Nieomal zabito ją przez aborcję, ponieważ lekarze jeszcze podczas ciąży zdiagnozowali u niej wrodzone wady. Jej matka zmieniła jednak decyzję i urodziła dziecko oddając je natychmiast do adopcji. W minioną środę, siedmioletnia Amerykanka Emma Watson spełniła swoje wielkie pragnienie i spotkała się z papieżem Benedyktem XVI.
Niewiele brakowało, a Emma nie spełniłaby żadnego marzenia. Bo siedmioletnia teraz dziewczynka urodziła się z zespołem Turnera, czyli uwarunkowanym genetycznie zespołem wad wrodzonych, spowodowanym brakiem jednego z chromosomów X. Dziewczynki rodzące się z zespołem Turnera cechują się niskim wzrostem i najczęściej są później bezpłodne.
Ponadto, Emma ma wrodzoną wadę serca i z tego powodu przeszła już pięć ciężkich operacji. W związku ze schorzeniami, które lekarze zdiagnozowali jeszcze w czasie ciąży matka najpierw zdecydowała się dokonać aborcji. Rozmyśliła się jednak. Postanowiła urodzić i oddać dziewczynkę do adopcji.
Małą zaopiekowali się Patti i John Watsonowie. Patti towarzyszyła córce podczas wizyty w Watykanie. - Gdy zobaczyłam papieża, zaczęłam płakać – opowiada Emma, która Ojca Świętego chciała spotkać od trzeciego roku życia.
Początkowo Emma miała lecieć do Rzymu w lutym, ale musiała poddać się hospitalizacji. Realizacja jej marzenia musiała zostać odłożona do minionej środy. Podróż sfinansowała Fundacja Zrealizuj Marzenie ( Make-A-Wish Foundation).
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.