Wiadomości

Mickey Rourke: Gdybym nie był katolikiem, strzeliłbym sobie w głowę

Odtwórca głównej roli w filmie "Zapaśnik" powiedział bośniackiej gazecie, że Bóg i wiara katolicka dali mu "drugą szansę" w życiu, którego o mały włos nie zakończył samobójstwem.

1 min czytania
Mickey Rourke: Gdybym nie był katolikiem, strzeliłbym sobie w głowę
Mickey Rourke: Gdybym nie był katolikiem, strzeliłbym sobie w głowę

Odtwórca głównej roli w filmie "Zapaśnik" powiedział bośniackiej gazecie, że Bóg i wiara katolicka dali mu "drugą szansę" w życiu, którego o mały włos nie zakończył samobójstwem.

 

55-letni aktor Mickey Rourke występował w latach 80-tych w filmach sensacyjnych i erotycznych, by w latach 90-tych zająć się boksem. W tym czasie popadł w nałóg narkotykowy i alkoholowy. Miał duże problemy ze zdrowiem psychicznym, nawiedzały go też myśli samobójcze.

- Świat jest pełen materializmu i zawiści. Gdy jesteś sławny i upadasz, ludzie nie chcą, byś wrócił – powiedział w wywiadzie udzielonym bośniackiemu dziennikowi "Awaz". - Bóg dał mi drugą szansę, facet na górze pomógł mi wstać – dodał aktor.

To nie pierwszy raz, kiedy odtwórca roli głównej w "Zapaśniku" przyznaje się do swojej wiary. W 2005 roku przyznał się, że miewał myśli samobójcze. - Gdybym nie był katolikiem, strzeliłbym sobie w głowę – powiedział.

 

sks/CNA

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej