Wiadomości

Naukowcy bronią zwolenników PiS

Poznańscy naukowcy napisali oświadczenie o zdziczeniu języka debaty i nieusprawiedliwionej agresji werbalnej wobec inaczej myślących, najczęściej zwolenników PiS. Pracownicy wielkopolskich uczelni poparli w ten sposób kolegów z Warszawy, którzy wystąpili z apelem "w obronie prawdy" w polskiej debacie.

2 min czytania
Naukowcy bronią zwolenników PiS
Naukowcy bronią zwolenników PiS

Poznańscy naukowcy napisali oświadczenie o zdziczeniu języka debaty i nieusprawiedliwionej agresji werbalnej wobec inaczej myślących, najczęściej zwolenników PiS. Pracownicy wielkopolskich uczelni poparli w ten sposób kolegów z Warszawy, którzy wystąpili z apelem "w obronie prawdy" w polskiej debacie.

W oświadczeniu opublikowanym przez „Rzeczpospolitą” pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego napisali: "Ostatecznym sposobem obrony przed Prawdą jest metoda publicznego ośmieszania, kąśliwych uwag na temat wyglądu, nazwiska, lapsusu językowego, miny itp. co odciąga uwagę od meritum (...) W taki sposób postępowano m.in. z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim. Nie było końca karykaturom, «śmiesznym zdjęciom», uszczypliwościom z reguły na żenującym poziomie".

Dodali, że "niektórzy uczestnicy debaty publicznej są eliminowani z merytorycznej dyskusji wyłącznie z powodu etykietek nadanych im wcześniej przez zawiadujących mediami".

Stołecznych naukowców poparli obecnie uczeni z Poznania, skupieni w Akademickim Klubie Obywatelskim im. Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu (AKO). - Zgadzamy się z opinią o zdziczeniu języka debaty, o nieusprawiedliwionej nigdzie, a zwłaszcza w takich miejscach, jak uczelnie, agresji werbalnej wobec inaczej myślących, najczęściej zresztą wobec zwolenników Prawa i Sprawiedliwości oraz tych wszystkich, którzy bezkompromisowo szukają prawdy o katastrofie smoleńskiej. Zgadzamy się z diagnozą, że to niechęć do prawdy bądź też strach przed nią eliminuje zarówno to centralne, jak i wiele innych ważnych zagadnień z przestrzeni otwartej dyskusji - napisali naukowcy w oświadczeniu.

- Podobnie jak nasi koledzy z Uniwersytetu Warszawskiego (...) obserwujemy, że zarówno w życiu wewnątrz uczelni, jak i w debacie publicznej coraz mniej niezależnego myślenia i wymiany należycie uargumentowanych poglądów, a coraz więcej piętnowania adwersarzy, etykietowania czy - co dodajemy od siebie - wyszydzania, naruszającego godność osoby ludzkiej - napisali.

żar/Money.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej