Niepublikowane zdjęcia z miejsca katastrofy TU-154, wypunktowanie błędów w oficjalnym śledztwie i przypomnienie nagonki medialnej na parę prezydencką będzie można oglądać na wystawie, którą przygotowuje Antoni Macierewicz.
Newsweek.pl informuje, że multimedialna wystawa będzie również napiętnować politycznych winowajców, czyli ekipę Donalda Tuska. Ekspozycja ma być pokazana w Parlamencie Europejskim oraz w polskim sejmie, a później ruszy w Polskę. W terenie wystawie mają towarzyszyć seminaria i wykłady. -Jak wyjaśnia poseł Macierewicz, jego zespół jest zmuszony do podjęcia takiej inicjatywy, bo rząd nie przekazuje wiadomości na temat przebiegu smoleńskiego śledztwa- czytamy w Newsweeku. - Przypuszczamy, że wynikami dochodzenia, które mogą być niewygodne dla ministrów, premier Tusk też nie będzie chciał się podzielić z opinią publiczną –mówi tygodnikowi Macierewicz. Jego zdaniem, o całej sprawie powinna się dowiedzieć społeczność międzynarodowa. Zorganizowanie wystawy ma mu umożliwić zapis regulaminu Parlamentu Europejskiego, zgodnie z którym każdy deputowany może przygotować w gmachu PE wystawę na dowolnie wybrany temat.
- Myślę, że taka wystawa może spotkać się z dużym zainteresowaniem w Parlamencie Europejskim - ocenił europoseł PiS Tadeusz Cymański w rozmowie z Wirtualną Polską . - Nie powinno się ukrywać, że jest coraz więcej cienia nad tym śledztwem, a współpraca rządu jest bardzo zła. Rekcja na tę wystawę może być pozytywna - dodał europoseł PiS.
– Polityków zachodnioeuropejskich państw interesują konkrety, czyli wyniki oficjalnego śledztwa, a nie dywagacje amatorów. Dlatego ekspozycja o Smoleńsku może zostać odebrana jako kuriozum, podobnie jak kiedyś wystawa porównująca aborcję do Holokaustu – komentuje jednak pomysł dr Wojciech Jabłoński w Newsweeku.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.