Wiadomości

„Modlitwa smoleńska”

Od czasu katastrofy smoleńskiej nakręcono na temat tej tragedii kilka filmów dokumentalnych. Jednak obraz „Modlitwa smoleńska” jest czymś nowym. Skupia się on bowiem na przeżyciach duchowych osób, które w Smoleńsku straciły bliskich.

2 min czytania
„Modlitwa smoleńska”
„Modlitwa smoleńska”

Od czasu katastrofy smoleńskiej nakręcono na temat tej tragedii kilka filmów dokumentalnych. Jednak obraz „Modlitwa smoleńska” jest czymś nowym. Skupia się on bowiem na przeżyciach duchowych osób, które w Smoleńsku straciły bliskich.

Fabuła obrazu nakręconego przez Dariusza Walusiaka skupia się wokół podróży do Smoleńska, w czasie której zamontowano koło miejsca tragedii tablicę upamiętniającą katastrofę oraz ustawiono krzyż. W filmie pokazano m.in. zdjęcia z wyjazdu, miejsca katastrofy oraz wywiady z osobami, które były inicjatorami upamiętnienia masakry w Smoleńsku. Sceny przeplatane są fragmentami Litanii Narodu Polskiego.

- Członkowie rodzin zrzeszonych w Stowarzyszeniu Rodzin Katyń 2010 są katolikami. Katolikami, ludźmi wierzącymi byli również nasi bliscy, którzy zginęli w katastrofie. Dla nas ten krzyż (ustawiony w Smoleńsku – red.) ma taki wymiar, jak dla każdego katolika. Wierzymy w życie wieczne, wierzymy, że nie przemijamy tak po prostu, że nie przemijają wartości, które reprezentowali ludzie, którzy zginęli – mówi w filmie Zuzanna Kurtyka, żona śp. Janusza Kurtyki, szefa IPN. Choć film „Modlitwa Smoleńska” jest już kolejnym filmem dotyczącym emocji ludzi, którzy stracili w Smoleńsku bliskich, pokazuje je w zupełnie innym świetle. Z wypowiedzi Zuzanny Kurtyki oraz Magdaleny Merty, żony śp. wiceministra Tomasza Merty, przebija bowiem obok smutku nadzieja i wiara. Nadzieja i wiara nie tylko w to, że kiedyś poznamy prawdę o przyczynach tragedii z 10 kwietnia, ale również nadzieja płynąca z Boga, nadzieja, że życie tych, którzy zginęli, nie zakończyło się.

Obraz Walusiaka pokazuje również reakcje osób głęboko wierzących w Boga na śmierć ukochanych. Żony, które straciły mężów, przyjaciele, którzy stracili bliskich, chcieli zrobić wszystko, by znaleźć się na miejscu tragedii. Znaleźć się tam i w milczeniu modlić. Modlić się przy krzyżu, który symbolizuje zwycięstwo Boga nad śmiercią. - Pobyt w takim miejscu jest wielkim przeżyciem. Przeżyciem równie wielkim, co bolesnym. Jednak nie wyobrażam sobie, żebym miała nie bywać i nie modlić się na miejscu tej katastrofy – mówi w filmie Magdalena Merta.

Choć z wypowiedzi bohaterów filmu bije wielki ból i żal z powodu straty bliskich oraz z powodu tego, co w Polsce dzieje się w związku z katastrofą, to dowodzą one również, że rodziny ofiar wciąż żyją nadzieją, że dojdziemy prawdy o śmierci 96 polskich obywateli w Rosji. Jak zaznacza Magdalena Merta, rodziny bliskich będą szukały odpowiedzi na pytanie, co w Smoleńsku się stało. - Myślę, że dla mnie, dla wielu z nas wyjaśnienie tajemnicy tego, co się stało, będzie zajęciem, które być może będziemy kontynuować po kres naszych dni – mówi Merta.

żar

[video:http://www.youtube.com/watch?v=bO3jyIQRa8k'/>

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej