Wiadomości

„Miś” Kamiński: „Zostałbym z Kopacz „za kilka tysięcy”

Okazuje się, że Premier Ewa Kopacz nie chciała przy swoim boku Michała Kamińskiego. Jednak ten uważa, że „gdyby Kopacz mi zaproponowała pracę, zostałbym z nią za kilka tysięcy złotych, a nie wybrałbym tego co robię teraz, mimo że dostaję nieporównywalnie większe pieniądze. Ale to jej wybór”. No, ale niestety były spin doktor PiS stracił wszelkie przywileje w Platformie.

1 min czytania
Michał Kamiński (fot. Wikimedia Commons)
Michał Kamiński (fot. Wikimedia Commons)

Okazuje się, że Premier Ewa Kopacz nie chciała przy swoim boku Michała Kamińskiego. Jednak ten uważa, że „gdyby Kopacz mi zaproponowała pracę, zostałbym z nią za kilka tysięcy złotych, a nie wybrałbym tego co robię teraz, mimo że dostaję nieporównywalnie większe pieniądze. Ale to jej wybór”. No, ale niestety były spin doktor PiS stracił wszelkie przywileje w Platformie.

Ale odmowa przyjęcia Misia do grona wielbicieli Pani Premier nie przeszkodziło Kamińskiemu powiedzieć: „Ona ma ogromy potencjał dla zmiany na lepsze. Trafia w sedno ze wszystkim co robi i mówi. I nie, nie jest drętwa. Ma ten absolutny potencjał. Polega on na tym, że ona rozumie normalnego człowieka. (…) To: kobieta, lider z przyszłości”.

Takiego komplementu Ewa Kopacz nie dostała chyba nigdy. To może po tej laurce, Pani Premier jednak zauważy Misia?

Mod/TVN24

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej