Wiadomości

Niemieckie muzea trudniły się paserstwem

Niemiecki "Suddeutsche Zeitung" donosi, że bawarskie muzea zamiast oddawać dzieła sztuki zrabowane przez nazistów prawowitym właścicielom, sprzedawały je.

1 min czytania
Niemieckie muzea trudniły się paserstwem
Niemieckie muzea trudniły się paserstwem

Niemiecki "Suddeutsche Zeitung" donosi, że bawarskie muzea zamiast oddawać dzieła sztuki zrabowane przez nazistów prawowitym właścicielom, sprzedawały je. 

Badania na ten temat przeprowadziła londyńska Komisja ds. Sztuki Zrabowanej w Europie. Raport dokonany przez specjalistów wskazuje na to, że muzea z Bawarii traktowały skradzione dzieła szutki jak swoją własność i sprzedawały je nawet rodzinom byłych zbrodniarzy wojennych!

Liczba dzieł sztuki, którą ukradli Niemcy jest ogromna i wynosi ponad 10 i pół tysiąca obrazów. Bawarskie muzeum miało odrestaurować obrazy i zwrócić je prawowitym właścicielom, tak się jednak nie stało. Muzeum zaczęło rozprzedawać obrazy niczym na targu. Tak na przykład obraz z kolekcji Göringa zawisł w rządowej rezydencji na Petersbergu w Bonn, z kolei kopia Canaletta z kolekcji Hitlera trafiła do siedziby Niemieckiego Towarzystwa Parlamentarnego.

"Suddeutsche Zeitung" donosi, że w ten sposób rozprzedano ok. 3,5 tys. obrazów. 

W pierwszej połowie lat czterdziestych specjalny amerykański oddział historyków sztuki o nazwie "Monuments Men" znalazła skradzione dzieła sztuki i odzyskała je. Na podstawie tych wydarzeń powstał film "Monuments Men" w reżyserii George'a Clooneya. 

emde/dw.com

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej