Pamiętamy

Mocne słowa dziennikarki z Rumunii! 'Nikt u nas nie wierzył, że Smoleńsk był zwykłym wypadkiem!'

Trwa ósmy już Kongres "Polska Wielki Projekt", który odbywa się w Warszawie. Kongres potrwa do 20 maja. Podczas wydarzenia dziennikarka z Rumunii, Anca-Maria Cernea została uhonorowana Medalem Odwaga i Wiarygodność.

2 min czytania
Zdj. Piotr Drabik, lic. CC BY SA 2.0, via Flickr
Zdj. Piotr Drabik, lic. CC BY SA 2.0, via Flickr

Trwa ósmy już Kongres "Polska Wielki Projekt", który odbywa się w Warszawie. Kongres potrwa do 20 maja. Podczas wydarzenia dziennikarka z Rumunii, Anca-Maria Cernea została uhonorowana Medalem Odwaga i Wiarygodność. 

 „Prawie nikt w Rumunii nie wierzył, że to był wypadek”-powiedziała o katastrofie smoleńskiej. 

Pierwszy dzień Kongresu poświęcony był wolności, tożsamości narodowej, suwerenności, dumie z wartości polskich i europejskich oraz ewolucji Unii Europejskiej. 

"Pragnę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem Kongresu „Polska Wielki Projekt”. Taka manifestacja intelektualnej i kulturowej siły na takim poziomie jest nie do pomyślenia w żadnym innym kraju europejskim"-powiedziała Cernea w swojej przemowie po otrzymaniu Medalu Odwaga i Wiarygodność. Dziennikarka podkreśliła, że "odwaga i wiarygodność" były hasłem wyborczym Śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i były one dobrym opisem postawy tego polityka. 

"W Rumunii bardzo docenialiśmy prezydenta Lecha Kaczyńskiego za jego wizję polityczną, za jego odwagę i przywództwo. Nie możemy zapomnieć, że zawsze stał w obronie wolności i sprawiedliwości, że udało mu się ocalić Gruzję od inwazji rosyjskiej w roku 2008 - mobilizując delegację głów państw z naszego regionu do przyjazdu do Tbilisi. Pokazał on w ten sposób, że solidarność i wspólne działanie krajów Europy Wschodniej może skutecznie stawić czoła Rosyjskiemu Imperium Zła"-podkreśliła Anca-Maria Cernea. 

Dziennikarka z Rumunii przyznała, że w jej kraju wszyscy byli zszokowani katastrofą smoleńską i prawie nikt nie wierzył, że była ona zwykłym wypadkiem. 

"Wszyscy od razu mówiliśmy o „drugim Katyniu”. Dzień 10 kwietnia 2010 roku był dla wschodniej Europy jak 11 września 2001 dla USA. Wtedy zrozumieliśmy, że już nic nie będzie takie samo jak dotąd"-mówiła laureatka Medalu Odwaga i Wiarygodność. Jak tłumaczyła, jeżeli największemu krajowi NATO w naszym regionie mogło zdarzyć się coś tak strasznego, można obawiać się, że "wszystkie rzeczy, które uważaliśmy za pewniki mogą zostać tragicznie odwrócone w ciągu kilku minut, a niedawno odzyskana wolność Europy Wschodniej nadal jest poważnie zagrożona"-oceniła Cernea. Zdaniem dziennikarki, Polska jest ofairą ogromnej kampanii medialnej dezinformacji, "kampanii oszczerstw na dużą skalę". 

"Nieco wcześniej razem z kilkoma kolegami założyliśmy mały konserwatywny blog. Po katastrofie smoleńskiej zaczęliśmy bardzo dużo o niej pisać. Nasze artykuły cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, bo tylko u nas można było znaleźć w języku rumuńskim ważne informacje pomijane w oficjalnej wersji medialnej na temat okoliczności katastrofy"-wspomniała dziennikarka, która przekazuje swoim rodakom w Rumunii informacje o katastrofie smoleńskiej.

yenn/Fronda.pl

 

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej