Polska jest na 26 miejscu w Europie, pod względem wysokości cen paliw. Spośród 36 państw starego kontynentu, najdrożej jest w Norwegii, Grecji i we Włoszech. W 2011 roku rosyjska agencja RIA przygotowała raport, z którego wynika, że średnia ceny benzyny w Europie wynosi 1,74 dol./litr (5,57 zł). Zupełnie inaczej jest np. na Kuwejcie, gdzie cena za litr wynosi 23 centy. Lepiej mają także Amerykanie, który płacą 93 centy/litr – podaje „Rzeczpospolita”.

Najdrożej jest w Norwegii, gdzie litr benzyny kosztuje aż 7,36 zł. Na drugim miejscu plasują się Włosi – 2,17 dol./litr. W grupie państw, które płacą więcej niż Polacy, znajdują się także Dania, Holandia, Portugalia czy Szwecja i Wielka Brytania.
- Wzrost cen paliw we Włoszech został spowodowany znacznym wzrostem obciążeń podatkowych, co ma pomóc krajowi wyjść z kryzysu. Podobnie jest w Grecji, gdzie rośnie fiskalizm państwa. Właścicielom samochodów z tych dwóch krajów można tylko współczuć. Ich sytuację komplikuje fakt, że oba te kraje są największymi w Europie importerami ropy z Iranu - piszą autorzy rankingu.
Problemy mają także państwa takie jak Białoruś, Kazachstan i Ukraina. Tam ceny paliw wzrastają najszybciej. Na Białorusi o 88,3 proc., w Kazachstanie 38,3 proc., na Ukrainie 27 proc. Na tym tle Polska wypada bardzo dobrze, zarówno nasz kraj, jak i Węgry, mają najwolniejszy wzrost cen. Wszystko wskazuje na to, że ta sytuacja się nie zmieni Analitycy rynku paliw przewidują, że .l itr benzyny powinien w przyszłym tygodniu kosztować na stacjach ok. 5,60 zł, a za olej napędowy kierowcy zapłacą ok. 5,67-5,77 zł.
eMBe/Energo24.pl
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.