Ból, strach, poniżenie – niestety to codzienność w polskich szpitalach, która dotyka rodzące kobiety. Ich prawa są nagminnie łamane. Czy uda się temu zaradzić?
Wszystko miało się zmienić za sprawą Karty praw kobiety rodzącej. Niestety, Ministerstwo Zdrowia nie zgadza się na przyjęcie proponowanej przez rzecznika praw obywatelskich Karty. W proponowanych modyfikacjach miałyby się znaleźć zapisy, które przywracałyby przyszłej mamie bezpłatne znieczulenie podczas porodu, zmieniłyby złą opiekę w trakcie i po porodzie.
Na przyjęcie propionowej Karty nie zgadza się minister Ewa Kopacz. Jak tłumaczy, ministerstwo pracuje już nad podobnymi przekształceniami.
Na razie żadnych zmian jednak nie widać, a kobiety nadal rodzą i jak dawniej ich prawa są nagminne łamane.
BM/Dziennik
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.