Nowe zapisy w amerykańskiej ustawie zdrowotnej powodują, że eksperymenty na ludzkich embrionalnych komórkach macierzystych są finansowane z kieszeni podatników. Biały Dom na początku roku przeznaczył na ten cel pulę 10 mld. dolarów. Przeprowadzono już pierwsze takie eksperymenty i przyjęto plany kolejnych.
Dotychczasowe eksperymenty i te, które już zostały przyjęte przez Narodowy Instytut Zdrowia, będą kosztować Amerykanów 21 mln. dolarów. - To jest prawdziwa zmiana w krajobrazie medycyny - powiedział dyrektor NIH Francis Collins. Jego zdaniem za tymi eksperymentami pójdzie dalsze odkrywanie "potencjału komórek macierzystych" pochodzących z ludzkich embrionów.
Collins, mimo że sam o sobie mówi, iż jest chrześcijaninem, twierdzi, że nie ma najmniejszych podstaw, by sądzić, że tego typu badania są nieetyczne. - Nawet jeśli przyjąć wrodzoną świętość ludzkiego embrionu – zaznacza. Jednak tłumaczeniom Collinsa sprzeciwia się Sekretariat Inicjatyw Pro-Life przy Konferencji Episkopatu USA
- Nie wydaje się nam, aby jakikolwiek podatnik mógł być zmuszany do fundowania badań, które zakładają niszczenie ludzkiego życia w jego najwcześniejszej fazie. Jednakże największa tragedia tkwi w tym, że nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić, jaki problem może być rozwiązany tylko i wyłącznie dzięki tym komórkom - stwierdził dyrektor Sekretariatu Inicjatyw Pro-life Richard. M. Doerflinger.
Narodowy Instytut Zdrowia poinformował, że naukowcy Szpitala Dziecięcego w Bostonie wyprodukowali 11 gatunków komórek macierzystych. Dwa gatunki wyprodukował Uniwersytet Rockefellera w Nowym Jorku. Komórki powstały z embrionów, które w klinikach zostały po rodzicach, którzy zdecydowali się na zapłodnienie metodą in vitro.
mm/CNA/Lifesitenews.com/NaszDziennik.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.