- Z wielką radością przyjąłem informacje o raporcie Białej Księgi, bo daje ona inne spojrzenie na katastrofę. Prokuratura rosyjska nie widzi przecież żadnego związku z zaniedbaniami po stronie rosyjskiej, a katastrofą samolotu. To można nawet nazwać sabotażem – wprowadzanie w błąd polskich pilotów – mówi portalowi Fronda.pl Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, który zginął w Katastrofie Smoleńskiej

- Biała Księga daje zupełnie inne spojrzenie, na to, co się działo przed i po katastrofie. Rosjanie są w tej katastrofie winni. U nich był remontowany samolot i ten remont był wykonany niedbale o czym świadczą późniejsze awarie. Był też skandaliczny stan lotniska i brak jego kontroli przez polskie służby zabezpieczające lot samolotu. Głównym błędem było rozdzielenie wizyty premiera i prezydenta.
Opis akcji ratowniczej, woła o pomstę do nieba. To był skandal. Dlaczego, choć mija 14 miesięcy od katastrofy smoleńskiej, żaden z urzędników nie został zdymisjonowany? Tych zaniedbań było mnóstwo. To świadczy o tym, że prawdę o katastrofie chciano zamieść po dywan, zapomnieć o niej. Biała Księga pana Macierewicza uniemożliwia to, i chwała tym wszystkim, którzy przyczynili się do jej powstania. Jesteśmy bliżej prawdy - podkreśla Melak.
Not. JW
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.