Po niedzielnej manifestacji powyborczej w Mińsku milicja zatrzymała setki demonstrantów. Według oficjalnych wyników dotychczasowy prezydent, Aleksander Łukaszenka, otrzymał 79,67 proc. głosów.
Według danych organizacji praw człowieka Wiasna zatrzymanych zostało ok. 400 osób. "Biełorusskije Nowosti" podaje liczbę 200 osób, ale zaznacza, że większość z nich została pobita.
Milicja w Mińsku zatrzymała także trzech kandydatów na prezydenta: Mikołę Statkiewicza, Andreja Sannikaua i Ryhora Kastusiaua. Dwóch kolejnych: Wital Rymaszeuski i Uładzimir Niaklajeu zostało pobitych. Nie wiadomo, co się z nimi dzieje.
Polskie MSZ oświadczyło, że ciężkie pobicie Uładzimira Niaklajeua, głównego kontrkandydata Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich na Białorusi budzi jego "głęboki protest". Warszawa domaga się wyjaśnienia okoliczności sprawy.
- Krytykujemy pobicia i aresztowania i manifestantów oraz brutalność sił porządkowych - dodał jeszcze – mówi rzecznik polskiego MSZ, Marcin Bosacki.
Według gazety "Nasza Niwa", zatrzymany został jeszcze jeden kandydat w wyborach prezydenckich, lider Sojuszu "O Modernizację" Aleś Michalewicz.
Wybory prezydenckie, które odbyły się w niedzielę na Białorusi, wygrał jedyny liczący się kandydat - Aleksandr Łukaszenka. Według wstępnych rezultatów po przeliczeniu 100 proc. głosów, Łukaszenka zdobył 79,67 proc. głosów. Tym samym został wybrany na czwartą kadencję. Frekwencja wyniosła 90,66 proc - podała CKW.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.