Polityka

Minister punktuje hipokryzję prof. Gersdorf

"Izba Dyscyplinarna została wskazana przez ustawodawcę. Ona zajmuje ważne miejsce w całym systemie i nie można podważać jej pozycji jako takiej"-podkreślił wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

3 min czytania
Zdj. Katarzyna Czerwińska, Senat RP, CC BY SA 3.0pl, Wikimedia Commons
Zdj. Katarzyna Czerwińska, Senat RP, CC BY SA 3.0pl, Wikimedia Commons

"Izba Dyscyplinarna została wskazana przez ustawodawcę. Ona zajmuje ważne miejsce w całym systemie i nie można podważać jej pozycji jako takiej"-podkreślił wiceminister sprawiedliwości, Michał Wójcik w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polityk zauważa podwójne standardy w działaniach I prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzaty Gersdorf w związku z projektem nowelizacji przepisów o ustroju sądów, złożonych przez PiS w Sejmie w zeszłym tygodniu. Michał Wójcik wskazał w tym kontekście, że  „jeden z obszarów – a może jedyny – który nie był dogłębnie reformowany w ciągu ostatnich 30 lat, to wymiar sprawiedliwości”.

Wiceminister podkreślił, że de facto żaden polityk nie dysponuje tak dużą władzą, jak ta, którą ma sędzia.

"On decyduje o losach człowieka w bardzo różnych sprawach. Rocznie (…) sędziowie kilkanaście milionów razy decydują o tym, czy ktoś ma otrzymać dożywocie, jak wyglądają kwestie podziału majątków i o wielu innych sprawach"-wyliczał gość Radia Maryja. Sekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości dodał, że dlatego właśnie wszyscy obywatele mają prawo oczekiwać od wymiaru sprawiedliwości funkcjonowania w sposób transparentny.

Wójcik odniósł się także do opinii Sądu Najwyższego na temat nowego projektu autorstwa PiS, gdzie pojawił się szereg uwag krytycznych wobec nowelizacji. Zdaniem polityka, mamy tu do czynienia z "daleko idącym nadużyciem". 

"W takiej sytuacji nie moglibyśmy nigdy niczego zmienić w wymiarze sprawiedliwości, bo ktoś by powiedział, że każda próba zmiany przez władzę ustawodawczą jest niemożliwa, bo władza sądownicza jej nie chce. Pytanie, po co jest w takim razie konstytucja i przepis mówiący o tym, że wszystkie władze są równe? (…) Reguły i ramy, w jakich porusza się sędzia, określa ustawodawca. To jedna z władz. Przy takiej opinii nie moglibyśmy niczego zrobić"-wskazał gość Radia Maryja. Michał Wójcik podkreślił, że trwa proces legislacyjny, a ostateczny kształt projektu będzie jeszcze dyskutowany i nie można wykluczyć zmian w nowelizacji.

"Nie wykluczam, że zostaną wprowadzone jakieś zmiany – to normalne w procesie legislacyjnym. Natomiast co do zasady i celu tego projektu, on musi być zrealizowany. Sytuacja musi być jasna dla wszystkich. Jeśli ktoś z sędziów podważa status innego sędziego, (…) to znaczy, że uderza w filar całego państwa. To jest destrukcja"-ocenił. W tym kontekście wiceminister odniósł się do apelu pierwszej prezes Sądu Najwyższego. Profesor Gersdorf apelowała ostatnio, aby „zaniechać nienawiści do sędziów i sądów jako broni w walce o władzę”. Jak zauważył Wójcik, I prezes SN tym samym wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej, aby nie orzekali. Nie podała przy tym podstawy prawnej, gdyż, jak wskazał polityk, taka nie istnieje.

"Z jednej strony pani profesor mówi o tym, że nie można naruszać niezawisłości sędziowskiej, a z drugiej sama to robi. Nie można czegoś takiego robić. Jest Izba Dyscyplinarna, która została wskazana przez ustawodawcę. Jest określona liczba członków. Oni zajmują ważne miejsce w całym systemie i nie można podważać ich pozycji jako takiej. Sami krzycząc o naruszaniu niezawisłości, robią to. Natomiast porównanie do czasów stanu wojennego jest bardzo nie na miejscu. Dziwię się, że można było go użyć. (…) Próba reformowania wymiaru sprawiedliwości i zestawienie tego z rozpoczęciem stanu wojennego jest zupełnie nie na miejscu"-ocenił wiceminister sprawiedliwości.

yenn/Radio Maryja, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej