Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew odrzucił zaproszenie na obchody 75. rocznicy Wielkiego Głodu. Zabrakło mu odwagi?
Prezydent Miedwiediew napisał w opublikowanym w piątek przez kremlowską administrację liście, że nie może uczestniczyć w obchodach ze względu na to, iż proponowane przez Ukraińców traktowanie kwestii Wielkiego Głodu "zmierza do maksymalnego rozdzielenia naszych (rosyjskiego i ukraińskiego) narodów". "Na Ukrainie tragiczne wydarzenia początku lat 30. wykorzystywane są do osiągnięcia doraźnych, koniunkturalnych celów politycznych" - napisał Miedwiediew.
Zdaniem rosyjskiego przywódcy kwestia Wielkiego Głodu, wraz z "usilnymi próbami uzyskania zaproszenia do 'klasy przygotowawczej' do NATO, stała się niemal centralnym elementem ukraińskiej polityki zagranicznej". Zarzucił też Juszczence, iż zabiega o międzynarodowe uznanie głodu za ludobójstwo narodu ukraińskiego, wytykając mu m.in. inicjatywę zmierzającą do karania osób, które negują fakt Wielkiego Głodu w jego kraju.
Parlament Europejski przyjął 23 października br. rezolucję, w której "uznaje Wielki Głód, sztucznie wywołany na Ukrainie w latach 1932-1933, za wstrząsającą zbrodnię przeciwko ludności Ukrainy i przeciwko ludzkości". PE wezwał kraje powstałe w wyniku rozpadu Związku Radzieckiego, aby nie utrudniały prac nad poznaniem prawdy historycznej oraz "umożliwiły kompleksowe zbadanie archiwów dotyczących Hołodomoru, w celu odsłonięcia i pełnego zbadania wszystkich jej przyczyn i konsekwencji".
MaRo, PAP
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.