Wiadomości

Niemcy się wyludniają, uchodźca lepszy, niż nikt

Według prognoz, w przyszłości nasilą się problemy demograficzne, z którymi od pewnego czasu borykają się Niemcy Wschodnie. Szacuje się, że przez najbliższe trzydzieści lat aż trzy wschodnioniemieckie landy stracą jedną piątą ludności. Oznacza to spadek populacji niektórych obszarów nawet o połowę w stosunku do sytuacji z początku lat 90.

2 min czytania
Zdj. European People's Party CC BY SA 2.0, via Flickr, GGIA, Wikimedia Commons, domena publiczna, edytowane
Zdj. European People's Party CC BY SA 2.0, via Flickr, GGIA, Wikimedia Commons, domena publiczna, edytowane

Według prognoz, w przyszłości nasilą się problemy demograficzne, z którymi od pewnego czasu borykają się Niemcy Wschodnie. Szacuje się, że przez najbliższe trzydzieści lat aż trzy wschodnioniemieckie landy stracą jedną piątą ludności. Oznacza to spadek populacji niektórych obszarów nawet o połowę w stosunku do sytuacji z początku lat 90.

Wschodnie Niemcy usiłują walczyć z tą postępującą katastrofą demograficzną, oferując wyjątkowo tanie mieszkania. Nie przynosi to jednak skutku.  

Co ciekawe, wyniki dotyczące Berlina i Brandenburgii okazują się znacznie lepsze, niż w przypadku reszty wschodnioniemieckich krajów związkowych. W stolicy Niemiec tkwi potencjał gospodarczy, który przyciąga pracowników, jednocześnie polepszając także sytuację Brandenburgii, która stanowi osobny land.

Między 1991 a 2011 r. populacja Berlina spadła o 4 procent, w przypadku Brandenburgii było to 3 procent. Okazuje się jednak, że jeśli przyjrzymy się wynikom całych Niemiec Wschodnich, to zobacztmy, że dane dotyczące dwóch landów w pewien sposób kamuflują rzeczywisty obraz sytuacji. W pozostałych landach, w analogicznym dwudziestoleciu liczba ludności spadła o kilkanaście procent. W przypadku Saksonii jest to 13%, Meklemburgii - Pomorza Przedniego- 16%, liczba ludności Turyngii spadła o 17%, a największy spadek zaliczyła Saksonia- 19 proc. 

Nawet prognoza Destatis (niemieckiego urzędu statystycznego), która jest najbardziej optymistyczna, przewiduje szybkie tempo populacji czterech wspomnianych landów. Destatis przewiduje, że w latach 2017-2050 lączna liczba ludności całego kraju zmniejszy się o 7 procent. Do 2030 r. będzie to 1 procent.

W świetle prognoz demograficznych, prawdopodobny jest długookresowy spadek cen mieszkań z terenu Niemiec Wschodnich. W Lipsku i Dreznie, czyli dwóch największych ośrodkach w tej części kraju, za używane mieszkanie zapłacimy ok. 1500/1600 euro za metr kwadratowy. Dość niedrogi, jak na stolicę, wydaje się Berlin, gdzie używane mieszkanie kupimy za ok. 2800 euro za metr kwadratowy, podczas gdy w Monachium będzie to nawet 6000 euro/mkw. Mniejsze ośrodki Niemiec Wschodnich, jak Magdeburg czy Halle to kwota rzędu 800-1000 euro/mkw, a w przygranicznym Gorlitz- ok. 500 euro/mkw. 

Mimo tak niskich cen mieszkań, wciąż trudno przyciągnąć do Niemiec Wschodnich wystarczającą liczbę potrzebnych i wartościowych pracowników. Dzieje się tak z powodu zahamowania procesu konwergencji, czyli likwidowania różnic gospodarczych między wschodem i zachodem kraju. Ta tendencja utrzymuje się w ostatnich latach. 

Czy to dlatego Niemcy wciąż ściągają tabuny imigrantów?

yenn/Forsal.pl, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej