Wiadomości

Nie jest łatwo prześladować wietnamskich katolików

Nieuczciwe procesy sądowe, negatywne nastawienie rządowych mediów, komercjalizacja obiektów prowadzonych przez katolików, to tylko niektóre przykłady walki władzy z niepoddającymi się w Wietnamie katolikami. Czy komuniści dążą do ich unicestwienia?

1 min czytania
Nie jest łatwo prześladować wietnamskich katolików
Nie jest łatwo prześladować wietnamskich katolików

Nieuczciwe procesy sądowe, negatywne nastawienie rządowych mediów, komercjalizacja obiektów prowadzonych przez katolików, to tylko niektóre przykłady walki władzy z niepoddającymi się w Wietnamie katolikami. Czy komuniści dążą do ich unicestwienia?

Trwają prześladowania wietnamskiej mniejszości katolickiej.

Prześladowani katolicy w Wietnamie nie przestają domagać się swoich praw. Ośmioro wiernych ze stołecznej parafii Thai Ha zapowiedziało, że podadzą do sądu rządowe media za zmanipulowane relacje z ich procesów, na których byli sądzeni za udział w antyrządowych demonstracjach w sierpniu i wrześniu ubiegłego roku. Zgodnie z rozpowszechnianą przez media informacją oskarżeni mieli przyznać się do winy i prosić sąd o łaskawy wyrok. Jak twierdzą adwokaci i jak podają same akta sprawy, żaden z uwięzionych katolików nie przyznał się jednak do winy.

Również zakonnice w Vinh Long nie dają za wygraną. Od kilku tygodni siostry ze zgromadzenia św. Pawła z Chartres protestują przeciwko przebudowywaniu należącego do nich sierocińca na luksusowy hotel. Ostatnio skierowały one list do różnych organów władz, w którym domagają się, by państwo otwarcie przyznało, że dąży do unicestwienia religii. Tylko taki cel może bowiem usprawiedliwiać tak drastyczne postępowanie z naszym mieniem - czytamy w liście zakonnic.

Wśród mieszkańców Wietnamu niecałe 10 proc. to katolicy. Prześladowania jednak wzmacniają wiernych i tak jak w innych krajach, tak też w Wietnamie władzom nie da się ich wytępić.

JaLu/Radio Watykańskie

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej