Wiadomości

Na moje oko coś tu było nie tak - czyli fotoreporter o płonących samochodach TVN

- Po dokładniejszym przejrzeniu zdjęć, z tych "nieudanych", dokopałem się do kadru kibica Legii. Po apelu o nieprowokowaniu, wskoczył on do samochodu, próbując wyciągnąć racę, która mogła być przyczyną pożaru. Udało się! - relacjonuje Szymczuk. Jak jego zdaniem wyglądała chronologia wydarzeń?

1 min czytania
Na moje oko coś tu było nie tak - czyli fotoreporter o płonących samochodach TVN
Na moje oko coś tu było nie tak - czyli fotoreporter o płonących samochodach TVN
Relacja fotoreportera Jakuba Szymczuka, który twierdzi, że podpalenie samochodu TVN miało dziwny przebieg. Zauważył, że samochód stał ok. 15-20 minut bez rozłożonej anteny. Nie był też uruchomiony generator prądu, co oznaczało, że wóz transmisyjny nie pracował. W środku nie było żadnej obsługi.

/

- Po dokładniejszym przejrzeniu zdjęć, z tych "nieudanych", dokopałem się do kadru kibica Legii. Po apelu o nieprowokowaniu, wskoczył on do samochodu, próbując wyciągnąć racę, która mogła być przyczyną  pożaru. Udało się! - relacjonuje Szymczuk. Jak jego zdaniem wyglądała chronologia wydarzeń?


1. Zamaskowany człowiek atakuje z kilkoma innymi osobami samochód TVN Meteo, potem wrzucają racę.

2. Kibic Legii próbuje wyciagnąć racę. Kibice gaszą pożar. 

3. Organizator Marszu Niepodległości Witold Tumanowicz, sam rozgania tłum, apeluje o nieuleganie prowokacjom. Sytuacja się uspokaja i wóz Polskiego Radia odjeżdża.

4. Policja ochrania zaatakowane samochody... potem się wycofuje?!

5. Znowu ataki tej samej grupy na samochody.

6. Kolejne podpalenie (tym razem skuteczne) wozu TVN Meteo. Ppolicja nie interweniuje, mimo że stoi 200 m dalej...

 

Obejrzyj zdjęcia Jakuba Szymczuka z tego wydarzenia


JW

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej