Wiadomości

,,Nie zaatakował Polski, bo uznał, że przegra''

– Putin obawiał się, że będzie zbyt duży sprzeciw wobec jego słów i uznał, że to, co chciał wygrać, może natychmiast przegrać. To jest gracz i myślę, że on powróci do gry z fałszywymi kartami w rękawach – powiedział w TVP Info prof. Wiesław Wysocki, historyk z UKSW

1 min czytania
(fot. kremlin ru CC 4.0)
(fot. kremlin ru CC 4.0)

– Putin obawiał się, że będzie zbyt duży sprzeciw wobec jego słów i uznał, że to, co chciał wygrać, może natychmiast przegrać. To jest gracz i myślę, że on powróci do gry z fałszywymi kartami w rękawach – powiedział w TVP Info prof. Wiesław Wysocki, historyk z UKSW

- Putin obawiał się, że będzie zbyt duży sprzeciw wobec jego słów i uznał, że to, co chciał wygrać, może natychmiast przegrać. To jest gracz, i myślę, że on powróci do gry z fałszywymi kartami w rękawach – powiedział historyk.

– Teraz zdecydowanie wziął na wstrzymanie, ale nie podejrzewam, by to było uznanie, że nie ma racji. Uznał, że nie opłaci mu się tu zagrać va banque i może po prostu przegrać, wyjść jako bankrut – dodał.

Władimir Putin podczas dzisiejszych uroczystości w Jerozolimie nie zaatakował Polski, a nawet  przypomniał, że nie tylko Żydzi byli ofiarami nazistów. - Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Polacy byli uznawani przez nazistów za podludzi - podkreślił prezydent Rosji.

Jednakże wprowadził narrację, według której to Armia Czerwona wyzwoliła obóz Auschwitz. 

 

bz/TVP INFO

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej