Wiara

Naukowe dowody na istnienie Boga

KRUCJATA NAUKI PRZECIWKO NIEWIERZE

11 min czytania
fot. pixabay.com
fot. pixabay.com

KRUCJATA NAUKI PRZECIWKO NIEWIERZE

Doświadczenie licznej rzeszy naukowców, gotowych uczciwie formułować wnioski z czynionych obserwacji i badań, owocuje przekonaniem, iż wszechświat powołała do istnienia nieskończona wyższa Inteligencja. Anhony Flew, brytyjski profesor filozofii, niegdyś zagorzały orędownik ateizmu, wyznał u schyłku swego życia: „Wierzę, że misterne prawa rządzące wszechświatem objawiają to, co naukowcy nazwali Umysłem Boga. Wierzę, że życie i jego odtwarzanie mają początek w boskim Źródle. Dlaczego w to wierzę, skoro przez ponad pół wieku broniłem światopoglądu ateistycznego? Najkrócej mówiąc dlatego, że taki właśnie obraz świata wyłania się ze współczesnej nauki.” ¹ Flew w swojej publikacji przywołuje liczne przykłady uczonych, którzy posługując się badawczą metodą naukową, doszli do identycznego wniosku. Za wszelkiego rodzaju ateizm odpowiada wyłącznie celowa odmowa „patrzenia” – pisze były ateista.

Religia i nauki przyrodnicze walczą ramię w ramię w nigdy nie ustającej krucjacie przeciwko sceptycyzmowi i dogmatyzmowi, przeciwko niewierze i zabobonowi”. Tak stwierdził słynny noblista Max Planck, genialny fizyk niemiecki, który jako pierwszy wysunął hipotezę kwantową. W dalszych swych wywodach Max Planck nie pozostawił złudzeń – jest to krucjata ZA BOGIEM.²

Inny wybitny fizyk - Erwin Schrӧdinger, twórca mechaniki falowej i pionier teorii kwantowej, stwierdził:

Naukowy obraz otaczającego mnie świata jest bardzo niepełny. Daje mi mnóstwo rzeczowych informacji, w sposób cudownie spójny porządkuje całe nasze doświadczenie, ale jednocześnie upiornie milczy o sprawach bliskich naszemu sercu, naprawdę dla nas ważnych. Nie wie nic o pięknu i brzydocie, dobru i złu, Bogu i wieczności. Nauka czasem udaje, że odpowiada na takie pytania, ale jej odpowiedzi są na ogół tak niemądre, że nie możemy ich traktować poważnie. […] Nauka jest również powściągliwa w kwestii wielkiej Jedności, której w jakiś sposób jesteśmy częścią, do której należymy. W naszych czasach Jedność tę określa się najczęściej mianem Boga przez duże B. Naukę zaś powszechnie uważa się za działalność ateistyczną. W świetle powyższych spostrzeżeń nie ma w tym nic zaskakującego. Jeżeli naukowy obraz świata nie obejmuje nawet piękna, zachwytu, smutku, jeżeli za zgodą powszechną usunięto z niego osobowość, to jak miałby obejmować najbardziej wzniosłą ideę, która objawia się umysłowi człowieka?”³

Nie sposób nie podzielić spostrzeżenia, że ateistyczna nauka, przyjmując jako punkt wyjścia i dojścia tezę o nieistnieniu Boga, posługuje się niczym innym jak dogmatem, przecząc tym samym idei naukowej. A wszakże już Sokrates pouczył wszystkich, pretendujących do miana ludzi nauki, że za danym rozumowaniem musimy iść, dokądkolwiek prowadzi.

Twórca trzeciej teorii kwantów, Paul Dirac, kontynuując dorobek Heisenberga i Schrӧdingera stwierdził, że „Bóg jest bardzo wyrafinowanym matematykiem i konstruując wszechświat, posłużył się wyższą matematyką”.⁴

Czyż nie tę samą myśl wraził Niels Bohr, gdy wykrzyknął w zachwycie, iż ruch cząstek elementarnych jest zjawiskiem tak pięknym, że może być opisywany tylko językiem poezji? Zatem mamy tu już nie tylko wyrafinowanego Matematyka, lecz genialnego Poetę – Stwórcę.

A nie kto inny, jak Karol Darwin, o kilka pokoleń poprzedzający narodziny teorii kwantowej, dostrzegając iż ewolucjonizm nie opisuje w sposób dostateczny bogactwa ludzkiej natury, ujął to w takich słowach:

[Istnieje] „nadzwyczajna trudność czy wręcz niemożliwość wyobrażenia sobie, iż niezmierzony i cudowny wszechświat wraz z człowiekiem zdolnym do spoglądania zarówno wstecz, jak i w daleką przyszłość, jest dziełem przypadku lub konieczności. Gdy zastanawiam się nad tym, czuję, że zmuszony jestem zwrócić się ku Pierwszej Przyczynie władającej rozumem w jakimś stopniu analogicznym do rozumu człowieka: a więc należy mi się miano Teisty.⁵

NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO

Obserwacja świata natury prowadzi wieloma drogami do wniosku o stworzeniu świata, a zatem o jego początku i końcu. Boski Autor kosmicznego projektu objawia się w przyrodzie zwłaszcza w dwóch obszarach: ścisłego obowiązywania praw przyrody oraz przekazywania życia.

Nauka opiera się na założeniu, że świat jest na wskroś racjonalny i logiczny na wszystkich poziomach” – powiada Paul Davies, bodaj najważniejszy interpretator nauki współczesnej. „Ateiści twierdzą, że prawa przyrody istnieją bez powodu i że wszechświat jest w ostatecznym rachunku niedorzeczny. Nie mogę się z tym zgodzić jako naukowiec. Musi istnieć niezmienna podstawa racjonalna będąca korzeniem logicznej i uporządkowanej natury wszechświata”. *

Ważne jest nie tylko to, że w przyrodzie istnieją prawidłowości, ale że te prawidłowości są matematycznie ścisłe, ogólne i wzajemnie powiązane. Einstein nazywał je „rozumem wcielonym”. „Chcę wiedzieć, w jaki sposób Bóg stworzył ten świat. […] Chcę poznać Jego myśli, reszta to szczegóły” – tak Einstein wyrażał swą naukową pasję. Skąd bierze się w przyrodzie tak ścisły porządek? Wiedzeni tą samą pasją, pytanie to zadawali sobie uczeni od Newtona i Maxwella po Einsteina i Heisenberga.

Współcześnie Stephen Hawking pisał: „Wrażenie porządku jest przytłaczające. Im więcej dowiadujemy się o wszechświecie, tym , tym większą odczuwamy pewność, że rządzą nim racjonalne prawa”. […] Wciąż istnieje pytanie: dlaczego wszechświat zadaje sobie trud istnienia? Jeżeli chcecie, możecie zdefiniować Boga jako odpowiedź na to pytanie.” ⁶ Jest to zatem pytanie o początek. Dopóki bowiem nic nie przeczy temu, że wszechświat nie ma nie tylko końca, ale i początku, dopóty jego istnienie można uznać za fakt ostateczny. Ostateczności tej przeczą jednak same tylko – coraz doskonalsze - obserwacje nieustannego rozszerzania wszechświata i nieustannej kreacji materii zgodnie z teorią Wielkiego Wybuchu, będącej zarazem naukową próbą opisania owego okrytego tajemnicą początku. Co było przedtem? Jak to możliwe, że owo „coś”, będące skumulowaną energią o nieprawdopodobnie wielkiej gęstości, o olbrzymiej temperaturze i ciśnieniu „wyłoniło” się samoistnie z „niczego” – pozostaje tajemnicą Boga.

JEŚLI SIĘ NIE ODMIENICIE I NIE STANIECIE JAK DZIECI, NIE WEJDZIECIE DO KRÓLESTWA…

Einstein nie był ateistą. Sam to wyraźnie oświadczył, co przytacza jeden z jego przyjaciół – Max Jammer, autor książki Einstein and Religion.* Odcinając się zwłaszcza od sugerowanych związków z filozofią Spinozy, polegających na utożsamieniu Boga z przyrodą, Einstein utrzymywał, że Bóg objawia się poprzez prawa wszechświata jako „duch, który nieskończenie przewyższa ducha ludzkiego i w obliczu którego człowiek, świadom, jak skromne ma możliwości, musi odczuwać pokorę”.

Rozwijając tę myśl, Einstein sformułował porównanie:

Nie jestem ateistą i nie sądzę, abym mógł się nazwać panteistą.

Znajdujemy się w sytuacji małego dziecka, które wchodzi do ogromnej biblioteki wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, że ktoś musiał te książki napisać. Nie wie jak. Nie zna języków, w których napisano te książki. Dziecko podejrzewa, że książki ustawiono zgodnie z pewnym tajemniczym porządkiem, ale go nie rozumie. Myślę, że w tej sytuacji znajduje się nawet najbardziej inteligentny człowiek wobec Boga. Widzimy wszechświat urządzony i podlegający pewnym prawom, ale prawa te rozumiemy tylko mgliście. Nasze ograniczone umysły zdają sobie sprawę z istnienia tajemniczej siły, która porusza konstelacjami. […] Owo głębokie przekonanie, że istnieje najwyższy umysł objawiający się poprzez niepoznawalny do końca wszechświat, stanowi podstawę mojej koncepcji Boga”. ⁷

CUD ŻYCIA

Podążając za dowodami dokądkolwiek prowadzą, Anthony Flew stwierdził: badania and DNA odsłoniły tak niewiarygodną złożoność struktur niezbędnych do wytworzenia życia, że moim zdaniem dowodzi to, iż połączenie tych niesamowicie zróżnicowanych elementów w taki sposób, aby z sobą współpracowały, musiało się odbyć z udziałem inteligencji. Chodzi o kolosalną złożoność wszystkich tych elementów i nadzwyczajną subtelność sposobów, w które ze sobą współpracują. Szansa na przypadkowe sprzęgnięcie się tych dwóch aspektów jest po prostu znikoma.*

Idąc dalej, Flew formułuje opinię, że „przypadkowe” powstanie życia jest równie prawdopodobne jak to, że stado małp uderzające na oślep w klawiaturę komputera może w końcu napisać sonet Szekspira. Flew przywołuje eksperyment przeprowadzony przez naukowców z British National Council of Arts polegający na tym, że do klatki z sześcioma małpami wstawiono komputer. Po miesiącu nieustannego bębnienia w klawiaturę komputera (połączonego z zanieczyszczaniem jej ekskrementami) małpy doprowadziły do zapełnienia znakami 50-ciu stron, jednak nie wytworzyły ani jednego słowa. Przy tym wynik uwzględniał fakt, że najkrótsze słowa w języku angielskim składają się z jednej litery (jak w przypadku „I” czy „a” – gdy przed i za znajdzie się spacja. Przyjmując w dużym uproszczeniu, że klawiatura obejmuje 30 znaków (26 liter + inne znaki) prawdopodobieństwo napisania słowa jednoliterowego wynosi 30 razy 30 razy 30 czyli 1/27000. Jaka jest zatem szansa napisania czternastu wersowego sonetu Szekspira jak choćby słynnego „Shall I comapre thee to a summer day?” Przeliczywszy ilość liter składających się na ów sonet, otrzymujemy liczbę 488. Prawdopodobieństwo wstukania 488 liter w takiej kolejności, jak występują w sonecie, wynosi 26⁴⁸⁸ czyli 10⁶⁹⁰ /*. A jakże skromne jest owo porównanie do złożoności struktury cząsteczki DNA, z jej mechanizmem kodowania! “Nieważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.” - puentuje sir Fred Hoyle.⁸

Parafrazując inne słynne stwierdzenie Freda Hoyle’a podsumować można, że prawdopodobieństwo samoistnego wyłonienia się życia z materii równe jest prawdopodobieństwu zdarzenia, że z wszystkich części i fragmentów Tupolewa 154, porozkręcanych i chaotycznie porozrzucanych na złomowisku, po przypadkowym przejściu trąby powietrznej znajdziemy w pełni złożony TU 154, gotowy do lotu.

BAJKA O TYM, JAK DAWNO TEMU MATERIA OŻYŁA I STAŁA SIĘ JAŹNIĄ

Oczywiście wiemy, że życie mogło przetrwać tylko dzięki korzystnym warunkom na naszej planecie. Nie istnieje jednak prawo przyrody, które nakazuje materii wytworzenie wewnętrznie celowych i rozmnażających się istot. Laureat nagrody Nobla, fizjolog George Wald oświadczył wprost: naukowe wyjaśnienia pochodzenia życia zakładają wiarę w niemożliwe, czyli wiarę, że życie powstało spontanicznie, przez przypadek. „To umysł stworzył wszechświat fizyczny, który rodzi życie i wyłania z siebie w końcu istoty poznające i tworzące, uprawiające naukę, sztukę i technologię”. ⁹

Aby zilustrować to twierdzenie, warto dokonać pewnego eksperymentu myślowego – proponuje Anthony Flew: „Powiedzmy, że mamy przed sobą stół marmurowy, i zastanówmy się nad nim przez chwilę. Czy sądzicie, że za bilion lat lub nawet czas nieskończony ten stół mógłby nagle lub stopniowo stać się świadomy, uzmysłowić sobie swoje otoczenie i siebie w taki sposób, w jaki i wy sobie to uświadamiacie? To, że doszłoby lub mogłoby dojść do tego, jest po prostu niewyobrażalne. I dotyczy to wszelkiej innej materii. Kiedy rozumie się naturę materii, czyli masy-energii, rozumie się, że materia właśnie z powodu swej natury nigdy nie może stać się „świadoma”, nigdy nie „myśli”, nigdy nie mówi „ja”. Natomiast zgodnie ze stanowiskiem ateisty na pewnym etapie dziejów wszechświata to niemożliwe i niewyobrażalne stało się rzeczywistością. W pewnej chwili niezróżnicowana materia „ożyła”, potem stała się świadoma, zaczęła sprawnie posługiwać się pojęciami, wreszcie stała się jaźnią. […]

Przez minione trzysta lat nauka empiryczna odkryła tak ogromny zasób wiadomości o świecie fizycznym, jakiego nasi przodkowie w ogóle nie potrafili sobie wyobrazić. Wiedza ta obejmuje głębokie zrozumienie sieci genetycznych i neuronowych, które są podłożem życia, świadomości, myślenia i jaźni. Ale z wyjątkiem twierdzenia, że te cztery zjawiska funkcjonują na gruncie podbudowy fizycznej, którą rozumiemy lepiej niż kiedykolwiek przedtem, nauka nie jest w stanie powiedzieć niczego na temat natury ani pochodzenia tych zjawisk jako takich. Chociaż indywidualni naukowcy próbują wyjaśniać je jako przejawy materii, w żaden sposób nie da się dowieść moje rozumienie tego zdania jest jedynie szczególnym oddziaływaniem w moim układzie nerwowym. Oczywiście moim myślom towarzyszą oddziaływania w moim układzie nerwowym, a nowoczesna neurologia wyodrębnia obszary mózgu, które podtrzymują określonego rodzaju aktywność myślową. Ale twierdzenie, że dana myśl JEST określonym zespołem oddziaływań nerwowych, jest tak niedorzeczne jak sugestia, że idea sprawiedliwości jest jedynie określonego rodzaju śladami atramentu na papierze”. *

JESTEM, WIĘC MYŚLĘ. JESTEM, WIĘC WIERZĘ.

Richardowi Dawkinsowi, zdeklarowanemu antyteiście i przeciwnikowi wszelkiej religii, nie zabrakło uczciwości by w odpowiedzi na pytanie o pochodzenie i istotę świadomości subiektywnej, stwierdzić: „Ni w ząb nie rozumiem tego cholerstwa we mnie”. ¹⁰

Paradoksalnie największym przeoczeniem nowych ateistów jest najbardziej oczywista z danych, czyli oni sami. Najwyższą znaną nam z doświadczenia rzeczywistością ponadfizyczną i fizyczną zarazem jest sam podmiot doświadczenia, czyli my sami. Kiedy uzmysławiamy sobie istnienie perspektywy pierwszej osoby, a więc sens takich słów jak „ja”, „mnie”, „moje” i pokrewnych, stajemy przed największą ale i najbardziej porywająca tajemnicą. Ja jestem. Odwrotnie niż u Kartezjusza: Jestem, więc myślę, postrzegam, zamierzam, pojmuję oddziałuję.

Kim jest owo „ja”? Gdzie ono jest. Skąd się wzięło?... *

Rozważania te oczywiście nie mogą wyczerpać możliwych argumentów w dyskusji o Początku i Stwórcy. Objawiona wiara, która staje się doświadczeniem życia w Bogu, poucza iż: nie jesteśmy jakimś przypadkowym i bezsensownym produktem ewolucji. Każdy z nas jest wyrazem myśli Bożej. Każdy z nas stał się upragnionym, ukochanym i wręcz koniecznym. (Benedykt XVI).


Monika Grzesik


PRZYPISY:

¹ Anthony Flew, Bóg istnieje, tłum. R. Pucek, Fronda 2010.

Tytuł oryginalny: THERE IS A GOD. How the World’s Most Notorious Atheist Changed His Mind.

Wszystkie fragmenty oznaczone (*) pochodzą z przywołanej w przypisie ¹ publikacji

Pozostałe przypisy, z wyjątkiem (⁷) podane w ślad za powyższą publikacją.

² Max Planck, Where is science going? New York 1977 s. 168

³ Erwin Schrӧdinger My View of the World, Cambridge 1964, s. 93

Paul A. M. Dirac The Evolution of the Physicist’s Picture of Nature ”Scientific American” nr 208

Max Jammer, Einstein and Religion, Princeton 1999 s. 45 -46

Karol Darwin Autobiografia, tłum. St. Skowron w: Dzieła wybrane t. VIII, Warszawa 1960 str. 47

Stephen Hawking, Krótka Historia czasu, tłum. P. Amsterdamski, Warszawa 1990, s. 161

Fred Hoyle and N. Chandra WickramasingheEvolution from Space: A Theory of Cosmic Creationism (New York: Simon and Schuster, 1981), p. 148

Georg Wald, Life and mind in the Universe

[w]: Henry Margenau, Roy Abraham Vaghese, Cosmos, Bios, Theos, La Salle 1992, s. 218

¹⁰ Richard Dawkins, Steven Pinker Is Science Killing the Soul? The Guardian-Dillons Debate

w “Edge” nr 53 (8 kwietnia 1999)

Komentarze

122 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

leszczyna 23.12.2021, 20:28

Niezupełnie, np. taki Pitagoras wierzył, że Ziemia jest kulą, bo to była wg niego idealna bryła, w sam raz nadająca się na Ziemię, z kolei Galileusz wierzył, że planety krążą po okręgach, bo wg niego okrąg był idealną drogą dla ciał niebieskich. Jeden był bliżej prawdy niż drugi, ale nie dlatego, że zaniedbali metody badawcze, lecz w ich czasach metody badawcze dostarczały określonych danych, innych niż za setki lat. A oni wypracowali pewne modele teoretyczne, którymi opisywali świat wierząc w ich słuszność. Nasze czasy też może się wydadzą ograniczone naszym potomkom. PS. Skoro Galileusz upierał się przy kołowych orbitach i nie potrafił wyjaśnić iluś kwestii związanych z heliocentryzmem, to słusznie go Inkwizycja skazała czy nie?

Generał Jeżyk 22.12.2021, 20:16

https://harpers.org/archive/2016/01/our-truly-dreadful-situation/ "This leads me to ask the question: is it in any way reasonable to suppose that it was given to the Hebrews to understand mysteries far deeper than anything we can comprehend, when it is quite clear that they were completely ignorant of many matters that seem commonplace to us? No, it seems to me that religion is but a desperate attempt to find an escape from the truly dreadful situation in which we find ourselves. Here we are in this wholly fantastic Universe with scarcely a clue as to whether our existence has any real significance. No wonder then that many people feel the need for some belief that gives them a sense of security, and no wonder that they become very angry with people like me who say that this security is illusory." "To prowadzi mnie do pytania: czy ma jakikolwiek sens by przypuszczac ze Hebrajczykom dano zrozumiec tajemnice znacznie glebsze niz cokolwiek co my pojmujemy, gdy jest dosyc jasne ze byli kompletnymi ignorantami w wielu kwestiach ktore wydaja sie nam oczywistoscia ? Nie, wyglada na to ze religia jest tylko desperacka proba ucieczki z prawdziwie okropnej sytuacji w ktorej sie znajdujemy. Jestesmy w tym fantastycznym wszeschswiecie, nie maja za grosz pojecia czy nasze istnienie ma jakiekolwiek realne znaczenie. Nic dziwnego ze wielu ludzi czuje potrzebe jakiejs wiary, ktore daje im poczucie bezpieczenstwa, i nie dziwne ze strasznie sie wsciekaja na takich jak ja ktorzy mowia ze to bezpieczenstwo jest iluzoryczne" "We are in rather the situation of a man in a desperate, difficult position on a steep mountain. A materialist is like a man who becomes crag-fast and keeps on shouting ‘’I’m safe, I’m safe!” because he doesn’t fall off. The religious person is like a man who goes to the other extreme and rushes up the first route that shows the faintest hope of escape, and who is entirely reckless of the yawning precipices that lie below him'" "Znajdujemy sie raczej w sytuacji czlowieka beznadziejnie zawieszonego nad przepascia na zboczu gory. Materialista jest jak ktos to nieruchomo wczepia sie w skale i krzyczy "jestem bezpieczny !" bo nie spada w dol. Wierzacy jest jak ktos kto popada w odwrotna skrajnosc, rzuca sie pierwsza droga ktora daje najmniejsza chocby szanse ucieczki, ale zupelnie ignoruje przepasc ktora jest pod nim" :)))))))))))))))

Generał Jeżyk 22.12.2021, 19:58

to ja tylko zostawie pare cytatow ze wspominanego tu Franka Hoyle: https://en.wikiquote.org/wiki/Fred_Hoyle "The creationist is a sham religious person who, curiously, has no true sense of religion. In the language of religion, it is the facts we observe in the world around us that must be seen to constitute the words of God. Documents, whether the Bible, Qur'an or those writings that held such force for Velikovsky, are only the words of men. To prefer the words of men to those of God is what one can mean by blasphemy. This, we think, is the instinctive point of view of most scientists who, curiously again, have a deeper understanding of the real nature of religion than have the many who delude themselves into a frenzied belief in the words, often the meaningless words, of men. Indeed, the lesser the meaning, the greater the frenzy, in something like inverse proportion." tlumaczenie: "Kreacjonista jest tylko pozornie pobozna osobą która, paradoksalnie, nie ma prawdziwego poczucia czym jest religia. W jezyku religii, to wlasnie fakty ktore obserwujemy w swiecie dookola nas musza byc uznawane za slowo Boga. Dokumenty, czy to Biblia, Koran czy te pisma ktore mialy tyle znaczenia dla Velikowskiego, to jedyne slowa ludzi. Stawiac slowo ludzi ponad slowo Boga sa tym, co rozumie sie jako bluzinerstwo. To zas, wedlug nas, jest instynktownym punktem odniesienia wiekszosci naukowcow ktorzy, co ciekawe, posiadaja glebsze zrozumienie prawdziwej natury religii niz wielu ktorzy sami siebie oszustwem doprowadzaja do szalenczej wiary w slowa ludzi, czesto bezsensowne. Doprawdy, im mniej znaczenia tym wieksza furia, niczym w odwrotnej proporcji." W sumie to rzeczywiscie byl bardzo madry czlowiek, mowie to jako ateista :)))))))))))

cam 22.12.2021, 12:58

Astronomowie wierzyli w geocentryzm, bo wyciągali błędne wnioski z obserwacji lub ignorowali obserwacje niepasujące do teorii, tworząc jak Ptolemeusz zawiłe koncepcje mające te nieścisłości uzasadniać. Czyli ich wiara w teorię zastąpiła rzetelne metody badawcze.

cam 22.12.2021, 12:51

Jest gorzej. Nie żyjemy nawet na skrajnym zadupiu galaktyki Drogi Mlecznej - taka skrajność to zawsze jakieś wyróżnienie - tylko żyjemy w zupełnie przeciętnym i nieznaczącym miejscu. W skali Polski to by było takie dawne kieleckie.

leszczyna 22.12.2021, 12:31

Nie. Projekcja wyobrażeń i życzeń nie oznacza wiary w projekty. Wiara to przekonanie o słuszności wiedzy, np. astronomowie wierzyli w geocentryzm, bo zebrane przez nich informacje do tego modelu świata ich przekonywały. Lekarz daje medykament wierząc, że pomoże choremu; nie wiedząc, bo może zadziałają czynniki, których istnienia nie jest świadomy, np. alergii na dany składnik leku.

Anonim 22.12.2021, 12:21

"Na genom człowieka składają się trzy miliardy liter DNA kodujących geny, które odgrywają kluczową rolę w tworzeniu człowieka takim, jaki jest." (z portal.abczdrowie). Jak duża przestrzeń jest potrzebna, by zapisać DNA człowieka? Ile podobnych informacji by się zmieściło na powierzchni biletu tramwajowego?

leszczyna 22.12.2021, 12:11

Żydzi stworzyli Arabom islam? Napisz coś więcej.

ciekawe 22.12.2021, 10:24

No i gdzie te naukowe dowody?

Anonim 22.12.2021, 09:50

Naukowe dowody na istnienie Boga dadzą się umieścić na kartce formatu biletu tramwajowego (czystej). 😁😁😁😁

Dyzio 22.12.2021, 09:00

Trójca Św. to szczegół teologiczny a nie naukowy! A w jakiej to jeszcze religii prócz żydowskiej i stworzonego przez Żydów dla Arabów Islamu, Bóg stwarza świat z niczego?

Lesiu, dwa razy? 22.12.2021, 07:53

Raz jako Lesio, raz jako nieLesio. A ubaw po pachy, zwłaszcza przypominanie nieistniejących wpisów - takie to katolskie, kłamać na każdy temat, byle udowodnić przewagę swojej zakłamanej ideologii. Czepiać się każdego i pisać "nie będziesz przelewał na mnie i na innych swoich niecnych czynów" to tylko potrafi religijne ścierwo, które doskonale udajesz. No i ta trauma dzieci - tych molestowanych przez księży oczywiście. Generalnie pokazałeś w obu wpisach jakim ścierwem jest każdy frondowy katol. Dołóż im jeszcze!

Bogobojny 22.12.2021, 07:14

Wystarczy, że uwierzysz.

cam 22.12.2021, 06:10

Nie. Im więcej wiemy, tym więcej WIEMY. Wiedza to udowodniony naukowymi metodami pewnik i aksjomat. Wiara to projekcja naszych życzeń i wyobrażeń.

Albert 22.12.2021, 05:55

Twierdzisz, że ewolucja to pseudonauka. Przedstaw więc jakiekolwiek dowody lub argumenty potwierdzające twoją tezę. Inaczej wychodzisz na typowego katoprawackiego debila, który dużo szczeka, ale nic nie wie o tym, o czym się wypowiada.

Zenek 22.12.2021, 02:01

Palindrom, Nauka daje nam odpowiedź na pytanie: "jak powstał atom węgla?", albo: "jak pojawiły się kulki łożyskowe w misce olejowej?”. Ale jak się pojawił nasz fizyczny świat to wie tylko nasz lokalny proboszcz. Nauka zajmuje się istniejącymi zjawiskami fizycznymi, które można poddać badaniom, natomiast Bóg podobno jest nie-fizyczny. Inaczej mówiąc, jakiego boga sobie wymyślisz, takiego boga będziesz miał.

Palindrom 21.12.2021, 22:53

Mam udowadniać, że ktoś nie przedstawił dowodów!? Wiesz jak wygląda koń?

Palindrom 21.12.2021, 22:44

Po co zalecasz nam pytanie fizyków i kosmologów? Sam zapytaj, a zdziwisz się i przestaniesz wypisywać brednie o 95% czegoś tam. Owe 95% z całą pewnością znajdziesz wśród ignorantów, zajmujących się wąsko i wyłącznie ewolucjonizmem (bo już nie wśród biologów molekularnych), oraz może wśród medyków.

Prezent dla świata. 21.12.2021, 17:30

W Wigilię o godz. 7:20 am EST, tj. 13:20 zulu time, NASA wraz ESA and the Canadian Space Agency planuje historyczne, na miarę lądowania na Księżycu, wystrzelenie "The James Webb Space Telescope" na pokładzie Ariane 5, tym razem nie z Cape Canaveral, ale z French Guiana. "James Webb Space Telescope" jak do tej pory kosztował USA $10 miliardów, a w projecie brało udział kilka tysięcy naukowców i inżynierów z 20 krajów. Teleskop ten początkowo będzie przez kilka m-cy na orbicie wokół ziemskiej, następnie "wyruszy w podróż". Ostatecznie, jak wszystko się uda, będzie około 1.5 miliona km od Ziemi i stamtąd będzie przekazywał dane, tj. co słychać u Stwórcy.

Popracuj Igor na polskom jazykom 21.12.2021, 17:29

Wizy nie dostaniesz i pozwolenia na tyre w Polszu!

jack 21.12.2021, 17:07

Próżnia nie istnieje bo gdyby istniała nie byłaby próżnią.

leszczyna 21.12.2021, 16:56

Może podasz dane takiej książki?

leszczyna 21.12.2021, 16:54

Czyli im więcej wiemy, tym bardziej wierzymy, bo wiedza wzmacnia naszą wiarę, a wiara rozbudza zainteresowanie wiedzą. Takie sprzężenie zwrotne.

Odczep się ode mnie, chłopie! 21.12.2021, 16:13

Nie jestem żadnym "Lesiem"!--- Nie podszywam się nawet pod ciebie! Tu tylko ty jesteś jeden Lecho Keller!- -- Nie ma innych Lechów !--- Rozumiesz? --- Nie rozmyjesz swojej winy na innych! Widać, że masz wielkie wyrzuty sumienia! ... Ale, to co czytasz, obojętnie kto pisze, to wszystko prawda o tobie! Nie będziesz przelewał na mnie i na innych swoich niecnych czynów! Sprawdź swoje trochę wcześniejsze wpisy! Tym wszystkim sam się z detalami chwaliłeś! Niektórzy mają zapisane twoje perfidne wyznania! Można było dużo poczytać! WIĘC DO KOGO MASZ PFETENSJE? DO SIEBIE MIEJ!

Widać, że bardzo cię zabolało! 21.12.2021, 16:02

Tak Lechu Keller, nie chcesz słuchać prawdy o sobie! NIE ZAKRZYCZYSZ TEJ PRAWDY O SOBIE, PRÓBUJESZ TO ZAPOMNIEĆ? ALE NIESTETY! DZIECI MAJĄ TRAUMĘ DO KOŃCA ŻYCIA! -- No, oskarż mnie, jeżeli kłamię! Dobrze wiesz, że piszę o tobie, Kellerze, prawdę! Czy mam podać ci twój Nr. ewidenc. w IPN-ie???

Art 21.12.2021, 14:20

Dorosnij.

Art 21.12.2021, 14:18

To nie jest zaden smialy domysl. Od bardzo dawna wiemy, ze zyjemy na kompletnym zadupiu galaktyki - w kosmicznych proporcjach, gdzies na jej krancach. Takze zamiast sarkazmu polecam sie douczyc, bo inaczej troche sie robi smiesznie.

Art 21.12.2021, 14:14

Nie odmawiaj ludziom z Frondy rozumu. Jak komus sluzy paciez to ok. Nie ma problemu. Wazne zeby mu nie zastepowal nauki, bo to wtedy klops.

Adam 21.12.2021, 13:33

Nawet jeśli przyznać autorowi artykułu istnienie Boga, to nadal nie prowadzi to do wniosku, że tym Bogiem jest chrześcijański Bóg w trójcy a nie jeden z tysięcy innych wyznawanych na świecie. Artykuł skupia się na udowodnieniu istnienia stwórcy, który nie musi posiadać cech żadnego z bogów wyznawanych na świecie. Postulowanie istnienia wszechmogącego, wszechdobrego, wszystkowiedzącego, ponadczasowego, katolickiego Boga na podstawie artykułu jest nadużyciem.

Fronda towarzyszu, jest m.in. od pacierzy. 21.12.2021, 13:29

Wszystko inne znajdziecie w Pravdzie Wyborczej.

rebeliant 21.12.2021, 13:23

Skoro wszystko wskazuje, że kosmos jest pełen życia, to niestety, ale trzeba postawić śmiały domysł, że mieszkamy na jakiejś zadupnej zsyłce z dala od poważnych gości.. Być może jakieś pozostałości po pradawnych podaniach mogłyby odkryć przed ludźmi przebieg zdarzeń, które ludzi nurtują.

Art 21.12.2021, 13:16

Tak, otworz ksiazke do biologii do szkoly podstawowej to sie dowiesz. I doczytaj o co chodzi z ta entropia, bo wiesz, ze gdzies dzwonia, ale juz w ktorym kosciele to nie za bardzo. Troche wstyd.

Albert 21.12.2021, 13:08

A znasz jakiś dowód podważający to, co nazywasz "pseudonauką"? Czy tak sobie w typowo dla katoprawactwa sposób klepiesz dużo o niczym, bo też o niczym nie jesteś w stanie niczego z sensem napisać?

Albert 21.12.2021, 13:05

Gdybym nie miał, tobym nie wyśmiewał katoprawackich "myślicieli".

Palindrom 21.12.2021, 12:59

No pewnie, życie powstało przypadkowo, ale już nieprzypadkowo i nieubłaganie podlega entropii. Wyjaśnisz mi "naukowo", dlaczego przy powstaniu życia owa wszechpotężna entropia nie zadziałała?

Spakowany na wylot do edynsrulga? 21.12.2021, 12:57

Nie zapomnij Obamacare ID card.

Palindrom 21.12.2021, 12:51

Racja, tylko że na pytanie "co to jest" odpowiada mama, a na pytanie "jak to działa" – tata, a nie żadna nauka. Znasz pytania "jak powstało życie?", "jak powstał Wszechświat?", "jak powstały gwiazdy?", "jak powstał atom węgla?", "jak powstaje kopia DNA?", "skąd się bierze sok trzustkowy?", "skąd mięśnie wiedzą, z jaką siłą podnieść puste, a z jaką pełne np. węgla wiadro?"… Czy to nie akurat nauka zajmuje się takimi pytaniami?

Art 21.12.2021, 12:49

Przestancie klepac pacieze. Zacznijcie sie uczciwie uczyc. Wszystkim to wyjdzie na zdrowie.

Art 21.12.2021, 12:48

Przestan plesc z tym nawracaniem, nikt sie nie nawrocil, to stare bajeczki ciagle opowiadane przy takich okazjach. Zadna istota nie jest potrzeba do storzenia poczatkow zycia - sprawdz sobie jak to z tym DNA bylo, wbrew pozorom to bardzo proste, dlatego wiekszosc astronomow zgadza sie z teza, ze kosmos jest pelen zycia, choc najprawdopodobniej nigdy tego nie sprawdzimy ze wzgledu na funkcje czasu i odleglosci. I nic nie jest uporzadkowane, choc wynika jedno z drugiego. Ciagle te same bajki dla ulomnych intelektualnie.

Art 21.12.2021, 12:41

Twoja wypowiedz swiadczy wylacznie o tym, ze nie masz pojecia o czym piszesz. Ale to Twoj problem. Problem braku wiedzy, to wszystko.

Palindrom 21.12.2021, 12:40

Według tej "metody" np. samoświadomość nie istnieje… Czy tą "metodą naukową" można udowodnić istnienie matematyki? Skrajną głupotą byłoby przecież ufanie nauce, która w dowodzeniu posługuje się… nieistniejący narzędziem!?

MaxFiend 21.12.2021, 12:40

A Randi z kasą czeka i czeka :-D

MaxFiend 21.12.2021, 12:39

Mogło powstać wielu bogów. Nie ograniczajmy się do jednego.

Art 21.12.2021, 12:39

No dobrze, tylko gdzie te dowody? zapytajcie 95 proc fizykow i astronomow o dowod na istnienie jakiegokolwiek boga to dostaniecie smiech w prezencie. Bogowie zamieszkuja wylaczenie umysly ludzi.

Palindrom 21.12.2021, 12:34

Dość często w tej dyskusji pada słowo "przypadek". Niestety, jest to "oręż" używany jako ostatnia d"eska ratunki przez ignorantów. W mechanice kwantowej "przypadek" nie istnieje; jak dotąd wielu próbowało, ale nikomu nie udało się udowodnić istnienia przypadku. Mylenie nieubłaganych praw statystyki z pojęciem przypadku jest, niestety, powszechne, a zdumiewające w tzw. nauce nazywanej ewolucjonizmem, a dokładniej w darwinistycznej pseudonauce "o powstawaniu gatunków", w której, dziwnym trafem, rządzi wyłącznie ów nieistniejący i niepotwierdzony przez żadną inną poważną i sensowną naukę "przypadek".

cam 21.12.2021, 12:20

Czyli chcecie zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. No tak się nie da. Nauka opiera się na dowodach zebranych według uznanej, jasno określonej i powtarzalnej metodologii.

rebeliant 21.12.2021, 11:47

"... i dogmatyzmowi"

Do you speak English? 21.12.2021, 11:42

Well, dick?

rebeliant 21.12.2021, 11:42

Oj po prostu stado małp dorwało się do zapisków poszczególnych ponadprzeciętnych umysłów, a że nie potrafiąc zrozumieć tych zapisków byli w stanie powołać się tylko na końcowe cytaty.

rebeliant 21.12.2021, 11:39

No tak... wystarczy zobaczyć lub doznać czegoś nowego i już natychmiast trzeba tu koniecznie postawić onuce "Boga Jedynego". Ciemnogród najłatwiej jest przekonać niezrozumiałymi zjawiskami. Tymczasem jest masa zdarzeń oraz stanów, które wręcz wrzeszczą do ludzkiego pojmowania, że stanowią one świadectwa przeciwko uzurpatorowi Jahwe i jego bogowaniu wszechmocą nad ułomnymi z narzuconej natury ludźmi - daj im jednak wszechmoc, a zobaczymy jak mu pójdzie "zbawianie". Otóż wtedy mu to zbawianie nie pójdzie, gdyż nie będzie w stanie nikogo przekonać do zażywania krzywd i niedoli... no chyba, że ktoś się na to zgodzi. I przyjdzie taki czas, że człowiek wszechmogący wykaże łaskę Bogu Jahwe i wystawi się na poniżenie, aby ten mógł go wybawić... zbawić itp.

rebeliant 21.12.2021, 11:29

A co najlepsze, gdyby udowodnić istnienie Boga i faktycznie z takowym ktokolwiek by się spotkał, to oni musieliby odpyerdzieć i tak potężną karę za robienie z tego Boga bożka przed, którym trzeba klęczeć i składać mu ofiary.

leszczyna 21.12.2021, 11:24

Komuś zmyślonemu przypisujesz moc sprawczą?

Palindrom 21.12.2021, 11:16

życie powstało "przypadkowo" – no pewnie, setki dowodów na tą "przypadkowość" leży i gnije na milionach cmentarzy na świecie! Elektrony też "przypadkowo" nie spadają na jądra atomowe, a elektron ma "przypadkowo" dokładnie identyczną wartość ładunku elektrycznego jak proton. Napracował się i "nagłówkował się" ten "przypadek" przy stwarzaniu świata.

Tak, on i ja mamy pojęcie 21.12.2021, 11:14

żadna z teorii i hipotez naukowych tłumaczących powstanie życia nie wspomina o stadzie małp uderzających w klawisze. To powielany w dziesiątkach wariantów "dowód" przytaczany przez apologetów, ze Świadkami Jehowy włącznie (znalazł się w ich tzw. "książce o stwarzaniu")

No i gdzie te "dowody" ? 21.12.2021, 11:11

https://en.wikipedia.org/wiki/Scientific_method

Palindrom 21.12.2021, 11:06

"Udowadnianie" istnienia Boga jest jak wyprawa z leszczynową wędką na wieloryba. No i Bóg ma "bekę" po pachy tym bardziej, że sam nigdy nie zajmował się "udowadnianiem" swojego istnienia; cała Biblia jest wyłącznie jednym wielkim komunikatem i przestrogą "jeśli się nie opamiętacie i nadal będziecie bezużytecznie zajmować ziemię, to wszyscy zginiecie" [por. Łk 13,1-7]

Palindrom 21.12.2021, 10:46

"…autor nie ma totalnie pojęcia o tym, jak powstało życie, o ewolucji, fizyce, chemii i innych zagadnieniach. Czyli o niczym." – tu się zgadzam: życie, ewolucja, fizyka, chemia i wiele innych "zagadnień"… są niczym (poza niełatwą ewolucją cyrkową, np. na trapezie); fizyka i chemia może i jeszcze jakiś sens mają, ale wyłącznie jako narzędzia, jak tłuczek kamienny, miecz, dzida, karabin, armata…

Palindrom 21.12.2021, 10:37

Dowodem na istnienie Boga jest fenomen wolności do… głupoty.

Palindrom 21.12.2021, 10:31

Przebieranki? Miłośnikiem przebieranek jest Szatan. Musi być solidnie nieszczęśliwy, skoro żadna z przebieranek go nie zadowala.

Krzysztof 21.12.2021, 10:27

A po co te dowody? Serio pytam. Ateiści i tak nie uwierzą, a katolicy nie potrzebują dowodów na coś w co głęboko wierzą. Wiec jaki jest cel tego artykułu?

ASTOM 21.12.2021, 10:25

No, a ty masz owo pojęcie?

zorro 21.12.2021, 10:22

Nie mogło być słowo, jeśli nie było nic - czyli próżnia. W próżni głos się nie rozchodzi. Dźwięk – wrażenie słuchowe, spowodowane falą akustyczną rozchodzącą się w ośrodku sprężystym. Częstotliwości fal, które są słyszalne dla człowieka, zawarte są w paśmie między wartościami granicznymi od ok. 16 Hz do ok. 20 kHz.

izydor 21.12.2021, 09:45

Ach ty moja biedna ofiaro chowu wsobnego.

izydor 21.12.2021, 09:44

Wszyscy wiedzą że Noe łódką rozwozi.

Albert 21.12.2021, 08:48

"Flew formułuje opinię, że „przypadkowe” powstanie życia jest równie prawdopodobne jak to, że stado małp uderzające na oślep w klawiaturę komputera może w końcu napisać sonet Szekspira." - taki argument jest wyłącznie dowodem na to, że jego autor nie ma totalnie pojęcia o tym, jak powstało życie, o ewolucji, fizyce, chemii i innych zagadnieniach. Czyli o niczym.

Albert 21.12.2021, 08:47

Jak zwykle u katolstwa wiele jałowego ględzenia, które nie niesie za sobą żadnej sensownej treści. I oni to nazywają "dowodem". Jak potem tą bezmyślną katolicką biomasą nie gardzić?

Faustyna 21.12.2021, 08:39

A po co katolikom dowody na istnienie Boga? Albo sie wierzy albo nie. Dlaczego Fronda ośmiesza po raz kolejny wiarę?

Duchowość 21.12.2021, 08:32

STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!....................

Pachnie Lesiem 21.12.2021, 07:52

Charakterystyczne nadużywanie myślników plus debilizm - parodia typowego bezmózgiego frondokatola. Podobny idiotyzm powyżej - "Jest jedna Prawda" - to też na pewno kego kpina z religijnego szamba.

I zes...ł się Jawny 21.12.2021, 07:47

I smród rozszedł się po frondzie. Aż właścicielka Jawnego, Jaśnie Pani Głupota, nos raczyła zatkać.

Palindrom 21.12.2021, 07:09

wyjaśnisz mi, dlaczego w geometrii nieprzemiennej pojęcie "punkt" nie jest do niczego potrzebne? znasz fizyka, który potrafi ustalić, w którym "punkcie", w konkretnym momencie, znajduje się elektron, neutrino, mion, kwark, foton…?

Antoni M. 21.12.2021, 06:49

Jawny - ANTONI M. , naucz się czytać. Nie od dzisiaj wiadomo na tym forum żeś kretyn...

Lesiu, kolejny wytrysk? 21.12.2021, 06:39

Tym razem czepiasz się drugiego tu normalnego. Jak typowy zwyrodniały katol, zwykła szmata, która swoim smrodem próbuje zabić wszystko naokoło, żeby tylko jego chore, plugawe poglądy się ostały. Myślisz, że do tej tępej bandy cokolwiek dotrze? Próbuj dalej.

Lesiu, świetne! 21.12.2021, 06:35

Super pomysł, przyczepić się do jednego z niewielu normalnych na frondzie żeby pokazać, jakim debilem jest każdy fanatyczny katol, jak nędzne i prostackie są jego "argumenty", jak potrafi tylko po chamsku obrzucać obelgami. I jak nie zna zasad interpunkcji. Czekam na kolejne wytryski jadu i nienawiści. Pokazuj katolom lustro, niech się w nim przeglądają.

Jawny 21.12.2021, 06:24

Anonim jak cos pjerdolnie, to smród na kilometr.

xyz123 21.12.2021, 06:20

mogl ale patrzac na bajzel jaki panuje we wszechswiecie to albo nie chce mu sie nic robic albo czerpie jakas dziwna satysfakcje z haosu i cierpienia.

xyz123 21.12.2021, 06:18

toto tam powyzej to NIE SA DOWODY NAuKOWE, a podstawa nowoczesnej nauki jest wlasnie SCEPTYCZNE podejscie. Przykro mi kochani wierzacy ale nie caly swiat potrzebuje zmyslonego przyjaciela do normalnego funkcjonowania, a jak udowadnia historia zmyslony przyjaciel powoduje wiecej szkody niz pozytku.

hehehe 21.12.2021, 06:04

Bóg udowodniony przestaje być Bogiem :-)

Antoni M. 21.12.2021, 02:56

W biblii w ewangelii Marka stoi jak byk "przemówił wtedy do nich Jezus z Łodzi" (dokładniej ponoć Widzew) ale to domniemania biblistów"

Naukowe dowody na istnienie Boga 21.12.2021, 01:56

KRUCJATA NAUKI PRZECIWKO NIEWIERZE.////// Doświadczenie licznej rzeszy naukowców, gotowych uczciwie formułować wnioski z czynionych obserwacji i badań, owocuje przekonaniem, iż wszechświat powołała do istnienia nieskończona wyższa Inteligencja. Anhony Flew, brytyjski profesor filozofii, niegdyś zagorzały orędownik ateizmu, wyznał u schyłku swego życia: „Wierzę, że misterne prawa rządzące wszechświatem objawiają to, co naukowcy nazwali Umysłem Boga. Wierzę, że życie i jego odtwarzanie mają początek w boskim Źródle. Dlaczego w to wierzę, skoro przez ponad pół wieku broniłem światopoglądu ateistycznego? Najkrócej mówiąc dlatego, że taki właśnie obraz świata wyłania się ze współczesnej nauki.” ¹ Flew w swojej publikacji przywołuje liczne przykłady uczonych, którzy posługując się badawczą metodą naukową, doszli do identycznego wniosku. Za wszelkiego rodzaju ateizm odpowiada wyłącznie celowa odmowa „patrzenia” – pisze były ateista. „Religia i nauki przyrodnicze walczą ramię w ramię w nigdy nie ustającej krucjacie przeciwko sceptycyzmowi i dogmatyzmowi, przeciwko niewierze i zabobonowi”. Tak stwierdził słynny noblista Max Planck, genialny fizyk niemiecki, który jako pierwszy wysunął hipotezę kwantową. W dalszych swych wywodach Max Planck nie pozostawił złudzeń – jest to krucjata ZA BOGIEM.²

Ale się wstydzisz!!! 21.12.2021, 00:43

Widać to, bo kopiujesz znów w kółko to same teksty w tym artykule! Powtarzasz, aby zasłonić swoją głupotę! Nie ma w tym ani sensu, ani logiki!

:) 21.12.2021, 00:37

Dla zatwardziałych ateistów: skoro świat mógł powstać z niczego to również i BÓG mógł powstać przed nim, trochę wcześniej...

Można się śmiać???? 21.12.2021, 00:35

"Rebeliancie-Lechu! Ty i zaręczyny???? Przecież ty byłeś i jesteś samotny, bez dzieci, żony i rodziny! Komu chcesz ten kit wcisnąć! Znamy ciebie i twoje nicki od bardzo dawna! Wiemy też, w co się ..."bawiłeś".. z dziećmi! Sam pisałeś o swojej profesji! Nie chcij, aby więcej pisać o tobie!

Naukowe dowody na istnienie Boga 21.12.2021, 00:30

KRUCJATA NAUKI PRZECIWKO NIEWIERZE.////// Doświadczenie licznej rzeszy naukowców, gotowych uczciwie formułować wnioski z czynionych obserwacji i badań, owocuje przekonaniem, iż wszechświat powołała do istnienia nieskończona wyższa Inteligencja. Anhony Flew, brytyjski profesor filozofii, niegdyś zagorzały orędownik ateizmu, wyznał u schyłku swego życia: „Wierzę, że misterne prawa rządzące wszechświatem objawiają to, co naukowcy nazwali Umysłem Boga. Wierzę, że życie i jego odtwarzanie mają początek w boskim Źródle. Dlaczego w to wierzę, skoro przez ponad pół wieku broniłem światopoglądu ateistycznego? Najkrócej mówiąc dlatego, że taki właśnie obraz świata wyłania się ze współczesnej nauki.” ¹ Flew w swojej publikacji przywołuje liczne przykłady uczonych, którzy posługując się badawczą metodą naukową, doszli do identycznego wniosku. Za wszelkiego rodzaju ateizm odpowiada wyłącznie celowa odmowa „patrzenia” – pisze były ateista. „Religia i nauki przyrodnicze walczą ramię w ramię w nigdy nie ustającej krucjacie przeciwko sceptycyzmowi i dogmatyzmowi, przeciwko niewierze i zabobonowi”. Tak stwierdził słynny noblista Max Planck, genialny fizyk niemiecki, który jako pierwszy wysunął hipotezę kwantową. W dalszych swych wywodach Max Planck nie pozostawił złudzeń – jest to krucjata ZA BOGIEM.²

Naukowe dowody cd 21.12.2021, 00:29

Inny wybitny fizyk - Erwin Schrӧdinger, twórca mechaniki falowej i pionier teorii kwantowej, stwierdził: „Naukowy obraz otaczającego mnie świata jest bardzo niepełny. Daje mi mnóstwo rzeczowych informacji, w sposób cudownie spójny porządkuje całe nasze doświadczenie, ale jednocześnie upiornie milczy o sprawach bliskich naszemu sercu, naprawdę dla nas ważnych. Nie wie nic o pięknu i brzydocie, dobru i złu, Bogu i wieczności. Nauka czasem udaje, że odpowiada na takie pytania, ale jej odpowiedzi są na ogół tak niemądre, że nie możemy ich traktować poważnie. […] Nauka jest również powściągliwa w kwestii wielkiej Jedności, której w jakiś sposób jesteśmy częścią, do której należymy. W naszych czasach Jedność tę określa się najczęściej mianem Boga przez duże B. Naukę zaś powszechnie uważa się za działalność ateistyczną. W świetle powyższych spostrzeżeń nie ma w tym nic zaskakującego. Jeżeli naukowy obraz świata nie obejmuje nawet piękna, zachwytu, smutku, jeżeli za zgodą powszechną usunięto z niego osobowość, to jak miałby obejmować najbardziej wzniosłą ideę, która objawia się umysłowi człowieka?”³ Nie sposób nie podzielić spostrzeżenia, że ateistyczna nauka, przyjmując jako punkt wyjścia i dojścia tezę o nieistnieniu Boga, posługuje się niczym innym jak dogmatem, przecząc tym samym idei naukowej. A wszakże już Sokrates pouczył wszystkich, pretendujących do miana ludzi nauki, że za danym rozumowaniem musimy iść, dokądkolwiek prowadzi. Twórca trzeciej teorii kwantów, Paul Dirac, kontynuując dorobek Heisenberga i Schrӧdingera stwierdził, że „Bóg jest bardzo wyrafinowanym matematykiem i konstruując wszechświat, posłużył się wyższą matematyką”.⁴ Czyż nie tę samą myśl wraził Niels Bohr, gdy wykrzyknął w zachwycie, iż ruch cząstek elementarnych jest zjawiskiem tak pięknym, że może być opisywany tylko językiem poezji? Zatem mamy tu już nie tylko wyrafinowanego Matematyka, lecz genialnego Poetę – Stwórcę. A nie kto inny, jak Karol Darwin, o kilka pokoleń poprzedzający narodziny teorii kwantowej, dostrzegając iż ewolucjonizm nie opisuje w sposób dostateczny bogactwa ludzkiej natury, ujął to w takich słowach: [Istnieje] „nadzwyczajna trudność czy wręcz niemożliwość wyobrażenia sobie, iż niezmierzony i cudowny wszechświat wraz z człowiekiem zdolnym do spoglądania zarówno wstecz, jak i w daleką przyszłość, jest dziełem przypadku lub konieczności. Gdy zastanawiam się nad tym, czuję, że zmuszony jestem zwrócić się ku Pierwszej Przyczynie władającej rozumem w jakimś stopniu analogicznym do rozumu człowieka: a więc należy mi się miano Teisty.⁵

NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO cd 21.12.2021, 00:28

Obserwacja świata natury prowadzi wieloma drogami do wniosku o stworzeniu świata, a zatem o jego początku i końcu. Boski Autor kosmicznego projektu objawia się w przyrodzie zwłaszcza w dwóch obszarach: ścisłego obowiązywania praw przyrody oraz przekazywania życia. Nauka opiera się na założeniu, że świat jest na wskroś racjonalny i logiczny na wszystkich poziomach” – powiada Paul Davies, bodaj najważniejszy interpretator nauki współczesnej. „Ateiści twierdzą, że prawa przyrody istnieją bez powodu i że wszechświat jest w ostatecznym rachunku niedorzeczny. Nie mogę się z tym zgodzić jako naukowiec. Musi istnieć niezmienna podstawa racjonalna będąca korzeniem logicznej i uporządkowanej natury wszechświata”. * Ważne jest nie tylko to, że w przyrodzie istnieją prawidłowości, ale że te prawidłowości są matematycznie ścisłe, ogólne i wzajemnie powiązane. Einstein nazywał je „rozumem wcielonym”. „Chcę wiedzieć, w jaki sposób Bóg stworzył ten świat. […] Chcę poznać Jego myśli, reszta to szczegóły” – tak Einstein wyrażał swą naukową pasję. Skąd bierze się w przyrodzie tak ścisły porządek? Wiedzeni tą samą pasją, pytanie to zadawali sobie uczeni od Newtona i Maxwella po Einsteina i Heisenberga. Współcześnie Stephen Hawking pisał: „Wrażenie porządku jest przytłaczające. Im więcej dowiadujemy się o wszechświecie, tym , tym większą odczuwamy pewność, że rządzą nim racjonalne prawa”. […] Wciąż istnieje pytanie: dlaczego wszechświat zadaje sobie trud istnienia? Jeżeli chcecie, możecie zdefiniować Boga jako odpowiedź na to pytanie.” ⁶ Jest to zatem pytanie o początek. Dopóki bowiem nic nie przeczy temu, że wszechświat nie ma nie tylko końca, ale i początku, dopóty jego istnienie można uznać za fakt ostateczny. Ostateczności tej przeczą jednak same tylko – coraz doskonalsze - obserwacje nieustannego rozszerzania wszechświata i nieustannej kreacji materii zgodnie z teorią Wielkiego Wybuchu, będącej zarazem naukową próbą opisania owego okrytego tajemnicą początku. Co było przedtem? Jak to możliwe, że owo „coś”, będące skumulowaną energią o nieprawdopodobnie wielkiej gęstości, o olbrzymiej temperaturze i ciśnieniu „wyłoniło” się samoistnie z „niczego” – pozostaje tajemnicą Boga.

No pobaw się dłużej! Pisz! 21.12.2021, 00:27

Co tak mało? Tylko 5 razy napisałeś? Aj, waj ! Napisz jeszcze ze 100 razy! Będzie dłużej czytelne! Tylko się nie pomyl w liczeniu, jak będziesz pisał! Umiesz jeszcze liczyć, czy może tylko do10 !?

Nawet nie wiesz......jednego! 21.12.2021, 00:22

Ręce opadają na ciebie Lechu-"Po11"! ---- Nie wiesz jak bardzo sobie szkodzisz, gdy bluźnisz przeciw Bogu! ---- Czyli to co napisałeś, że jesteś Bogiem ,to znaczy, że chcesz być na siłę drugim Lucyperem?--- Tak? --- Przecież on też, jeszcze będąc w Niebie, chciał się do Boga upodobnić, a nawet chciał być ponad NIM, nad Bogiem!... Doskonale wiesz, że Lucyfer skończył w piekle! CO TY WYPRAWIASZ? ROBISZ SOBIE WIELKĄ KRZYWDĘ! TO NIE ŻARTY, OPAMIĘTAJ SIĘ! Oj, będziesz ty ryczał, ale wilczym głosem! Widać, że masz bardzo małe o sobie mniemanie! Za wszelką cenę chcesz sprowadzić innych do swojego poziomu! Niestety, tylko się w tym pogłębiasz!

Duchowość 21.12.2021, 00:19

STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!.................... STOP kłamstwom kościoła katolickiego. Jedno życie to bzdura. Reinkarnacja istnieje!....................

Jest jedna Prawda! 20.12.2021, 23:49

BÓG jest Stworzycielem Nieba i Ziemi, całego Wszechświata, którego my nawet w małej części nie znamy! Nie rozumiemy tego, ale to jest Fakt!

Po 11 ... 20.12.2021, 23:16

Mam 1,89 m wzrostu. Mało? Ok, średnio. A jeśli chodzi o bluźnierstwa, to ZAWSZE śmieję się z głupoty kleru, z głupoty katolików i głupoty ich cudów i wierzeń. Piętnuję grzechy KK, hipokryzję, chciwość i zakłamanie. NIGDY nie tykam Boga. Dlaczego? To proste, sam jestem Bogiem, Jego głosem i wolą, ut ita sit et in pace.

Mały człowieczku...! 20.12.2021, 23:02

" Po11"- Bzdury piszesz, Lechu K.! ... Na jakiej podstawie ma ktoś tobie wierzyć, nawet chociażby w 0,01%? Na zasadzie twojej głupoty? Przecież wiadomo "wszem i wobec", że od co najmniej 2 lat prowadzisz wojnę z Bogiem, bluźniąc we wpisach na Boga i cały "KK"! Więc się zdecyduj! Bluźnisz na kogoś, kogo nie ma??? Więc jak jest z tobą?

Bardzo mądry artykuł ! 20.12.2021, 22:52

Chwalę w tym artykule, za podanie nawet przez ateistów różnych mądrych przykładów na istnienie Boga! Te wszystkie ich tezy zmierzyły do jednego punktu, że nawet oni stwierdzili, że musi być jakaś Istota, która to wszystko Stworzyła! Tylu jest,... byłych ateistów,---- którzy wręcz namacalnie przekonali się o istnieniu Boga i nawrócili się! ZNANA PRAWDA MÓWI: "... BEZ BOGA NI DO PROGA"! --- JEDYNIE BÓG WSZECHMOGĄCY JEST STWORZYCIELEM NIEBA I ZIEMI! Taka jest prawda, czy się komuś podoba, czy nie! "DLA BOGA BOWIEM, NIE MA NIC NIEMOŻLIWEGO"! Możemy nie wszystko rozumieć, ale tak właśnie jest!

Po 11 ... 20.12.2021, 22:46

Nauka stosuje metodę naukową. I tyle. Tyle w temacie. Wyszukaj sobie czym jest metoda naukowa.

leszczyna 20.12.2021, 22:41

Są takie nieudowodnione rzeczy, same służące za dowody, to są aksjomaty, nie słyszałeś?

! Ateista ! 20.12.2021, 22:31

Wnioski nie są dowodami. A naukowych dowodów na istnienie Boga, nie mamy, bo Bóg wie jak się przed nami kamuflować.

Po 11 ... 20.12.2021, 22:29

Coś jak ten co twierdzi, że Bóg wszystko stworzył, ale o stworzycielu, stworzyciela, ani słowem nie napisał.

leszczyna 20.12.2021, 22:25

My mówimy "fides et ratio", a nie "fides aut ratio". Wiesz, koniunkcja, nie alternatywa.

Po 11 ... 20.12.2021, 22:17

"Naukowe dowody na istnienie Boga" są równie śmieszne jak np. "Matematyczny dowód na istnienie Jarosława K." Słowem, co ma piernik do wiatraka?

@ ! @ ! @ ! @ 20.12.2021, 22:17

"…skąd się wzięły…”. Panie "bystry”, nauka nie szuka odpowiedzi na pytanie "skąd…”. Nauka odpowiada na pytania: "co to jest”, albo "jak to działa”. Natomiast na pytanie "skąd się wzięły…”, to chętnie odpowie panu lokalny proboszcz, który wie wszystko.

W świecie nauki 20.12.2021, 22:04

nikt nie trąbi w koło macieju o tym samym tak jak u was o wierze w ponadmaterialny byt od 2 tysięcy lat.

Pisiorze 20.12.2021, 22:00

jeśli z fizyką na poziomie szkoły podstawowej byłeś na bakier to takie kocopoły o punktach, których istnienia nikt nie udowodnił możesz sobie w szkółce przykościelnej opowiadać. Nikogo nie interesuje czy naukę rozumiesz czy nie.

Zed 20.12.2021, 21:50

Było dwóch takich (całkiem łebskich naukowców), którzy udowodnili matematycznie, że Wszechświat mógł powstać z niczego. Kłopot tylko w tym, że użyli do tego "powstania świata z niczego" znanych dziś praw fizyki i oczywiście matematyki. O możliwości "powstania z niczego" praw fizyki i matematyki, niestety, nie wspomnieli słowem.

Po 11 ... 20.12.2021, 21:42

Bzdura, ładunek elektoratu PiS w Szczecinie i Podkarpaciu jest różny.

Palindrom 20.12.2021, 21:35

zapomniałeś o pewności

Katon 20.12.2021, 21:33

Zapytajcie tzw. naukowców, skąd się wzięły prawa fizyki (tzw. prawa natury), dlaczego są niezmienne i dlaczego w całym Wszechświecie są takie same oraz od tzw. Wielkiego Wybuchu są niezmienne? Dlaczego wartość ładunku protonu i elektronu jest w całym Wszechświecie DOKŁADNIE identyczna?

Palindrom 20.12.2021, 21:25

"na początku było słowo" – no cóż, nie "słowo", a Logos, a dokładniej "światło", czyli - fizycznie – potężna, niematerialna i niewiarygodnie zorganizowana energia (kosmologia twierdzi, że fotony i ewentualnie grawitacja, tylko z grawitacją w tzw. próżni jest pewien kłopot, no i – obowiązkowo – jakieś PRAWA, bez których istnienie i zachowanie się fotonów i grawitacji nie ma najmniejszego sensu).

cam 20.12.2021, 21:12

BLUŹNICIE FRONDZIARZE! A za to jest gar ze smołą. Albo wierzycie albo szukacie naukowych dowodów, na coś czego udowodnić się NIE DA! Albo WIARA albo naukowe dowody.

Dowody na Boga Odyna? 20.12.2021, 21:10

Odyn pokonał lodowe karły. Widzieliście jakiegoś lodowego karła?

Styki ci się przegrzały, troliszcze 20.12.2021, 21:08

:-P

Palindrom 20.12.2021, 21:07

to ewolucję (powstawanie gatunków, a nie zmienność wewnątrzgatunkową, o której istnieniu wiedzieli ludzie/hodowcy/rolnicy już przed epoką brązu) wreszcie ktoś udowodnił i nikt o tym nie trąbi w prasie naukowej?

Palindrom 20.12.2021, 21:02

Punkt materialny (masa punktowa) to taki tzw. obiekt fizyczny, którego istnienia nikt dotąd nie udowodnił, ale nie ma fizyka, który by twierdził, że punkt materialny (masa punktowa) nie istnieje. W nauce takich nieudowodnionych "kwiatków", bez których cała nauka posypałaby się doszczętnie, jest znacznie więcej. Po co udowadniać istnienie Boga? Od tysięcy lat powszechnie wiadomo, że tylko głupi mówi «nie ma Boga». Wiecie ilu jest ludzi, którzy frazą «nie ma Boga» zawzięcie walczą z… Bogiem?

Naukowe dowody na istnienie Boga 20.12.2021, 20:58

KRUCJATA NAUKI PRZECIWKO NIEWIERZE.////// Doświadczenie licznej rzeszy naukowców, gotowych uczciwie formułować wnioski z czynionych obserwacji i badań, owocuje przekonaniem, iż wszechświat powołała do istnienia nieskończona wyższa Inteligencja. Anhony Flew, brytyjski profesor filozofii, niegdyś zagorzały orędownik ateizmu, wyznał u schyłku swego życia: „Wierzę, że misterne prawa rządzące wszechświatem objawiają to, co naukowcy nazwali Umysłem Boga. Wierzę, że życie i jego odtwarzanie mają początek w boskim Źródle. Dlaczego w to wierzę, skoro przez ponad pół wieku broniłem światopoglądu ateistycznego? Najkrócej mówiąc dlatego, że taki właśnie obraz świata wyłania się ze współczesnej nauki.” ¹ Flew w swojej publikacji przywołuje liczne przykłady uczonych, którzy posługując się badawczą metodą naukową, doszli do identycznego wniosku. Za wszelkiego rodzaju ateizm odpowiada wyłącznie celowa odmowa „patrzenia” – pisze były ateista. „Religia i nauki przyrodnicze walczą ramię w ramię w nigdy nie ustającej krucjacie przeciwko sceptycyzmowi i dogmatyzmowi, przeciwko niewierze i zabobonowi”. Tak stwierdził słynny noblista Max Planck, genialny fizyk niemiecki, który jako pierwszy wysunął hipotezę kwantową. W dalszych swych wywodach Max Planck nie pozostawił złudzeń – jest to krucjata ZA BOGIEM.²

Naukowe dowody cd 20.12.2021, 20:57

Inny wybitny fizyk - Erwin Schrӧdinger, twórca mechaniki falowej i pionier teorii kwantowej, stwierdził: „Naukowy obraz otaczającego mnie świata jest bardzo niepełny. Daje mi mnóstwo rzeczowych informacji, w sposób cudownie spójny porządkuje całe nasze doświadczenie, ale jednocześnie upiornie milczy o sprawach bliskich naszemu sercu, naprawdę dla nas ważnych. Nie wie nic o pięknu i brzydocie, dobru i złu, Bogu i wieczności. Nauka czasem udaje, że odpowiada na takie pytania, ale jej odpowiedzi są na ogół tak niemądre, że nie możemy ich traktować poważnie. […] Nauka jest również powściągliwa w kwestii wielkiej Jedności, której w jakiś sposób jesteśmy częścią, do której należymy. W naszych czasach Jedność tę określa się najczęściej mianem Boga przez duże B. Naukę zaś powszechnie uważa się za działalność ateistyczną. W świetle powyższych spostrzeżeń nie ma w tym nic zaskakującego. Jeżeli naukowy obraz świata nie obejmuje nawet piękna, zachwytu, smutku, jeżeli za zgodą powszechną usunięto z niego osobowość, to jak miałby obejmować najbardziej wzniosłą ideę, która objawia się umysłowi człowieka?”³ Nie sposób nie podzielić spostrzeżenia, że ateistyczna nauka, przyjmując jako punkt wyjścia i dojścia tezę o nieistnieniu Boga, posługuje się niczym innym jak dogmatem, przecząc tym samym idei naukowej. A wszakże już Sokrates pouczył wszystkich, pretendujących do miana ludzi nauki, że za danym rozumowaniem musimy iść, dokądkolwiek prowadzi. Twórca trzeciej teorii kwantów, Paul Dirac, kontynuując dorobek Heisenberga i Schrӧdingera stwierdził, że „Bóg jest bardzo wyrafinowanym matematykiem i konstruując wszechświat, posłużył się wyższą matematyką”.⁴ Czyż nie tę samą myśl wraził Niels Bohr, gdy wykrzyknął w zachwycie, iż ruch cząstek elementarnych jest zjawiskiem tak pięknym, że może być opisywany tylko językiem poezji? Zatem mamy tu już nie tylko wyrafinowanego Matematyka, lecz genialnego Poetę – Stwórcę. A nie kto inny, jak Karol Darwin, o kilka pokoleń poprzedzający narodziny teorii kwantowej, dostrzegając iż ewolucjonizm nie opisuje w sposób dostateczny bogactwa ludzkiej natury, ujął to w takich słowach: [Istnieje] „nadzwyczajna trudność czy wręcz niemożliwość wyobrażenia sobie, iż niezmierzony i cudowny wszechświat wraz z człowiekiem zdolnym do spoglądania zarówno wstecz, jak i w daleką przyszłość, jest dziełem przypadku lub konieczności. Gdy zastanawiam się nad tym, czuję, że zmuszony jestem zwrócić się ku Pierwszej Przyczynie władającej rozumem w jakimś stopniu analogicznym do rozumu człowieka: a więc należy mi się miano Teisty.⁵

rebeliant 20.12.2021, 20:52

Równie dobrze można skombinować, że my żeśmy skolonizowali kiedyś planetę Ziemię jako jakaś bliżej nieznana nam (na chwilę obecną cząstka energii), która osadziła się w organizmach zwierzęcych i nadała im kierunek ewolucji. - I proszę bardzo ja też potrafię dopasowywać teorie, że nie jesteśmy dziełem przypadku.

rebeliant 20.12.2021, 20:46

Domysł, że istnieje życie wcale nie rzutuje na to, że wszystko pochodzi od "Boga", czyli od jedynego umysłu. A już na pewno nie rzutuje to na to, że temu zakładanemu jedynemu umysłowi trzeba koniecznie bić pokłony. Nauka w rękach sekty jest właśnie jak maszyna do pisania w rękach małp. One tak ustawią tory, aby palec, który po nich jedzie koniecznie zakreślił cudowne symbole alfa-omega - a wszystko po to, aby ciemny lud nadal pozostawał w klatce przekonań. Wibracje życia mogą być wieczne i mogły one być już w momencie początku ekspansji tego wszechświata - ten ponoć jak widać "rozpakował się" z bliżej nieokreślonego punktu. Utarło się jedno z takich żeber tej klatki - tylko po to aby urabiać świadomość pod Jahwe - że wszystko powstało z "niczego", tymczasem okazuje się, że najprawdopodobniej każde coś powstało ze wszystkiego. I to wszystko jest ze sobą czymś połączone. Jeżeli Bóg miałby być tego wszystkiego praprzyczyną, to tym gorzej dla Boga... oczywiście takiego jakiego znamy. Bogiem może być pewien stan sumaryczny wszystkich istot osobowych, lecz osiągalny dopiero na etapie odpalania następnego wszechświata - i stąd mamy ten palec architekta tego wszystkiego. Tym "Bogiem" są wszystkie istoty osobowe w pewnym stanie, w którym w na chwilę obecną się nie znajdujemy - z jakichś przyczyn zażywamy tej rzeczywistości. Po co ? Może po "śmierci" każdy obudzi się obok niedopisanej książki, która będzie można dokończyć po tutejszych przeżyciach.

rebeliant 20.12.2021, 20:28

Zapraszam do obejrzenia filmiku z moich zaręczyn: https://www.youtube.com/watch?v=hIl0rIsomLw

rebeliant 20.12.2021, 20:19

Dowód naukowy = koniec wiary.

izydor 20.12.2021, 20:05

Czyli jednak ewolucja a biblia to mitologiczne p i.e.r.d.o.l.o.l.o jakich wiele?

Styki 20.12.2021, 19:25

Coz mozemy zrobic, ze niewiele roznisz sie od malpy, na te 300 zwojow tylko jeden pracuje.

Skrzypek na dachu 20.12.2021, 19:22

Ave car Putin ! Pogromca lwow , wyzwoliciel wdow spod jarzma wtornego dziewictwa ! Йде Хмельницький !

izydor 20.12.2021, 19:13

Którego boga? Od praprzyczyny do magicznych wafli jest raczej daleko.

Polecane

Czytaj dalej