ja noszę w sobie moje obawy i czasem zdarza mi się z nimi walczyć. Taką formą konfrontacji z moimi największymi lękami był film "Apocalypto" – tłumaczy.

mm/Onet.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej