Społeczeństwa współczesne nie są gotowe do odpowiadania na pytania, które stawia przed nimi Bóg – uważa rosyjski reżyser Nikita Michałkow. A powodem jest to, że uciekają one przed trudnymi pytaniami, ale także przed cierpieniem, bólem czy pamięcią o trudnej przeszłości.
- Kiedy pada deszcz, który składa się z martwych ptaków, to nie jest to tak proste, jak się wydaje. Bóg stara się nam coś wyjaśnić, ale my tego nie rozumiemy, bowiem zajęci jesteśmy swoimi problemami. A to jest bardzo niebezpieczne, i jest to realne niebezpieczeństwo. Brak „genetycznej” pamięci o tragedii rodzi całkowitą niewrażliwość na problemy – podkreśla reżyser.
Michałkow w czasie spotkania w Belgradzie mówił także o swoim nowym filmie, poświęconym II wojnie światowej. Jego zdaniem współcześni widzowie nie są gotowi na takie filmy, powinno się im jednak przypominać o okrucieństwach wojny, tak by mieli oni świadomość tego, czym wojna jest naprawdę.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.