Wiadomości

Niemcy mają nową bohaterkę. Nazywa się Erika Steinbach

Popularność Eriki Steinbach stale rośnie. W niedzielę na stronach internetowych telewizji ARD odpowiadała na pytania internautów. W sobotę zaś media ujawniły, że chcąc odwieść kontrowersyjną kandydatkę od chęci zasiadania w radzie Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" zaoferował jej posadę sekretarz stanu w resorcie edukacji.

2 min czytania
Niemcy mają nową bohaterkę. Nazywa się Erika Steinbach
Niemcy mają nową bohaterkę. Nazywa się Erika Steinbach

Popularność Eriki Steinbach stale rośnie. W niedzielę na stronach internetowych telewizji ARD odpowiadała na pytania internautów. W sobotę zaś media ujawniły, że chcąc odwieść kontrowersyjną kandydatkę od chęci zasiadania w radzie Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" zaoferował jej posadę sekretarz stanu w resorcie edukacji.

Erika Steinbach.

 

Najmocniej przeciwko kandydaturze Steinbach do radu fundacji protestuje nowy szef dyplomacji Guido Westerwelle. Podkreśla przy tym, że dla niego ważniejsze są dobre stosunki z Polską, za co został w Niemczech bardzo ostro skrytykowany przez prawicową prasę. Prawdziwą medialną burzę wywołały jednak ostanie informacje o propozycji jaką miała otrzymać po minionych wyborach.

Zdaniem komentatorów miało ją to odwieść od chęci zasiadania w radzie fundacji, która zbuduje w Berlinie centrum dokumentacyjno-historyczne upamiętniające niemieckich "wypędzonych". Tygodnik "Der Spiegel" podgrzewa atmosferę informując, że posada, której propozycję otrzymała Steinbach wiąże się z pensją w wysokości 9 tys. euro miesięcznie oraz limuzyną razem z kierowcą.

W niedzielę w Steinbach zdementowała doniesienia, że rezygnacją z zasiadania w radzie w zamian za korzyści finansowe dla Związku Wypędzonych oraz rządową posadę dla siebie. - Nie damy się kupić. Tu nie chodzi o pieniądze, lecz o sprawę - ucięła. Agencje informacyjne podają, że że szefowa Związku Wypędzonych zabiega o rozmowę z ministrem spraw zagranicznych Guido Westerwellem. Szef dyplomacji nie odnosi się na razie do tego pomysłów.

Stojąca na czele Związku Wypędzonych otrzymała też wsparcie z najmniej spodziewanej strony. Steinbach poparł szef Powiernictwa Pruskiego, Rudi Pawelka. Oboje nie kryli dotąd, że raczej nie przepadają za sobą. Oprócz poparcia Steibach, szef Powiernictwa Pruskiego skrytykował też Westerwellego. - Wykorzystuje wypędzonych do celów politycznych – zarzucił mu.

Steinbach popierają politycy CSU. Nazywają ją idealną kandydatką. Związkowi Wypędzonych przysługują trzy miejsca w 13-osobowej radzie Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Jak dotąd obsadzono tylko dwa. Na znak poparcia dla Steinbach zrezygnowano na razie z trzeciego.

 

mm/Nasz Dziennik/Wyborcza.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej