Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Jakub
25.04.2021, 19:03
Szczególnie konkretne i korzystne były jego działania wobec polskiej emigracji niepodległościowej na Zachodzie. Patrz Józef Mackiewicz "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy" , wyd. Kontra Londyn 1986r., Cz. II, Rozdział V, str. 286 - 305.
najpierw będzie
24.04.2021, 16:14
beatyfikacja Towarzysza Kaczyńskiego
Polak
24.04.2021, 15:52
A kiedy w końcu możemy spodziewać się beatyfikacji tow. Bieruta?
Wyszyński kardynał – kat, który dymał
24.04.2021, 15:43
Demonem seksu był, choć w burdelach nie bywał
Bohater komunistów, pogromca Wolnej Polski
Umysł potwora, dusza prześladowcy
Usta zboczeńca, odbyt pederasty
W najgorętszym piekle płoną takie chwasty
Jana Pawła II mentor oraz nauczyciel
Wielki Geniusz Zła, który diabłu oddał życie!
Palindrom
24.04.2021, 15:18
Jest czas na szcz**ie i czas na poszczenie. Zapewniam cię, że się tego czasu doczekasz. Kiedy zaś przyjdzie ów czasz nie zapomnij, by było poszczenie było równie radosne.
Palindrom
24.04.2021, 15:12
Byłeś na Księżycu i Marsie? Sprawdziłeś własnoręcznie prawa Newtona? Nie masz przypadkiem grzybicy stóp przez ciągłe noszenie skarpet i butów? Czy lekarz bez hemoroidów ma prawo je leczyć u innych? Czy ktoś, kto nie nabrudził, ma prawo po kimś sprzątać?
Palindrom
24.04.2021, 15:06
Metoda kopiuj-wklej jest fajna, bo szybka, no i nie wymaga intelektu. W ten sposób ujawniłeś, że "coś" wiesz, tylko że to "coś" to jednak konkret, a dokładniej gó**o, czyli – co typowe dla metody kopiuj-wklej – gó**o wiesz. → co nieco na ten temat jest tutaj (uwaga, tekst wymaga umiejętności czytania ze zrozumieniem!): https://www.fronda.pl/blogi/2013/czy-ksiadz-stefan-wyszynski-popieral-hitlera,34627.html
Palindrom
24.04.2021, 14:52
Widzę, że tak jesteś zafascynowany przeróżnymi brudami, że w chwilach wolnych nawet sam wymyślasz tego typu opowiastki. Ale cię rozumiem, bo przecież pomiędzy kolejnymi masturbacjami coś jednak trzeba robić.
tyrz chop ze wsi
24.04.2021, 12:49
Masz racje - ja codziennie widzę tych głupich niewolników - chodzo ulicami wpaczeni w swoje smartfony i nie wiedzo co się dzieje dookola.
leszczyna
24.04.2021, 12:47
@chłopka, piszesz sama do siebie? Napisz, co masz do napisania, nie sącz postów jak kroplówki, bo to nieprzyjemne w czytaniu.
Anonim , Solidarnościowiec , chłopka
24.04.2021, 09:28
Jeszcze z ZSRR przywoziłam konserwy rybne . Pychotki . Zwłaszcza te z tuńczykiem . Kawior mi nie smakuje więc nie przywoziłam . Ale cukier , czosnek . Tam kupowało się to za grosze a ja robiłam dużo przetworów owocowych a więc cukru mi brakowało . Czasem wymieniałam wódkę na kartki na cukier lub mięso . Trwał handel wymienny . Np. buty dziecięce ,które były już za małe wymieniłam na zakładowy przydział na karpia, którego dostałam tylko 5 kg. a potrzebowałam co najmniej 20 . I tak się żyło . Wesoło . Ludzie byli uśmiechnięci , zadowoleni a obecnie same zagonione ponuraki a jak mają chwilę wolnego to gapią się w ekrany lub ekraniki . W zakładach pracy każdy mógł robić dowolne kursy , szkolić się ile chciał , studiować ( po linii ) . Brał normalne wynagrodzenie a na dodatek dostawał specjalne urlopy na ten cel . Mógł się rozwijać pod każdym względem . Miał ograniczony dostęp do informacji . To był jedyny minus . Ale znający języki mogli słuchać zagranicznych rozgłośni czy mogliśmy słuchać Wolnej Europy . Była też jakaś amerykańska rozgłośnia , ale już nie pamiętam jaka ? Byliśmy WOLNI chociaż ograniczeni . A teraz . Takiego zniewolenia jakie jest obecnie nie pamiętają nawet najstarsi .
chłopka
24.04.2021, 08:50
Tak dobrze jak w czasach PRL to KK nie wiem czy było przed wojną ? Obrośli tłuszczem a ludzie ślepo ich słuchali i dawali na tacę duże sumy . Ale wydawało się im , że jest im źle gdyż nie mogli robić tego co chcieli , czyli rządzić .SB zaś wszystko wiedziało o ich grzechach głównych i pomniejszych grzeszkach . O pedofilii prawdopodobnie nie , gdyż ludność wtedy nie zgłaszała takich zbrodni . Każdy wolał z daleka od Milicji . Być może ich szantażowali by siedzieli cicho i zajmowali się swoimi sprawami , czyli służbie Bogu ( śmiech na sali ) i ludziom . Tu niektórzy starali się spełniać swoje zadanie , ale raczej sporadycznie . W latach 80--tych byli pośrednikami pomiędzy polskimi a niemieckimi rodzinami w działalności charytatywnej . Ale tylko niektóre parafie . Pomagali w nawiązywaniu kontaktów i do niektórych ( biedniejszych ? ) rodzin przychodziły paczki z RFN . Moi znajomi należeli do takiej rodziny ( ich córka później u mnie pracowała gdy rozpoczęłam prywatną działalność ) . Przez wiele lat niemiecka rodzina przysyłała im paczki aż przyszło do odwiedzin . Przed przyjazdem niemieckiej rodziny wynoszono z domu dywany i co cenniejsze rzeczy , ale wszystkiego nie zdołali wynieść . Odwiedziny trwały tydzień , przywieźli bogate prezenty a jak Niemcy sobie zobaczyli jak sobie żyje ta i inne rodziny to już więcej nie było ani listu ani paczki . Nie jest wykluczone ,że owa rodzina żyła w o wiele gorszych warunkach niż ta wspierana przez nich polska . Biedy w PRL nigdy nie było . Była czasem reglamentacja , był niedobór innych produktów w stosunku do Zachodu , ale żyło się beztrosko , i wesoło . W sklepach było zdrowe jedzenie , były targi i bazary na których można było kupić wszystko , można było u koników kupić dolary i w Peweksie coś kupić . Można było odwiedzić kraje " demoludów " i tam kupić różne ciekawe rzeczy . Np. w NRD w latach 60/ 70 tych kupiłam śliczne ciuszki dla niemowlaków , bakalie , kawę , śliczne halki . W Czechach ryby , pończochy , sweterki , ciekawe buty . Na Węgrzech prawie wszystko ( zaopatrzenie jak na Zachodzie ) . W Bułgarii też różne rzeczy , ale było stosunkowo drogo więc nie kupowałam . Rumunii chińską porcelanę . W ZSRR pyszną wódkę , mięso wieprzowe , tanie złoto , zielone diamenty . Wystarczyło pracować . Razem z mężem dużo pracowaliśmy ( średnio 12 godź. dziennie ) i dobrze zarabialiśmy , mieliśmy nadmiar pieniędzy . Dwa razy w roku jeździło się na wczasy . Źle było ? Zachciało mi się Solidarności . No to mam . Wyszyńskiemu też było za dobrze no to KK będzie miał . Wierni ciągle odchodzą a PiS nie będzie rządził wiecznie . Już rozpoczęła się agonia . KK też . Nie wiem czy przetrwa kolejne pokolenie , czyli 30 lat ?
Ateneum Kapłańskie
24.04.2021, 01:30
Ksiądz Wyszyński był w latach 1932-1939 redaktorem naczelnym katolickiego wydawnictwa o nazwie „Ateneum Kapłańskie" . Przeczytajmy co pisał przyszły święty : - „Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich. Głosząc idee wywrotowe, stając na czele ruchu komunistycznego, szerząc w literaturze hasła niemoralne... Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa" („Ateneum Kapłańskie" styczeń 1938 r.). - „Dzisiejsza Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkich idei, które mają przynieść odrodzenie ludzkości..." („Ateneum Kapłańskie" rok 1938, zeszyt 1). - „Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację" („Ateneum Kapłańskie" rok 1938, zeszyt l, str. - „Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec" („Ateneum Kapłańskie" rok 1937, zeszyt l, str. 152).
chłopka
23.04.2021, 22:07
Kuzynka mojego dobrego znajomego z poznańskiego miała romans z księdzem . Było dziecko , kupił jej mieszkanie . Po paru latach mu się znudziła i zrobił dziecko innej i kupił jej mieszkanie . Wszyscy żyją i mogą potwierdzić . Jastrzębie Zdrój , dom prywatny . Kobieta i bodajże 6 dzieci jednego proboszcza gdzieś chyba z okolic Pszczyny . Często przyjeżdża do nich . Ona bodajże jest pielęgniarką . Wszyscy o tym wiedzą . Dzieciom dokuczają inne w szkole . Adresu nie znam ale mogę pojechać sprawdzić i podać . Jak jeszcze coś sobie przypomnę to napiszę . Co ty ? Z choinki się urwałeś czy co ?
chłopka
23.04.2021, 21:16
Życzysz sobie nazwisk , miejscowości , nazwisk świadków ? Nie ma problemu . Tylko nie wiem czy zainteresowani też by sobie tego życzyli . Większość zainteresowanych nie żyje ale wielu świadków żyje . A starsi ludzie chętnie opowiadają o tym jak było .
chłopka
23.04.2021, 21:08
Jeszcze coś sobie przypomniałam . Gdy na zakładach już zaczęła rządzić Solidarność to rozpoczęły się święcenia . Wszystko święcono , byle klitkę . Na kop. Jankowice oddano do użytku nową cechownię . No i obowiązkowo święcenia . Zaproszono jednego biskupa , ale zażądał tak wysokiej sumy , że Jankowicki zarząd Solidarności nie chciał się na nią zgodzić . Kwot już nie pamiętam . Dla mnie to była suma bajońska , niewyobrażalna . A więc z innym biskupem Diecezji Katowickiej wynegocjowano niższą cenę i ten przyjechał i poświęcił . Nie pamiętam już nazwisk biskupów , ale gdzieś pewnie jest to zapisane kto święcił cechownię kop. Jankowice .
ela pawłowska
23.04.2021, 18:13
Chyba jestem z tych samych rejonów. O proboszczu pijaku słyszalam. A co do darów, To niejaki księżulo Płonka chwalił się jak to im dobrze i jaką fajną kawę mają z darów. A za sprzątanie dawali goowniane solone masło, którego pewnie zeżreć nie mogli. Proboszcz co chwile na ławki zbierał, a nikt ich nie widział. Dopiero nowy proboszcz cały kościół wyremontował
chłopka
23.04.2021, 16:53
Znów nie napisałam : ten mały sklepik był w mieście powiatowym . Kilkanaście km. od parafii .
chłopka
23.04.2021, 16:50
I ostatni proboszcz . Bystry , inteligentny . Bliski kolega tego , którego dzieci biegały po wsi grzmiał często z ambony na temat alkoholizmu swych poddanych . Aż córka przyniosła mi wiadomość : co tydzień bywał w małym sklepiku w bocznej uliczce i kupował cały duży neseser alkoholu . I nie było to wino mszalne . Pracowała w nim koleżanka mojej córki nie uczęszczająca do kościoła . On jej nie znał a ona jego tak . Miał pecha . Nikomu o tym nie wspominałam a i córka milczała . Koleżanka też gadułą nie była . Druga sprawa : zbierałam pieniądze na żywność dla strajkujących głodnych w kop. Borynia . Już 3 dni byli bez żywności otoczeni czołgiem i wozami pancernymi . Ludzie byli hojni . Piekarnie dawały chleb , sklepy rzeźnicze wędliny ( chociaż były na kartki ) .Prosiłam też proboszcza by się dorzucił . Powiedział , że to nie jego sprawa a księdza w Szerokiej . W porządku . Gdy później jak Solidarność zwyciężyła opowiadał o tym jak to KK przyczynił się do tego zwycięstwa myślałam , że rozerwie mnie z wściekłości . Do tej pory żałuję , że wtedy nie wstałam i nie rzuciłam mu w twarz publicznie prawdy . I jeszcze ..........jak przychodziły dary z Ameryki to wieczorami z torbami obracali miejscowi notable . Na drugi dzień były " dary " dla motłochu . Mama z ciekawości też tam poszła i przyniosła trochę zjełczałego tłuszczu , jakieś dziwne kasze i stare prawdopodobnie wojskowe konserwy . Mniej więcej to samo co Caritas wysyła do Afryki . A wiem co wysyła gdyż siostrzeniec mojej znajomej ( proboszcz ) też przyniósł jej takie " dary " a ona dała mi je dla kur .To mniej więcej tyle ze starych historii . Nowsze są milczeniem .
chłopka
23.04.2021, 14:46
Mój kolejny proboszcz ( jako że zmieniłam miejsce zamieszkania ) był wikarym w mojej poprzedniej parafii miał sobie wybudować kościół . Ale jakoś ciężko mu było go dokończyć . Dopiero jak wikary zrobił awanturę w Kurii to się okazało , że przegrał pieniądze na kościół w karty . Wyleciał za defraudację . Za chronienie pedofilii nie wylatują . To tak nawiasem . A miał tak lubieżny wzrok , że człowiek się rumienił pod jego spojrzeniem . Wcześniej , gdy był jeszcze wikarym zrobiłam mu taką awanturę w zakrystii , że suma opóźniła się o pół godziny gdyż ten ksiądz , który miał ją odprawić stał w korytarzyku i słuchał . Zobaczyłam go podczas wyjścia . Po paru dniach kościelny spotkał moją ciotkę i powiedział " ale ta wasza dziołcha nagodała ........ . Ale dobrze godała " . Rozeszło się .
chłopka
23.04.2021, 14:17
Nie napisałam , że ten proboszcz był bratem jego zięcia i u nich bywał gdyż mieszkali z córką w jednym domu .
chłopka
23.04.2021, 14:11
I inna historia . Tym razem o wikarym z mojej parafii . Też tamte lata . Był bardzo przystojny . Widziałam go kiedyś jak szedł z dziewczyną ( parafianką ) w odwiedziny do piekarzy ( jednej z bogatszych prócz żydowskich rodzin ) . Trzymali się za ręce szczęśliwi , zakochani . Aż zazdrość mnie wzięła gdyż mnie ten ksiądz też się podobał . A dziewczyna taka sobie . Ja byłam ładniejsza chociaż małolata . O tym romansie było głośno bardziej w osiedlu , które podlegało pod parafię niż we wsiach . Ta dziewczyna była fryzjerką która czesała mnie do ślubu i przyniosła mi swoje ślubne zdjęcia by mnie tak samo uczesać . I tak opowiadała mi o swoim życiu . Ten wikary poznał ją ze swoim kolegą rozwodnikiem z Katowic . Dawał im ślub ( na zdjęciach , widocznie rozwodnik wcześniej miał tylko ślub cywilny ) i przyjaźnił się nadal z małżeństwem . Ale to małżeństwo się rozpadło . Ona przeniosła się do powiatowego miasta i niczego o niej przez lata nie wiedziałam . Po latach znajomi ( krewni wikarego ) , którzy też ją znali powiedzieli mi , że przyjechała autem wikarego ( już dawno proboszcza ) powiedzieć im że jest ciężko chory . Ot.....historia jakich wiele . Jedno zwichnięte życie więcej .
Najlepiej mój teść . Był w szoku gdy mi to opowiadał . Lata wcześniejsze . Dowiedział się , że proboszcz w pobliskiej wsi , który miał romans z jedną z parafianek gdy zaszła w ciążę wydał ją za mąż za rolnika a w wianie kupił mu traktor . Traktor w tamtych czasach to było coś . Ot biedny teściu............człowiek starej daty . Nie znał życia .
chłopka
23.04.2021, 12:50
Tak sobie myślę o tamtych czasach jeszcze gdy byłam Katoliczką . Mój najwcześniejszy proboszcz był zaprzyjaźniony z rodziną , która przed tą przyjaźnią nie mogła mieć dzieci . W czasie tej przyjaźni urodziła im się córka . Żona tego małżeństwa wraz z córką przebywała na plebanii jako gospodyni . Po latach córka stała się kopią proboszcza i opiekowała się nim gdy był już stary i zaszły finansowe nieporozumienia pomiędzy nim a nowym proboszczem , który przejął kasę . Proboszcz chodził po domach i żalił się , że go od finansów odsunięto . Nowy proboszcz w krótkim czasie wybudował nową plebanię , wyremontował kościół , zrobił parking , wybudował dom pogrzebowy . Stary proboszcz przez 40 lat tylko raz kościół pomalował . Nie skomentuję tego . Nie skomentuję też podobieństwa tego dziecka do proboszcza , gdyż mógł zaistnieć jakiś układ pomiędzy proboszczem a przyjacielem .
chłopka
23.04.2021, 12:38
Jo je " dziołcha śląsko . W d...e szyroko w plecach wonsko " . Jo niiii. Jo jest bardzo forymno . No była żech tako . Terozki to już wszystko sie pozmiyniało . Cosik mi dzisiej figle grają . Zwyczajowo to bym zignorowała ten komentarz .
Skrzypek na dachu
23.04.2021, 12:08
Panie Redaktorze obudz sie i sprawdz kto wysyla te obrzydliwe wysmary 2021.04.23.14,55.
Kaligula
23.04.2021, 12:03
............dlaczego babe udajesz.................bezbozne trolisko polskojezyczne...........
c.d.
23.04.2021, 12:02
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
Nareszcie!!!
23.04.2021, 12:01
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
Skrzypek na dachu
23.04.2021, 12:00
Brawo Kardynal Stefan Wyszynski , zyjesz wiecznie bo Pan Jezus jest naszym Zbawicielem .
Tak jest
23.04.2021, 11:55
Kolejny święty, tez mi coś. Ilu świętych w historii kosciola katolickiego było odpowiedzialny za mordowanie ludzie, palenie ch na stosie czy chociażby za tuszowanie pedofilii? Byle gnida może zostać świętym w waszym kościele. Poza tym wyszynski był faszysta i wpierał nazistowskie Niemcy. Gardzę waszymi świętymi
chłopka
23.04.2021, 11:43
Przypomniałeś mi pewną historię . Przełom lat 60/70. Maleńka , ale bogata wieś i proboszcz ( sam , bo za mała wieś by tam byli wikarzy ) wybudował kościół . Niewielki , ale obok probostwo . Willa na 3 rodziny . Otóż ten proboszcz upodobał sobie parafianki . I wszyscy o tym wiedzieli a więc mężowie pilnowali swoich żon . Jeden miał podejrzenia i nie poszedł na nocną szychtę tylko się zaczaił . Wszedł w odpowiednim momencie a proboszcz zwiał przez okno i złamał nogę . Nazywało się , że proboszcz złamał nogę bo spadł z drabinki w bibliotece . Okoliczne wsie przez dobrych 30 lat śmiały się z tego , że w K........e co trzecie dziecko jest podobne do farorza . Jeszcze ....w latach 60-tych chciał sprowadzić z USA jakieś super drogie auto . Miały przyjść 2 egzemplarze . Jeden dla jakiegoś prominenta z W--wy a drugie dla proboszcza . SB o wszystkim wiedziało . Mój krewny SB--ek z dobroci serca ostrzegł farorza , że może mieć z tego powodu kłopoty i proboszcz zrezygnował z zakupu .
c.d.
23.04.2021, 11:38
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
Nareszcie!!!
23.04.2021, 11:37
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
chłopka
23.04.2021, 11:28
A jesteś tego pewien ? Znałeś go ? Żyłeś w tamtych czasach ? Nie , kierujesz się tym czym faszeruje Cię propaganda . A więc jedz to czym Cię faszerują . Na zdrówko .
chłopka
23.04.2021, 11:25
Na zdrowie . Niech Ci służy ta beatyfikacja długie lata .
chłopka
23.04.2021, 11:24
Och , ach , cóż za radość , co za ulga ( a tak mnie to dręczyło dniami i nocami ) .....zdecydują się czy nie ? Idę ze szczęścia poskakać na podwórko bo w domu z tej euforii rozwaliłabym sufit .
AH
23.04.2021, 11:11
Ala nie mów w imieniu 'wszystkich polaków' , mów w swoim. Nie wszyscy uwielbiają fanów faszyzmu.
Anonim
23.04.2021, 11:04
Mało się nie poszczałem z radości, tak bardzo czekałem!
Waldemar
23.04.2021, 11:03
Długo oczekiwana wiadomość. Cieszę się bardzo!!!
Artur
23.04.2021, 11:01
Bardzo się cieszę. Kardynał Wyszyński to wielki kapłan, wielki Polak i wielki patriota.
Wojtek
23.04.2021, 10:55
Hokus pokus, czary mary i twój proboszcz to twój stary!
Nareszcie!!!
23.04.2021, 10:17
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego!
Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz.
- „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00”
- poinformował kard. Kazimierz Nycz.
Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego.
Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości.
- „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej”
- podkreślił kard. Nycz.
PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC
— ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021
Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
Anonim
23.04.2021, 10:15
Kolejny bożek do instytucjonalnego bałwochwalstwa.
