Stanisław Chłościński od dziecka wychowywany był jako świadek Jehowy. W szkole zawsze czuł się inny – nie chodził na lekcje religii, nie był u komunii, nie mógł bawić się z rówieśnikami... Potem organizacja zabraniała mu uczestnictwa w wyborach, pogrzebach katolickich czy świętach państwowych. W końcu postanowił odejść. Od ponad 10 lat opowiada o mechanizmach, jakim poddawani są świadkowie Jehowy.
Miał dość sekty - obnaża prawdę o Świadkach Jehowy ZOBACZ
Stanisław Chłościński od dziecka wychowywany był jako świadek Jehowy. W szkole zawsze czuł się inny – nie chodził na lekcje religii, nie był u komunii, nie mógł bawić się z rówieśnikami... Potem organizacja zabraniała mu uczestnictwa w wyborach, pogrzebach katolickich czy świętach państwowych. W końcu postanowił odejść. Od ponad 10 lat opowiada o mechanizmach, jakim poddawani są świadkowie Jehowy.
Redakcja Fronda.pl
1 min czytania
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.