Mieszkańcy Żywiecczyzny modlą się za ofiary tragicznego wypadku samochodowego, do którego doszło w środę 28 marca w Przybędzy koło Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S69. W wyniku zderzenia busa z naczepą ciągnika zginęło osiem osób, dziesięć jest rannych. Ofiary to górnicy z kopalni Mysłowice-Wesoła, którzy wracali z pracy do domu. Mieszkali w kilku miejscowościach na Żywiecczyźnie.

Jak podkreślił proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Milówce, ks. prałat Józef Nędza, do mieszkańców wciąż nie dociera jeszcze skala tragedii. „Modlimy się z ofiary i ich rodziny oraz za tych, którzy przeżyli” – mówi duchowny w rozmowie z KAI.
Na miejscu tragedii był ks. dr Krzysztof Sordyl, który wracał z rekolekcji w parafii św. Józefa w Ujsołach do Bielska-Białej. Kapłan stojąc kilka metrów od zmasakrowanego busa, udzielił absolucji generalnej umierającym. „Przez chwilę stałem i modliłem się tam w ciszy. Widziałem jak trwa akcja ratownicza, odjeżdżają karetki z rannymi. Teraz wiem, że wśród ciężko poszkodowanych ofiar jest także osoba, którą znam” – relacjonuje KAI 38-letni duchowny, przypominając, że dla wierzących śmierć w stanie łaski uświęcającej jest momentem rozstrzygającym o wiecznym zbawieniu.
Wśród ofiar tragedii są mężczyźni z Milówki, Szarego, Nieledwi, Kamesznicy, Szarego, Ujsół, i Rycerki Dolnej. Na miejscu zginęło siedem osób, ósma zmarła w szpitalu.
KAI
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.