Wiara

Nasi zmarli nie są daleko...

Nasi zmarli nie są daleko, kochają nadal, chcą pomagać w osiągnięciu przez nas tego szczęścia, którego już sami skosztowali, orędują za nami. A co my robimy dla nich, jakie są nasze obowiązki wobec nich? Najpierw nie trzeba traktować ich jak martwych, bo oni żyją, nie zajmować się tylko ich ciałem czy grobem, ale i duszą nieśmiertelną. Wstrząs po stracie, żal, pustka, żałoba - to rzeczy naturalne i dobre, bo świadczą o naszej miłości, ale powinny się łączyć z modlitewnym towarzyszeniem na ich nowej drodze życia. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus na łożu śmierci powiedziała: Ja nie umieram, ja wchodzę w życie.

2 min czytania
Fot. via Wikipedia, CC 0
Fot. via Wikipedia, CC 0

Nasi zmarli nie są daleko, kochają nadal, chcą pomagać w osiągnięciu przez nas tego szczęścia, którego już sami skosztowali, orędują za nami. A co my robimy dla nich, jakie są nasze obowiązki wobec nich? Najpierw nie trzeba traktować ich jak martwych, bo oni żyją, nie zajmować się tylko ich ciałem czy grobem, ale i duszą nieśmiertelną. Wstrząs po stracie, żal, pustka, żałoba - to rzeczy naturalne i dobre, bo świadczą o naszej miłości, ale powinny się łączyć z modlitewnym towarzyszeniem na ich nowej drodze życia. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus na łożu śmierci powiedziała: Ja nie umieram, ja wchodzę w życie.

Bezcenne są Msze św. i Komunie św. ofiarowane za zmarłych. Każda Msza św. w ich intencji to wielkie święto dla nich. Na Mszy św. za zmarłych oni są obecni. Trzeba też pamiętać o tych, którzy już bardzo dawno temu opuścili życie ziemskie, bo nigdy nie wiadomo, kto z nich dojrzał już do nieba, a kto jeszcze nie.

Można z całą ufnością i wiarą w "świętych obcowanie" zwracać się o pomoc do naszych bliskich "po tamtej stronie" - co będzie po myśli Bożej, to nam wyproszą. Cząstką ich szczęścia w niebie jest móc nam pomagać.

Szczególnie ważna jest nasza rola wobec tych, którzy nam wyrządzili zło, skrzywdzili, nie okazali pomocy czy zrozumienia. Jeżeli im się z serca wybaczy, dokonuje się dla nich wielkiego dobrodziejstwa, a samemu rośnie się w miłości, tej najtrudniejszej, bo do nieprzyjaciół. Przebaczenie ma wielką siłę otwierania serc ludzkich i skarbów Bożego miłosierdzia. Warto więc nie pamiętać o wadach i grzechach zmarłego, zapomnieć o chwilach złych, wracać myślą do dobra, zasług, dowodów życzliwości.

Idąc na cmentarz, dobrze jest zanieść nie tylko znicze, ale różaniec w kieszeni, serce pełne miłości, wybaczenia, pokoju i tym się dzielić z bliskimi i dalszymi, którzy tylko pozornie tam śpią.

Komentarze

6 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Pastujesz i pastujesz chłopino te kocopoły 07.09.2021, 08:25

i wstydzisz się pod tą copypastą podpisać choćby redakcyjną sygnaturą?

Adeptus 07.09.2021, 07:59

Bóg jest miłosierny i sprawiedliwy, ale czas pokuty w czyśćcu zależy od ilości mszy zamówionych za danego zmarłego. Taaa. A ponoć KK odciął się od praktyki płatnych odpustów. Żeby nie było - i tak katolicka koncepcja czyśćca jest sympatyczniejsza od protestanckiego zero-jedynkowego "tylko niebo lub piekło". Prawdopodobnie dlatego ma tak słabe umocowanie w plugawej księdze zwanej Biblią. adeptusrpg.wordpress.com

kas 07.09.2021, 06:56

Co prawda to prawda.Amen

Jawny 07.09.2021, 05:56

A ten znowu swoje, jak katarynka. Judaszowa troska o dzieci. Pozdrów Prostaka Ateistę Durnego Geja.

Anonim 07.09.2021, 05:31

Duchy księży pedofilów krążą nad waszymi dziećmi! Biada!

Babka klozetowa 07.09.2021, 04:26

Anonim i Spółka, nie błaznujcie tym razem: duchy Marksa, Goebbelsa, Lenina i Stalina krążą nad wami. Uważajcie. Nie dajcie się im po raz kolejny zmanipulować! Bo jak dotąd, to jesteście ich tubą na Frondzie! Te same poglądy, te same metody.

Polecane

Czytaj dalej