Wiadomości

Michnik za Komorowskim, TOK FM wyrzuca Jankego

Koncern Agory coraz bardziej się upolitycznia. Naczelny „Gazety Wyborczej” nazywa Polskę pod rządami PiS „państwem podsłuchów i prowokacji policyjnych” i jednoznacznie opowiada się za kandydatem PO na prezydenta. Radio „TOK FM” rozwiązuje natomiast współpracę z Igorem Janke, umiarkowanym publicystą „Rzeczpospolitej”. Czyżby za wywiad z Jarosławem Kaczyńskim?

3 min czytania
Michnik za Komorowskim, TOK FM wyrzuca Jankego
Michnik za Komorowskim, TOK FM wyrzuca Jankego

Koncern Agory coraz bardziej się upolitycznia. Naczelny „Gazety Wyborczej” nazywa Polskę pod rządami PiS „państwem podsłuchów i prowokacji policyjnych” i jednoznacznie opowiada się za kandydatem PO na prezydenta. Radio „TOK FM” rozwiązuje natomiast współpracę z Igorem Janke, umiarkowanym publicystą „Rzeczpospolitej”. Czyżby za wywiad z Jarosławem Kaczyńskim?

 

Adam Michnik w swojej gazecie tłumaczy, dlaczego podpisał listę poparcia Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta RP. Na zarzuty swojego środowiska o zdradę i koniunkturalizm człowiek z zasadami, jak sam się określił, odpowiada, że zrobił to w imię demokracji, gdyż „Jarosław Kaczyński reprezentuje istotną część polskiej opinii publicznej, cieszy się jej poparciem, a zatem winien mieć prawo kandydowania na najwyższy urząd w państwie”. Przypomina również, że w poprzednich wyborach podpisał listy Lecha Kaczyńskiego, Donalda Tuska i Włodzimierza Cimoszewicza.

Były opozycjonista, w czasach PRL, zarzeka się jednak, że do koncepcji IV RP, którą przypisuje Jarosławowi Kaczyńskiemu, nie odnosi się przychylnie. - Nie chcę żyć w państwie PiS (Podejrzliwości i Strachu); w państwie podsłuchów i prowokacji policyjnych; gdzie w ciągu jednej nocy dokonuje się partyjne przejęcie mediów publicznych; gdzie organizuje się nagonki na lekarzy i prawników; gdzie jedne służby specjalne są wynajmowane do szpiclowania ministrów, a inne służby organizują medialne spektakle wyprowadzania ludzi w kajdankach – wylicza domniemane grzechy poprzedniej ekipy naczelny „Wyborczej”. - Nie chcę żyć w państwie, gdzie zrozpaczona Barbara Blida popełnia samobójstwo; gdzie organizuje się na podstawie donosów i ubeckich raportów polowania na biskupów i ludzi opozycji demokratycznej, na pisarzy i artystów, na sędziów Trybunału Konstytucyjnego – dodaje.

Tymczasem Igor Janke, publicysta „Rzeczpospolitej” i założyciel portalu Salon24 na swoim blogu zawiadamia o nagłym zwolnieniu go z prowadzenia wtorkowej audycji Poranek TOK FM. - Dziś dowiedziałem się, że nie poprowadzę więcej audycji w TOK FM. Ewa Wanat powiadomiła mnie, że otrzymywała wiele protestów od słuchaczy. Do tej pory wielokrotnie słyszałem od szefowej TOK-u, że programy są bardzo dobre i słuchalność wtorku bardzo dobra. Namawiała mnie do wyrazistych komentarzy i wyrazistego wygłaszania swoich poglądów. Teraz okazało się, że to jest jednak problem. Jakoś liczba tych listów gwałtownie wzrosła – pisze publicysta.

Właściciel Salonu24 zastanawia się nad motywami decyzji szefowej stacji. Zastrzega, że zawsze starał się zachować pluralizm opinii w swoich programach i lubi rozmawiać z osobami, z którymi się nie zgadza. - Ale widać, że nastał czas żołnierzy – wnioskuje zwolniony radiowiec. – Nie jestem żołnierzem PiS, nie jestem żołnierzem PO ani lewicy. To daje komfort, choć czasem płaci się za to - dodaje.

W czwartek i piątek Salon24 publikuje ekskluzywny wywiad z Jarosławem Kaczyńskim kandydatem PiS na prezydenta. Przeprowadził go Igor Janke. Jak podkreśla, o zorganizowanie podobnego wywiadu zwracał się do sztabu Bronisława Komorowskiego, ale nie dostał odpowiedzi. Sztab Jarosława Kaczyńskiego odpowiedział szybko.

Pozostałymi prowadzącymi poranne audycje radia TOK FM są Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” oraz Janina Paradowska i Jacek Żakowski z „Polityki”. Miesiąc temu dołączył do nich Grzegorz Kozak z Polsat News, zastępując Katarzynę Kolędę-Zaleską z TVN24, odwołaną przez jej głównego pracodawcę.

Warto przypomnieć, że dziennikarze z kręgu Agory często etykietują dziennikarzy, którzy mają inne poglądy niż oni mianem "pisowskich" i zarzucają im brak obiektywizmu i rzetelności.

MJ

Zobacz także:

Ewa Stankiewicz dla Fronda.pl: boję się ksenofobów z salonu i ich języka miłości

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej