Wiadomości

Nie można pisać, że Haider był homoseksualistą, bo to go obraża

Były przywódca austriackiej prawicy Jörg Haider wygrał proces o swoją seksualność. Po zaskakującym procesie media nie będą już mogły twierdzić, że prawicowiec gustował w mężczyznach.

1 min czytania
Nie można pisać, że Haider był homoseksualistą, bo to go obraża
Nie można pisać, że Haider był homoseksualistą, bo to go obraża

Były przywódca austriackiej prawicy Jörg Haider wygrał proces o swoją seksualność. Po zaskakującym procesie media nie będą już mogły twierdzić, że prawicowiec gustował w mężczyznach.

 

- Ze skutkiem natychmiastowym zakazuje się oskarżonym stronom rozpowszechnianie twierdzenia, jakoby dr Jörg Haider był homoseksualistą lub biseksualistą i że przed swoją śmiercią miał kochanka – stwierdził w sentencji austriacki sąd. O dobre imię swojego męża walczyła wdowa po nim, Claudia Haider po tym, jak niemiecka bulwarówka "Bild", a za nią austriacka "Österreich" pisały na temat życia seksualnego jej męża.

Najbardziej zaskakujące są jednak przesłanki, jakimi kierował się sąd. W uzasadnieniu stwierdza, iż homoseksualizm jest "niegodny", narusza "dobre imię" i "łamie dobre normy obyczajowe". Ponadto nie będzie można od tej chwili pisać i mówić nieprawdy także o zmarłym polityku.

Jörg Haider był przywódcą określanych jako skrajnie prawicowe Austriackiej Partii Wolności (FPÖ) i później, założonym po rozłamie w tym pierwszym ugrupowaniu, Związku Przyszłości Austrii (BZÖ). Za jego przywództwa FPÖ osiągała największe sukcesy w swej historii, w 1999 roku zdobywając 26,9 proc. głosów w wyborach parlamentarnych. Zginął w wypadku samochodowym 11 października 2008 roku.

 

sks/Oe24.at

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej