Europa

Niemiecka gazeta STRASZY: W Europie zabraknie gazu!

Dziennikarze niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" lobbują na rzecz gazociągu Nord Stream 2? W gazecie pojawił się dość ciekawy artykuł, w którym Frank Dohmen i Alexander Jung przekonują, że amerykańskie sankcje wobec NS2 mogą spowodować, że w Europie zabraknie gazu.

2 min czytania
Zdj. Piotr Mahhonin, CC BY SA 4.0, Wikimedia Commons
Zdj. Piotr Mahhonin, CC BY SA 4.0, Wikimedia Commons

Dziennikarze niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" lobbują na rzecz gazociągu Nord Stream 2? W gazecie pojawił się dość ciekawy artykuł, w którym Frank Dohmen i Alexander Jung przekonują, że amerykańskie sankcje wobec NS2 mogą spowodować, że w Europie zabraknie gazu.

"Amerykańskie sankcje przeciwko gazociągowi Nord Stream 2 prowadzą do zaostrzenia konfliktu między Ukrainą a Rosją, a to może spowodować przerwanie dostaw rosyjskiego gazu do Europy"-informuje "Der Spiegel". 

"Jedno jest pewne: Amerykanie nie zdołają przeszkodzić w dokończeniu budowy gazociągu przez Bałtyk – Nord Stream 2. Budowa jest zbyt zaawansowana"-przekonują dziennikarze tygodnika, Frank Dohmen i Alexander Jung, przypominając, że cała inwestycja pochłonęła już nawet 7 mld euro.

Szef jednej z firm pracujących przy budowie magistrali zapowiada, że projekt nie upadnie z powodu brakujących 150 km przy wybrzeżu duńskim. 

"Prezydent Władimir Putin i szef spółki Nord Stream Matthias Warning poradzą sobie z tym problemem"-twierdzi przedsiębiorca. Co z dostawami gazu?

"Strona rosyjska sygnalizowała dotychczas zgodę na taką umowę. Nałożenie sankcji może jednak spowodować zmianę stanowiska Moskwy. Należy obawiać się, że Rosjanie zerwą negocjacje"-czytamy na łamach "Der Spiegel". Jak podaje tygodnik, Moskwa zarzuca ukraińskiemu koncernowi Naftogas paktowanie z amerykańskim rządem. Przedstawiciele firmy spotykali się z ambasadorem USA w Berlinie Richardem Grenellem. Jak ostrzega tygodnik, ten konflikt może nieść ze sobą "nieprzyjemne następstwa" i zagrozić zaopatrzeniu Europy w gaz.

Autorzy przypominają, że 31 grudnia wygasa rosyjsko-ukraińska umowa o tranzycie rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Niemcy muszą teraz doprowadzić do podpisania nowej umowy, która zapewniłaby Ukrainie także w przyszłości wpływy z tranzytu.

"Jeżeli dostawy gazu 1 stycznia zostaną przerwane na 3 miesiące, w UE zabraknie w styczniu 6,3 mld metrów sześciennych tego surowca"-piszą Dohmen i Jung, którzy powołują się przy tym na wyliczenia Instytutu Gospodarki Energetycznej Uniwersytetu (EWI) w Kolonii.

Jednym z następstw może być wzrost cen gazu. EWI uspokaja, że brak dostaw będzie mógł być zrekompensowany rezerwami surowca magazynowanymi w zbiornikach oraz dostawami gazu skroplonego LNG. Simon Schulte z Instytutu uspokaja, że "Nikt nie będzie musiał marznąć".

yenn/DW.com, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej