Wiadomości

Niemcy: wrogowie są wewnątrz i na zewnątrz kraju

„Trzeba teraz ponownie sprawdzić, co jest konieczne, aby lepiej chronić obywateli bez ograniczania ich wolności. Każdy, kto zapowiada zainteresowanie krwawą „świętą wojną" może zostać wzięty pod lupę” - pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dodaje, że dobrym środkiem w zwalczaniu przestępczości o charakterze terrorystycznym może stać się retencja danych osobowych. Zarazem „FAZ” sprzeciwia się „propagandzie w stylu wrogów otwartego społeczeństwa”, wzywając do „reklamowania niemal niczym nieskrępowanej wolności religijnej, z której można korzystać” w Niemczech.

2 min czytania
Niemcy: wrogowie są wewnątrz i na zewnątrz kraju (fot. media)
Niemcy: wrogowie są wewnątrz i na zewnątrz kraju (fot. media)

„Trzeba teraz ponownie sprawdzić, co jest konieczne, aby lepiej chronić obywateli bez ograniczania ich wolności. Każdy, kto zapowiada zainteresowanie krwawą „świętą wojną" może zostać wzięty pod lupę” - pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dodaje, że dobrym środkiem w zwalczaniu przestępczości o charakterze terrorystycznym może stać się retencja danych osobowych. Zarazem „FAZ” sprzeciwia się „propagandzie w stylu wrogów otwartego społeczeństwa”, wzywając do „reklamowania niemal niczym nieskrępowanej wolności religijnej, z której można korzystać” w Niemczech.

„Niemcy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że wprawdzie atakom terrorystycznym nie da się zapobiec, ale prawdopodobieństwo, że coś się wydarzy, można zminimalizować dzięki odpowiednim środkom” – ocenia z kolei „Reutlinger General-Anzeiger”. Wyjaśnia, że to właśnie o te środki toczy się w Niemczech od dawna spór . „Nawet w obliczu najnowszych wydarzeń w Paryżu jedno musi pozostać jasne: wrogowie są wśród nas, są też na zewnątrz, ale nie jesteśmy przez nich otoczeni” – dodaje gazeta, nawołując do spokoju i nie poddawania się radykalnym emocjom.

„A może mamy odwagę przeciwstawić terrorystom z ich rozszalałą tęsknotą za śmiercią otwarte społeczeństwo, które w sposób tolerancyjny zabiega za każdym razem o lepsze rozwiązania, żyje według wyznawanych wartości, a nie tylko o nich mówi?” – pyta „Badische Zeitung”. „A przy tym w duchu państwa prawa zwalcza przeciwników tych swobód, bez względu na to, skąd oni przychodzą? Po żałobie przyjdzie czas decydującej próby” – dodaje.

 Z kolei „Nordsee-Zeitung” twierdzi, że obeznanie niemieckiego społeczeństwa z islamem jest rzeczą pozytywną, bo „w kraju, w którym obowiązują swobody obywatelskie, każdy ma prawo pielęgnować swą wiarę. Aż dziwne, że trzeba to dodatkowo podkreślić, ale w czasach Pegidy jest to najwyraźniej konieczne”. „Nordsee-Zeitung” dziękuje też kanclerz Angeli Merkel, która powiedziała wczoraj, że islam należy do Niemiec.

bjad/deutsche welle

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej