Wiadomości

Mężczyzna, który podpalił się pod KPRM miał rację

Andrzej Ż., były pracownik Urzędu Skarbowego Warszawa Praga, 23 września 2011 na znak protestu oblał się benzyną i podpalił pod budynkiem KPRM. Przy sobie miał list zaadresowany do premiera Donalda Tuska, w którym wykazywał nieprawidłowości w działaniu urzędu skarbowego.

2 min czytania
Mężczyzna, który podpalił się pod KPRM miał rację
Mężczyzna, który podpalił się pod KPRM miał rację

Mężczyzna, który we wrześniu 2011 targnął się na swoje życie przed budynkiem KPRM, mówił prawdę o patologiach w skarbówce - czytamy w dzisiejszej "Rz". 

/

Andrzej Ż., były pracownik Urzędu Skarbowego Warszawa Praga, 23 września 2011 na znak protestu oblał się benzyną i podpalił pod budynkiem KPRM. Przy sobie miał list zaadresowany do premiera Donalda Tuska, w którym wykazywał nieprawidłowości w działaniu urzędu skarbowego. 

 

Tusk zapewniał, że w urzędzie, w którym pracował mężczyzna przeprowadzono liczne kontrole, które nie wykazały nadużyć.  "Rz" dotarła jednak do raportu z kontroli, jaką w skarbówce jesienią 2009 r. przeprowadziła Izba Skarbowa, z którego dowiadujemy się o licznych nieprawidłowościach. Resort polecił ustalić odpowiedzialnych za nie, ale - według kontrolerów - p. o. naczelnika urzędu nie złożyła doniesienia do prokuratury w sprawie niedopełnienia obowiązków przez podległych pracowników, "co spowodowało przedawnienie karalności popełnionych czynów". Niektórych zawiadomień - wszczęcia postępowania karnego skarbowego - nie wydano kontrolującym, ponieważ w ogóle ich nie było. 

 

Z raportu można się również dowiedzieć, że w przypadku postępowań karnych skarbowych, które zostały zawieszone w latach 2002 - 2006, nie monitorowano spraw, co w konsekwencji doprowadziło do przedawnienia karalności. Kontrola ujawniła też, że zawiadomienia faktycznie dotyczyły czynów przedawnionych w latach 2007 - 2008. Kontrolerzy ze zdziwieniem zanotowali, że nie są w stanie ustalić, ile zawiadomień wpłynęło w latach 2002 - 2008 do referatu i jak sprawy załatwiano: w latach 2002 - 2005 referat w ogóle nie prowadził ewidencji zawiadomień (robiły tak inne komórki urzędu - ds. VAT, NIP, komórka kontroli).

 

Za nieprawidłowości w funkcjonowaniu urzędu Warszawa Praga nikt nie odpowiedział. Sprawę zawiadomienia Andrzeja Ż. w kwietniu ub. r. umorzyła prokuratura. Po tragicznym wydarzeniu przed KPRM akta przejęła Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga i wznowiła umorzone w kwietniu śledztwo w sprawie nieprawidłowości, jakie miały mieć miejsce w Urzędzie Skarbowym Warszawa Praga - głównie odpowiedzialności kierownictwa.

 

eMBe/Rp.pl



Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej