Kościół

Metropolita warszawski jasno i wprost o krzyżu w Sejmie

"Skoro został tam powieszony, (...) to powinien, moim zdaniem, tam zostać"– powiedział na antenie Polsat News metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz.

2 min czytania
Zdj. Drabikpany, CC BY SA 2.0, Flickr
Zdj. Drabikpany, CC BY SA 2.0, Flickr

"Skoro został tam powieszony, (...) to powinien, moim zdaniem, tam zostać"– powiedział na antenie Polsat News metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz.

Metropolita warszawski, kardynał Kazimierz Nycz w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na antenie Polsat News mówił przede wszystkim o świętach Bożego Narodzenia, ale odniósł się również do spraw bieżących – m.in. krzyża w Sejmie, a także przypadków pedofilii w Kościele.

Kardynał podkreślił, że istotą świąt jest wcielenie pana Jezusa, czyli „z miłości do człowieka, z miłości do ludzi, Bóg staje się w Chrystusie człowiekiem”. – To jest zaplanowane w dziejach zbawienia. Bóg przyjmuje ludzką naturę i właśnie to czcimy, to wyznajemy, to przeżywamy w Święta Bożego Narodzenia – podkreślił duchowny.

"W Święta Bożego Narodzenia ujawnia się to, co było znane Matce Najświętszej z momentu zwiastowania, czyli Jezus rodzi się w Betlejem. Samo narodzenie i miejsce narodzenia jest - jak podkreśla papież Franciszek w liście o żłóbku betlejemskim"-mówił duchowny.

Kardynał Nycz został także zapytany o sprawę zdjęcia krzyża z sali sejmowej. Przypomnijmy, że taki pomysł zaproponowała posłanka Lewicy Magdalena Biejat. Jej zdaniem w Sejmie pracują osoby różnych wyznań, a także te, które są niewierzące. – Sejm jest przestrzenią publiczną, miejscem stanowienia prawa dla wszystkich obywateli. Uważam, że krzyża w takim miejscu być nie powinno – mówiła polityk Lewicy.

Zdaniem duchownego krzyż w Sejmie został powieszony „w jakimś sensie jako wyraz większości społeczeństwa, tych ludzi, którzy są w Sejmie jako chrześcijanie, jako katolicy”. – Skoro został tam powieszony, (...) to powinien, moim zdaniem, tam zostać – twierdzi kardynał. Dodał, że symbol krzyża jest czymś więcej niż tylko znakiem śmierci pana Jezusa. – On wrósł w cywilizację Europy i w cywilizację świata – podkreślił.

Zapytany o sprawę przypadków pedofilii wśród niektórych księży przyznał, że ten rok był trudny dla Kościoła. – Objawiła się pewna nowa rzeczywistość, która stała się powszechnie znana. Niewątpliwie plusem jest to, że na ten temat zaczęło rozmawiać się w Kościele, a ludzie, którzy w przyszłości zostali skrzywdzeni, odważyli się o tym mówić – zwrócił uwagę.

"Generalnie nie przypuszczam, że ktoś w przypadku wyciągnięcia konkretnych faktów i wydarzeń widział w tym atak na Kościół. Nie myślę też, żeby ktokolwiek z hierarchów, z księży lub środowisk parafialnych, świadomych, w imię złej intencji, czy złej woli chciał tuszować takie przypadki"-dodał kardynał Kazimierz Nycz.

yenn/Tysol.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej