W dzisiejszym komunikacie Ministerstwo Zdrowia przekazało, że ostatniej doby w Polsce odnotowano 74 nowe zakażenia koronawirusem. Z powodu COVID-19 nie zmarła żadna osoba.
Nowe przypadki zakażeń dot. województw: mazowieckiego (16), małopolskiego (8), śląskiego (7), wielkopolskiego (7), podlaskiego (5), dolnośląskiego (4), świętokrzyskiego (4), kujawsko-pomorskiego (3), pomorskiego (3), zachodniopomorskiego (3), lubelskiego (2), podkarpackiego (2), warmińsko-mazurskiego (2), lubuskiego (1), łódzkiego (1), opolskiego (1). 5 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.
Od początku pandemii w Polsce odnotowano 2 882 220 zakażeń koronawirusem. Zmarło 75 242 pacjentów.
Mamy 74 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (16), małopolskiego (8), śląskiego (7), wielkopolskiego (7), podlaskiego (5), dolnośląskiego (4), świętokrzyskiego (4), kujawsko-pomorskiego (3), pomorskiego (3), zachodniopomorskiego (3),
— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) July 26, 2021
kak/Twitter
Komentarze
4 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Porownania do 2020 nie sa dobre. Na skutek sabotazu sluzby zdrowia odwolywano operacje, ktore nie zawsze koncza sie sukesem. Nie bylo tez zgonow grypowych wskutek uporczywego wiezienia ludzi , co okazalo sie sukcesem na krotka mete. Opozycja pomagala PISowi dokonac ostatecznego rozwiazania kwestii polskiej.
Czwarty poniedziałek z rzędu "ani jednego zgonu" czyli poniedziałkowa statystyczna gwprawda. Również kolejny poniedziałek ze wzrostem zakażeń w ujęciu tygodniowym - tydzień temu w poniedziałek 66 zakażeń, dziś 74. Kolejny dzień wzrostu współczynnika zakażalności - obecnie w tymkraju wynosi on już 1.12. Ale o tym również nie dowiesz się z Frondy.
Napiszcie jeszcze, ile osób zmarło z powodu innych chorób, które Ministerstwo Śmierci i kolaborujące z nim konowały uważają za całkowicie niegroźne.
Dane z urzędów stanu cywilnego na temat zgonów w Polsce nie napawają optymizmem. Tylko do połowy lipca 2021 roku zmarło niemal 61 tys. osób więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku. "To najwięcej w skali UE, jeśli chodzi o nadmiarową umieralność" - twierdzi Adam Czerwiński z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jak wynika z danych z urzędów stanu cywilnego, od początku 2021 roku do połowy lipca (okres 28 tygodni) zmarło 285 tys. osób, przy czy w analogicznym okresie ubiegłego roku było to 224 tys. zgonów. "Dziennik Gazeta Prawna" podaje, że powodem tak dużego wzrostu jest efekt "uderzenia koronawirusa w pierwszej połowie tego roku".