Wiadomości

Niejawne posiedzenie Komisji Weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. Co ustalono?

Odbyło się niejawne posiedzenie Komisji Weryfikacyjnej badającej sprawę "dzikiej reprywatyzacji" nieruchomości warszawskich. Podczas posiedzenia komisja jednogłośnie przyjęła wniosek o spotkanie z szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

2 min czytania
zdj. Adrian Grycuk, CC BY SA 3.0, via Wikimedia Commons
zdj. Adrian Grycuk, CC BY SA 3.0, via Wikimedia Commons

Odbyło się niejawne posiedzenie Komisji Weryfikacyjnej badającej sprawę "dzikiej reprywatyzacji" nieruchomości warszawskich. Podczas posiedzenia komisja jednogłośnie przyjęła wniosek o spotkanie z szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

O ustaleniach, które zapadły na niejawnym posiedzeniu Komisji poinformował jeden z jej członków, poseł PiS, Jan Mosiński. Komisja zadecydowała o rozmowie z szefem ABW, aby dowiedzieć się, jakie materiały udało się zgromadzić Agencji w toku śledztwa w sprawie reprywatyzacji. 

Jak poinformował Mosiński, komisja zajmie się też adresami Poznańska 14 i Marszałkowska 43, gdzie nadal mieszkają lokatorzy.

Poseł wskazał, że podczas tego spotkania miałaby być poruszona kwestia działań operacyjnych, które były prowadzone w warszawskim ratuszu przez Agencję.

"Chcemy wiedzieć, jakie materiały ABW zgromadziła badając tę dziką, złodziejską reprywatyzację. Nie wykluczamy, że po spotkaniu z szefem ABW, lub delegowanym przez niego pracownikiem, będziemy rozważać, czy nie wezwać na rozprawę ewentualnie byłych szefów ABW."- poinformował polityk PiS. 

Kolejny przedstawiciel partii rządzącej, Paweł Lisiecki dodał z kolei, że komisji udało się dotrzeć do maila z 2009. Była naczelnik BGN, Gertruda Jakubczyk-Furman przesłała tę wiadomość pracownikom biura. Lisiecki podkreśla, że mail zawiera informację o zgodzie prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz, aby regulować na rzecz następców prawnych, grunty w miejscach, gdzie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ma być np. droga, czy też chodnik, lub ścieżka rowerowa.

"Oczywiście jest zastrzeżenie dot. zabudowań, natomiast generalnie wyglądać miało to w ten sposób, że najpierw miałby nastąpić zwrot, a później m.st. Warszawa musiałoby odkupywać daną nieruchomość"- stwierdził polityk.

JJ/PAP, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej