Efekty zaniku różnic między kobietą i mężczyzną spowodują zniszczenie tożsamości kobiety i mężczyzny oraz szkody dla całych społeczeństw – ostrzegał w Gnieźnie doradca Papieskiej Rady do spraw Rodziny ks. prof. Tony Anatrella.
Podczas odbywającego się w Gnieźnie spotkania pod hasłem "Rodzina nadzieją Europy", ks. Anatrella przestrzegał przed zanikiem różnic między kobietą i mężczyzną. Jego zdaniem, dążenie do negowania różnicy płci, przyniesie społeczeństwom szczególnie dotkliwe szkody.
- Efekty negowania różnic płci będą dużo poważniejsze niż szkody wyrządzone przez marksizm. Wynikną z tego straty dla psychologii ludzkiej oraz tożsamości kobiety i mężczyzny – mówił włoski jezuita podczas VIII Zjazdu Gnieźnieńskiego.
Wskazywał także na paradoksy współczesnego myślenia. - W życiu społecznym mówi się o parytecie płci, o równym uczestnictwie kobiet i mężczyzn w polityce, gospodarce, chociaż tam nie różnice seksualne są ważne, lecz kompetencje. Natomiast w rodzinie, gdzie te różnice są istotne, mówi się, że to nie ma znaczenia – zauważył ks. Anatrella.
Doradca Papieskiej Rady ds. Rodziny przekonywał, że "nie ma wojny między mężczyzną i kobietą". - Nasz stosunek do ciała, do seksualności sprawia, że nie jesteśmy konkurencyjni, ale komplementarni i wzajemnie się uzupełniamy, dlatego musimy być solidarni.
AJ/eKai.pl



Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.