Maciej
23.04.2021, 10:13
BRAWO !!!! BRAWO !!!!!!! BRAWO !!! Nareszcie !!!!!
ala
23.04.2021, 10:13
Cudownie!!! Polacy już rok czekają na te decyzję.
Anonim
23.04.2021, 10:11
Ale Nycz już rączki zaciera, ale będzie hajsik z relikwii, prawie tyle co z Wojtyły.
Komentarze
46 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Szczególnie konkretne i korzystne były jego działania wobec polskiej emigracji niepodległościowej na Zachodzie. Patrz Józef Mackiewicz "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy" , wyd. Kontra Londyn 1986r., Cz. II, Rozdział V, str. 286 - 305.
beatyfikacja Towarzysza Kaczyńskiego
A kiedy w końcu możemy spodziewać się beatyfikacji tow. Bieruta?
Demonem seksu był, choć w burdelach nie bywał Bohater komunistów, pogromca Wolnej Polski Umysł potwora, dusza prześladowcy Usta zboczeńca, odbyt pederasty W najgorętszym piekle płoną takie chwasty Jana Pawła II mentor oraz nauczyciel Wielki Geniusz Zła, który diabłu oddał życie!
Jest czas na szcz**ie i czas na poszczenie. Zapewniam cię, że się tego czasu doczekasz. Kiedy zaś przyjdzie ów czasz nie zapomnij, by było poszczenie było równie radosne.
Byłeś na Księżycu i Marsie? Sprawdziłeś własnoręcznie prawa Newtona? Nie masz przypadkiem grzybicy stóp przez ciągłe noszenie skarpet i butów? Czy lekarz bez hemoroidów ma prawo je leczyć u innych? Czy ktoś, kto nie nabrudził, ma prawo po kimś sprzątać?
Metoda kopiuj-wklej jest fajna, bo szybka, no i nie wymaga intelektu. W ten sposób ujawniłeś, że "coś" wiesz, tylko że to "coś" to jednak konkret, a dokładniej gó**o, czyli – co typowe dla metody kopiuj-wklej – gó**o wiesz. → co nieco na ten temat jest tutaj (uwaga, tekst wymaga umiejętności czytania ze zrozumieniem!): https://www.fronda.pl/blogi/2013/czy-ksiadz-stefan-wyszynski-popieral-hitlera,34627.html
Widzę, że tak jesteś zafascynowany przeróżnymi brudami, że w chwilach wolnych nawet sam wymyślasz tego typu opowiastki. Ale cię rozumiem, bo przecież pomiędzy kolejnymi masturbacjami coś jednak trzeba robić.
Masz racje - ja codziennie widzę tych głupich niewolników - chodzo ulicami wpaczeni w swoje smartfony i nie wiedzo co się dzieje dookola.
@chłopka, piszesz sama do siebie? Napisz, co masz do napisania, nie sącz postów jak kroplówki, bo to nieprzyjemne w czytaniu.
Jeszcze z ZSRR przywoziłam konserwy rybne . Pychotki . Zwłaszcza te z tuńczykiem . Kawior mi nie smakuje więc nie przywoziłam . Ale cukier , czosnek . Tam kupowało się to za grosze a ja robiłam dużo przetworów owocowych a więc cukru mi brakowało . Czasem wymieniałam wódkę na kartki na cukier lub mięso . Trwał handel wymienny . Np. buty dziecięce ,które były już za małe wymieniłam na zakładowy przydział na karpia, którego dostałam tylko 5 kg. a potrzebowałam co najmniej 20 . I tak się żyło . Wesoło . Ludzie byli uśmiechnięci , zadowoleni a obecnie same zagonione ponuraki a jak mają chwilę wolnego to gapią się w ekrany lub ekraniki . W zakładach pracy każdy mógł robić dowolne kursy , szkolić się ile chciał , studiować ( po linii ) . Brał normalne wynagrodzenie a na dodatek dostawał specjalne urlopy na ten cel . Mógł się rozwijać pod każdym względem . Miał ograniczony dostęp do informacji . To był jedyny minus . Ale znający języki mogli słuchać zagranicznych rozgłośni czy mogliśmy słuchać Wolnej Europy . Była też jakaś amerykańska rozgłośnia , ale już nie pamiętam jaka ? Byliśmy WOLNI chociaż ograniczeni . A teraz . Takiego zniewolenia jakie jest obecnie nie pamiętają nawet najstarsi .
Tak dobrze jak w czasach PRL to KK nie wiem czy było przed wojną ? Obrośli tłuszczem a ludzie ślepo ich słuchali i dawali na tacę duże sumy . Ale wydawało się im , że jest im źle gdyż nie mogli robić tego co chcieli , czyli rządzić .SB zaś wszystko wiedziało o ich grzechach głównych i pomniejszych grzeszkach . O pedofilii prawdopodobnie nie , gdyż ludność wtedy nie zgłaszała takich zbrodni . Każdy wolał z daleka od Milicji . Być może ich szantażowali by siedzieli cicho i zajmowali się swoimi sprawami , czyli służbie Bogu ( śmiech na sali ) i ludziom . Tu niektórzy starali się spełniać swoje zadanie , ale raczej sporadycznie . W latach 80--tych byli pośrednikami pomiędzy polskimi a niemieckimi rodzinami w działalności charytatywnej . Ale tylko niektóre parafie . Pomagali w nawiązywaniu kontaktów i do niektórych ( biedniejszych ? ) rodzin przychodziły paczki z RFN . Moi znajomi należeli do takiej rodziny ( ich córka później u mnie pracowała gdy rozpoczęłam prywatną działalność ) . Przez wiele lat niemiecka rodzina przysyłała im paczki aż przyszło do odwiedzin . Przed przyjazdem niemieckiej rodziny wynoszono z domu dywany i co cenniejsze rzeczy , ale wszystkiego nie zdołali wynieść . Odwiedziny trwały tydzień , przywieźli bogate prezenty a jak Niemcy sobie zobaczyli jak sobie żyje ta i inne rodziny to już więcej nie było ani listu ani paczki . Nie jest wykluczone ,że owa rodzina żyła w o wiele gorszych warunkach niż ta wspierana przez nich polska . Biedy w PRL nigdy nie było . Była czasem reglamentacja , był niedobór innych produktów w stosunku do Zachodu , ale żyło się beztrosko , i wesoło . W sklepach było zdrowe jedzenie , były targi i bazary na których można było kupić wszystko , można było u koników kupić dolary i w Peweksie coś kupić . Można było odwiedzić kraje " demoludów " i tam kupić różne ciekawe rzeczy . Np. w NRD w latach 60/ 70 tych kupiłam śliczne ciuszki dla niemowlaków , bakalie , kawę , śliczne halki . W Czechach ryby , pończochy , sweterki , ciekawe buty . Na Węgrzech prawie wszystko ( zaopatrzenie jak na Zachodzie ) . W Bułgarii też różne rzeczy , ale było stosunkowo drogo więc nie kupowałam . Rumunii chińską porcelanę . W ZSRR pyszną wódkę , mięso wieprzowe , tanie złoto , zielone diamenty . Wystarczyło pracować . Razem z mężem dużo pracowaliśmy ( średnio 12 godź. dziennie ) i dobrze zarabialiśmy , mieliśmy nadmiar pieniędzy . Dwa razy w roku jeździło się na wczasy . Źle było ? Zachciało mi się Solidarności . No to mam . Wyszyńskiemu też było za dobrze no to KK będzie miał . Wierni ciągle odchodzą a PiS nie będzie rządził wiecznie . Już rozpoczęła się agonia . KK też . Nie wiem czy przetrwa kolejne pokolenie , czyli 30 lat ?
Ksiądz Wyszyński był w latach 1932-1939 redaktorem naczelnym katolickiego wydawnictwa o nazwie „Ateneum Kapłańskie" . Przeczytajmy co pisał przyszły święty : - „Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich. Głosząc idee wywrotowe, stając na czele ruchu komunistycznego, szerząc w literaturze hasła niemoralne... Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa" („Ateneum Kapłańskie" styczeń 1938 r.). - „Dzisiejsza Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkich idei, które mają przynieść odrodzenie ludzkości..." („Ateneum Kapłańskie" rok 1938, zeszyt 1). - „Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację" („Ateneum Kapłańskie" rok 1938, zeszyt l, str. - „Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec" („Ateneum Kapłańskie" rok 1937, zeszyt l, str. 152).
Kuzynka mojego dobrego znajomego z poznańskiego miała romans z księdzem . Było dziecko , kupił jej mieszkanie . Po paru latach mu się znudziła i zrobił dziecko innej i kupił jej mieszkanie . Wszyscy żyją i mogą potwierdzić . Jastrzębie Zdrój , dom prywatny . Kobieta i bodajże 6 dzieci jednego proboszcza gdzieś chyba z okolic Pszczyny . Często przyjeżdża do nich . Ona bodajże jest pielęgniarką . Wszyscy o tym wiedzą . Dzieciom dokuczają inne w szkole . Adresu nie znam ale mogę pojechać sprawdzić i podać . Jak jeszcze coś sobie przypomnę to napiszę . Co ty ? Z choinki się urwałeś czy co ?
Życzysz sobie nazwisk , miejscowości , nazwisk świadków ? Nie ma problemu . Tylko nie wiem czy zainteresowani też by sobie tego życzyli . Większość zainteresowanych nie żyje ale wielu świadków żyje . A starsi ludzie chętnie opowiadają o tym jak było .
Jeszcze coś sobie przypomniałam . Gdy na zakładach już zaczęła rządzić Solidarność to rozpoczęły się święcenia . Wszystko święcono , byle klitkę . Na kop. Jankowice oddano do użytku nową cechownię . No i obowiązkowo święcenia . Zaproszono jednego biskupa , ale zażądał tak wysokiej sumy , że Jankowicki zarząd Solidarności nie chciał się na nią zgodzić . Kwot już nie pamiętam . Dla mnie to była suma bajońska , niewyobrażalna . A więc z innym biskupem Diecezji Katowickiej wynegocjowano niższą cenę i ten przyjechał i poświęcił . Nie pamiętam już nazwisk biskupów , ale gdzieś pewnie jest to zapisane kto święcił cechownię kop. Jankowice .
Chyba jestem z tych samych rejonów. O proboszczu pijaku słyszalam. A co do darów, To niejaki księżulo Płonka chwalił się jak to im dobrze i jaką fajną kawę mają z darów. A za sprzątanie dawali goowniane solone masło, którego pewnie zeżreć nie mogli. Proboszcz co chwile na ławki zbierał, a nikt ich nie widział. Dopiero nowy proboszcz cały kościół wyremontował
Znów nie napisałam : ten mały sklepik był w mieście powiatowym . Kilkanaście km. od parafii .
I ostatni proboszcz . Bystry , inteligentny . Bliski kolega tego , którego dzieci biegały po wsi grzmiał często z ambony na temat alkoholizmu swych poddanych . Aż córka przyniosła mi wiadomość : co tydzień bywał w małym sklepiku w bocznej uliczce i kupował cały duży neseser alkoholu . I nie było to wino mszalne . Pracowała w nim koleżanka mojej córki nie uczęszczająca do kościoła . On jej nie znał a ona jego tak . Miał pecha . Nikomu o tym nie wspominałam a i córka milczała . Koleżanka też gadułą nie była . Druga sprawa : zbierałam pieniądze na żywność dla strajkujących głodnych w kop. Borynia . Już 3 dni byli bez żywności otoczeni czołgiem i wozami pancernymi . Ludzie byli hojni . Piekarnie dawały chleb , sklepy rzeźnicze wędliny ( chociaż były na kartki ) .Prosiłam też proboszcza by się dorzucił . Powiedział , że to nie jego sprawa a księdza w Szerokiej . W porządku . Gdy później jak Solidarność zwyciężyła opowiadał o tym jak to KK przyczynił się do tego zwycięstwa myślałam , że rozerwie mnie z wściekłości . Do tej pory żałuję , że wtedy nie wstałam i nie rzuciłam mu w twarz publicznie prawdy . I jeszcze ..........jak przychodziły dary z Ameryki to wieczorami z torbami obracali miejscowi notable . Na drugi dzień były " dary " dla motłochu . Mama z ciekawości też tam poszła i przyniosła trochę zjełczałego tłuszczu , jakieś dziwne kasze i stare prawdopodobnie wojskowe konserwy . Mniej więcej to samo co Caritas wysyła do Afryki . A wiem co wysyła gdyż siostrzeniec mojej znajomej ( proboszcz ) też przyniósł jej takie " dary " a ona dała mi je dla kur .To mniej więcej tyle ze starych historii . Nowsze są milczeniem .
Mój kolejny proboszcz ( jako że zmieniłam miejsce zamieszkania ) był wikarym w mojej poprzedniej parafii miał sobie wybudować kościół . Ale jakoś ciężko mu było go dokończyć . Dopiero jak wikary zrobił awanturę w Kurii to się okazało , że przegrał pieniądze na kościół w karty . Wyleciał za defraudację . Za chronienie pedofilii nie wylatują . To tak nawiasem . A miał tak lubieżny wzrok , że człowiek się rumienił pod jego spojrzeniem . Wcześniej , gdy był jeszcze wikarym zrobiłam mu taką awanturę w zakrystii , że suma opóźniła się o pół godziny gdyż ten ksiądz , który miał ją odprawić stał w korytarzyku i słuchał . Zobaczyłam go podczas wyjścia . Po paru dniach kościelny spotkał moją ciotkę i powiedział " ale ta wasza dziołcha nagodała ........ . Ale dobrze godała " . Rozeszło się .
Nie napisałam , że ten proboszcz był bratem jego zięcia i u nich bywał gdyż mieszkali z córką w jednym domu .
I inna historia . Tym razem o wikarym z mojej parafii . Też tamte lata . Był bardzo przystojny . Widziałam go kiedyś jak szedł z dziewczyną ( parafianką ) w odwiedziny do piekarzy ( jednej z bogatszych prócz żydowskich rodzin ) . Trzymali się za ręce szczęśliwi , zakochani . Aż zazdrość mnie wzięła gdyż mnie ten ksiądz też się podobał . A dziewczyna taka sobie . Ja byłam ładniejsza chociaż małolata . O tym romansie było głośno bardziej w osiedlu , które podlegało pod parafię niż we wsiach . Ta dziewczyna była fryzjerką która czesała mnie do ślubu i przyniosła mi swoje ślubne zdjęcia by mnie tak samo uczesać . I tak opowiadała mi o swoim życiu . Ten wikary poznał ją ze swoim kolegą rozwodnikiem z Katowic . Dawał im ślub ( na zdjęciach , widocznie rozwodnik wcześniej miał tylko ślub cywilny ) i przyjaźnił się nadal z małżeństwem . Ale to małżeństwo się rozpadło . Ona przeniosła się do powiatowego miasta i niczego o niej przez lata nie wiedziałam . Po latach znajomi ( krewni wikarego ) , którzy też ją znali powiedzieli mi , że przyjechała autem wikarego ( już dawno proboszcza ) powiedzieć im że jest ciężko chory . Ot.....historia jakich wiele . Jedno zwichnięte życie więcej . Najlepiej mój teść . Był w szoku gdy mi to opowiadał . Lata wcześniejsze . Dowiedział się , że proboszcz w pobliskiej wsi , który miał romans z jedną z parafianek gdy zaszła w ciążę wydał ją za mąż za rolnika a w wianie kupił mu traktor . Traktor w tamtych czasach to było coś . Ot biedny teściu............człowiek starej daty . Nie znał życia .
Tak sobie myślę o tamtych czasach jeszcze gdy byłam Katoliczką . Mój najwcześniejszy proboszcz był zaprzyjaźniony z rodziną , która przed tą przyjaźnią nie mogła mieć dzieci . W czasie tej przyjaźni urodziła im się córka . Żona tego małżeństwa wraz z córką przebywała na plebanii jako gospodyni . Po latach córka stała się kopią proboszcza i opiekowała się nim gdy był już stary i zaszły finansowe nieporozumienia pomiędzy nim a nowym proboszczem , który przejął kasę . Proboszcz chodził po domach i żalił się , że go od finansów odsunięto . Nowy proboszcz w krótkim czasie wybudował nową plebanię , wyremontował kościół , zrobił parking , wybudował dom pogrzebowy . Stary proboszcz przez 40 lat tylko raz kościół pomalował . Nie skomentuję tego . Nie skomentuję też podobieństwa tego dziecka do proboszcza , gdyż mógł zaistnieć jakiś układ pomiędzy proboszczem a przyjacielem .
Jo je " dziołcha śląsko . W d...e szyroko w plecach wonsko " . Jo niiii. Jo jest bardzo forymno . No była żech tako . Terozki to już wszystko sie pozmiyniało . Cosik mi dzisiej figle grają . Zwyczajowo to bym zignorowała ten komentarz .
Panie Redaktorze obudz sie i sprawdz kto wysyla te obrzydliwe wysmary 2021.04.23.14,55.
............dlaczego babe udajesz.................bezbozne trolisko polskojezyczne...........
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
Brawo Kardynal Stefan Wyszynski , zyjesz wiecznie bo Pan Jezus jest naszym Zbawicielem .
Kolejny święty, tez mi coś. Ilu świętych w historii kosciola katolickiego było odpowiedzialny za mordowanie ludzie, palenie ch na stosie czy chociażby za tuszowanie pedofilii? Byle gnida może zostać świętym w waszym kościele. Poza tym wyszynski był faszysta i wpierał nazistowskie Niemcy. Gardzę waszymi świętymi
Przypomniałeś mi pewną historię . Przełom lat 60/70. Maleńka , ale bogata wieś i proboszcz ( sam , bo za mała wieś by tam byli wikarzy ) wybudował kościół . Niewielki , ale obok probostwo . Willa na 3 rodziny . Otóż ten proboszcz upodobał sobie parafianki . I wszyscy o tym wiedzieli a więc mężowie pilnowali swoich żon . Jeden miał podejrzenia i nie poszedł na nocną szychtę tylko się zaczaił . Wszedł w odpowiednim momencie a proboszcz zwiał przez okno i złamał nogę . Nazywało się , że proboszcz złamał nogę bo spadł z drabinki w bibliotece . Okoliczne wsie przez dobrych 30 lat śmiały się z tego , że w K........e co trzecie dziecko jest podobne do farorza . Jeszcze ....w latach 60-tych chciał sprowadzić z USA jakieś super drogie auto . Miały przyjść 2 egzemplarze . Jeden dla jakiegoś prominenta z W--wy a drugie dla proboszcza . SB o wszystkim wiedziało . Mój krewny SB--ek z dobroci serca ostrzegł farorza , że może mieć z tego powodu kłopoty i proboszcz zrezygnował z zakupu .
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
A jesteś tego pewien ? Znałeś go ? Żyłeś w tamtych czasach ? Nie , kierujesz się tym czym faszeruje Cię propaganda . A więc jedz to czym Cię faszerują . Na zdrówko .
Na zdrowie . Niech Ci służy ta beatyfikacja długie lata .
Och , ach , cóż za radość , co za ulga ( a tak mnie to dręczyło dniami i nocami ) .....zdecydują się czy nie ? Idę ze szczęścia poskakać na podwórko bo w domu z tej euforii rozwaliłabym sufit .
Ala nie mów w imieniu 'wszystkich polaków' , mów w swoim. Nie wszyscy uwielbiają fanów faszyzmu.
Mało się nie poszczałem z radości, tak bardzo czekałem!
Długo oczekiwana wiadomość. Cieszę się bardzo!!!
Bardzo się cieszę. Kardynał Wyszyński to wielki kapłan, wielki Polak i wielki patriota.
Hokus pokus, czary mary i twój proboszcz to twój stary!
Ojciec święty podjął decyzję. Znamy datę beatyfikacji kard. Wyszyńskiego! Na tę wiadomość z Watykanu czekamy od dawna. Papież Franciszek zadecydował, że beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego oraz Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września w Warszawie. O decyzji ojca świętego poinformował metropolita warszawski, kard. Kazimierz Nycz. - „Pragnę z radością zakomunikować, że Ojciec Święty Franciszek zadecydował, iż uroczystość beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej odbędzie się 12 września 2021 roku w Warszawie, o godzinie 12.00” - poinformował kard. Kazimierz Nycz. Papieża Franciszka w czasie uroczystości reprezentował będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, który dokona promulgacji dekretu beatyfikacyjnego. Metropolita warszawski dodał, że swoje prace wznawia też Komitet Organizacyjny, który będzie w najbliższym czasie informował o kolejnych ustaleniach ws. wrześniowych uroczystości. - „Wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za wyznaczenie daty beatyfikacji. Wszystkich wiernych proszę o modlitwę o błogosławione owoce beatyfikacji Sług Bożych, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz s. Róży Marii Czackiej” - podkreślił kard. Nycz. PILNE. Z radością informujemy, że w niedzielę 12 września w Warszawie odbędzie się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Marii Czackiej. Komunikat kard. Kazimierza Nycza:https://t.co/In98rF90PC — ks. Przemysław Śliwiński (@PSliwinski) April 23, 2021 Beatyfikacja sługi Bożego prymasa Stefana Wyszyńskiego miała odbyć się 7 czerwca 2020 roku. Uroczystości musiały zostać przełożone ze względu na pandemię koronawirusa.
Kolejny bożek do instytucjonalnego bałwochwalstwa.
BRAWO !!!! BRAWO !!!!!!! BRAWO !!! Nareszcie !!!!!
Cudownie!!! Polacy już rok czekają na te decyzję.
Ale Nycz już rączki zaciera, ale będzie hajsik z relikwii, prawie tyle co z Wojtyły.