Na okładce międzynarodowego wydania pisma New York Times znalazł się artykuł dotyczący kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.
Tuesday’s International NEW YORK TIMES: “Hong Kong is hit by an exodus of its students” #TomorrowsPapersToday pic.twitter.com/MStoRgXXSQ
— Allie Hodgkins-Brown (@AllieHBNews) October 11, 2021
Autorem artykułu jest Andrew Higgins. Higgins postanowił opisać historię kurdyjskiej rodziny, która próbowała przekroczyć granicę polsko-białoruską.
Ojciec, który przedstawił się jako Karwan, powiedział, że po przekroczeniu granicy musiał szukać pomocy medycznej dla córki. To miałoby się zaś wiązać z koniecznością powrotu na Białoruś.
Z artykułu wynika, że nieodpowiedzialny mężczyzna zabrał na przeprawę lasami córkę cierpiącą na porażenie mózgowe i epilepsję. Sytuację utrudniało także to, że w nocy temperatura spadła poniżej zera.
Zdaniem dziennikarza NYT kurdyjska rodzina znalazła się w centrum geopolitycznego starcia między Polską a Białorusią, a w szerszym kontekście między rosyjską a europejską strefą wpływów.
W artykule zacytowano także Piotra Bystranina z Fundacji Ocalenie.
- W miarę pogarszania się warunków pogodowych zginie ich znacznie więcej. Nasz rząd traktuje tych ludzi gorzej niż kryminalistów, których zabiera się do więzienia, jakby nie byli ludźmi, tylko śmieciami, które można wyrzucić. Jaki jest plan - doprowadzić do tego, żeby ludzie ginęli? - powiedział dla NYT Bystranin.
Całe szczęście uwadze Higginsa nie umknął fakt, że to reżim Aleksandra Łukaszenki odpowiada za hybrydowy atak na Polskę i UE. Polska i Litwa są zaś popierane przez Unię w ich działaniach na rzecz obrony granic.
"Istnieją mocne dowody na to, że prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko wykorzystuje migrantów, aby ukarać Unię Europejską za eałożenie na niego sankcji za ostre rozprawienie się z ludźmi po spornych wyborach w zeszłym roku. Migranci - niektórzy uciekający przed biedą w Afryce i innych miejscach, inni przed wojną w takich krajach jak Afganistan i Irak - są wpuszczani na Białoruś, a następnie zachęcani do przedostania się do Polski, członka Unii Europejskiej, z nadzieją na rozproszenie się po całym regionie" - czytamy.
"Zarówno Litwa, jak i Polska wzmocniły swoje granice, rozkładając drut kolczasty i wzmacniając istniejące zabezpieczenia, zapożyczając metody antyimigranckie zapoczątkowane przez Węgry w szczytowym momencie europejskiego kryzysu migracyjnego w 2015 roku" - pisze dalej autor.
- Premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że broni Polski przed napływem nielegalnych migrantów. Mam inne zdanie: w rzeczywistości broni granic Niemiec - na marginesie warto przytoczyć słowa prezesa działającej w Białymstoku od 2001 roku Fundacji Dialog - więcej czytaj tutaj.
Odniesiono się także do konferencji MSWiA, na której zaprezentowane zostały niecenzuralne materiały. Przytoczono w tym kontekście także słowa prymasa Polski abpa Polaka, który stwierdził, że szkodliwe jest sugerowanie, iż każdy uchodźca jest dewiantem lub terrorystą.
jkg/rp
Komentarze
15 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.
Postepowy zboczeniec sie odezwal.
Może testują nastroje społeczne wobec napływowców.
"Miasto w Ameryce pod okupacją Iz."
Idź rzygać gdzie indziej.
Nic nie wiem, bo nie interesuje się gwnami.
????
/stp/ Czytaj artykuł Davida Pyne (nie Pine) obszernie w: October 11, 2021. The National Interest, David Pyne
Jedź buduj wielki obsrael.
I ZNOWU OBRAZ POLSKIEGO WARCHOLA IDZIE W SWIAT ............................. dumne pisurki ze swojego hamstwa i zwykłej głupoty........................................... BRAWO WY!! ............ zasciankowe gnioty
Bo niby skąd?
To niech sami wezmą tych "biednych migrantów" do swoich domów.
/stp/ (RIA Novosti) Doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych David Pinem radzi mocarstwom dokonać nowego podziału świata na strefy interesów. Obecny, dwubiegunowy podział świata, dwubiegunowy, nie jest komfortowy dla Stanów Zjednoczonych, dla których przeciwwagę stanowi Rosja razem z Chinami. Korzystny byłby podział na trzy wielkie mocarstwa i ich trzy strefy interesów, na wzór tego „udanego” podziału w 1945 r. w Jałcie. Dawid Pine proponuje taki podział: Waszyngton powinien uzyskać największą strefę wpływów, obejmującą całą półkulę zachodnią, Europę Zachodnią, Japonię, Australię i Nową Zelandię. Pod wpływem Rosji znajdą się kraje byłego ZSRR, Serbia, Iran, Irak, Syria i Libia. Sfera chińska będzie składać się z Korei Północnej, Tajwanu, Pakistanu, Afganistanu, a także „marksistowskich” krajów Azji Południowo-Wschodniej i Afryki. Taka umowa pomogłaby rozwiązać wieloletnie spory i zminimalizować ryzyko globalnego konfliktu – podsumował (z rosyjskiej agencji RIA Novosti) … Radzę tak na wszelki wypadek odszukać więc w starych schowkach stalinowskie ruble. Wnet dzięki Bidenowi i Putinowi mogą być na wagę złota.
...tracił kasę na uszczelnianiu granic? Wszak handel ludźmi, to poza lichwą, ich drugie imię.
co na to AAAtomek?
faces come out of the rain.