Rifka Bary, która nawróciła się z islamu na chrześcijaństwo, obawiała się, że jej rodzice ją z tego powodu zabiją. Teraz, gdy skończyła 18 lat, stan Ohio wypuścił ją z aresztu, w którym znalazła się dla zapewnienia jej bezpieczeństwa.
Przez rok rodzice pochodzącej ze Sri Lanki dziewczyny walczyli o odzyskanie praw opiekuńczych nad nią. Młoda chrześcijanka jednak obawiała się kary za apostazję. - Jeśli będziesz miała Jezusa w sercu, będziesz dla mnie martwa! - miał mówić jej ojciec, a potem zagrozić jej śmiercią.
Muzułmanie twierdzą jednak, że Rifka przeszła „pranie mózgu” ze strony pastorów, pod wpływem których zmieniła wiarę. Mieli oni przekonać ją, że grozi jej „zabójstwo honorowe”, wykonywane w społecznościach muzułmańskich nierzadko na kobietach, które opuszczają islam, lub wychodzą za obcokrajowców.
Po ukończeniu 18 roku życia Rifka Bary może mieszkać gdzie chce. To nie znaczy jednak, że skończyły się jej problemy prawne. Dziewczyna przebywa bowiem w Stanach Zjednoczonych Ameryki nielegalnie. Nastolatka usiłuje więc uzyskać azyl w USA.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.