Wiadomości

Nie ma to jak propaganda: Lis w obronie Tulei

Redaktor naczelny tygodnika wraca do kontrowersji wywołanych przez uzasadnienie orzeczenia ws. dr. G. Sędzia Igor Tuleya ocenił taktykę organów ścigania jako "przerażającą". - Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50., czasów największego stalinizmu - mówił sędzia.

1 min czytania
Nie ma to jak propaganda: Lis w obronie Tulei
Nie ma to jak propaganda: Lis w obronie Tulei

Redaktor naczelny tygodnika wraca do kontrowersji wywołanych przez uzasadnienie orzeczenia ws. dr. G. Sędzia Igor Tuleya ocenił taktykę organów ścigania jako "przerażającą". - Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50., czasów największego stalinizmu - mówił sędzia.

 

"IV RP zatruła wiele umysłów" - podkreśla Lis. Dodaje jednak, że potępiając praktyki wspomnianej IV RP, trzeba pamiętać, że "na tamtą chorobę nie jest odporny nikt, kto obserwował jej rozwój". Naczelny "Newsweeka" napomina, że krytykując opisaną przez siebie politykę, "zapoznając się z historią choroby", powinniśmy uważnie obserwować, czy "nie widzimy u siebie jej objawów".

 

Zabrakło jeszcze wstawki "wichrzycielach" i "wrogach narodu". Panie Redaktorze, stać Pana na więcej!

 

AM/tokfm.pl/Newsweek

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej